Czemu Facebook podsuwa akurat tych, a nie innych ludzi w sekcji „Propozycje znajomych”? Odpowiedź zależy od kilku warstw algorytmu, który łączy dane z Twoich kontaktów, zachowania i otoczenia offline. Wbrew pozorom nie jest to losowa lista, tylko dość precyzyjny mechanizm przewidywania, kogo faktycznie możesz znać. Zrozumienie, jak działają te podpowiedzi, pomaga lepiej kontrolować prywatność i świadomie zarządzać swoim kontem. Poniżej rozłożono ten system na czynniki pierwsze – bez marketingowych ozdobników, za to z naciskiem na konkretne źródła danych, które algorytm wykorzystuje.
Na czym w ogóle polega „Propozycje znajomych”?
Sekcja „Propozycje znajomych” (People You May Know) to funkcja, która ma zwiększać liczbę połączeń między użytkownikami. W praktyce jest to system rekomendacji, podobny do tego, który podpowiada filmy na Netflixie czy produkty w sklepie internetowym.
Algorytm próbuje odpowiedzieć na jedno pytanie: „Z jakim prawdopodobieństwem te dwie osoby znają się w rzeczywistości?”. Każda potencjalna para użytkowników dostaje niewidoczną dla użytkownika ocenę, a osoby z najwyższą oceną trafiają na listę propozycji.
Facebook nie ujawnia pełnego kodu tego mechanizmu, ale przez lata dało się dość dobrze zidentyfikować jego główne źródła danych. Co istotne: nie ma jednego czynnika, który decyduje o pojawieniu się konkretnej osoby. Zawsze jest to kombinacja kilku sygnałów.
Główne źródła danych: skąd biorą się te propozycje?
Najważniejsze źródła wykorzystywane przy tworzeniu propozycji znajomych to:
- wspólni znajomi
- zeskanowane kontakty z telefonu lub e-maila
- wspólne miejsca (szkoła, praca, miasto, wydarzenia)
- aktywność na platformie (grupy, lajki, komentarze, obserwowane strony)
- zewnętrzne powiązania techniczne (np. ten sam numer telefonu użyty w różnych serwisach społecznościowych)
Każdy z tych elementów ma swoją wagę, która może się zmieniać w czasie. Facebook stale testuje, które sygnały najlepiej przewidują realną znajomość, i na tej podstawie modyfikuje algorytm.
Najczęściej propozycje znajomych wynikają z połączenia: wspólnych znajomych + przesłanych kontaktów z telefonu + podobnych miejsc i aktywności.
Wspólni znajomi – fundament algorytmu
Najprostszy i wciąż bardzo silny sygnał to liczba osób, które są znajomymi zarówno Twoimi, jak i sugerowanej osoby. Im więcej takich wspólnych połączeń, tym większa szansa, że propozycja się pojawi.
Nie chodzi tylko o samą liczbę. Ważne jest też, jak silnie połączeni są ci wspólni znajomi. Jeżeli istnieje gęsta „sieć” osób, które znają się między sobą (np. cała klasa, zespół w pracy, ekipa ze studiów), algorytm traktuje to jako mocny sygnał, że kolejna osoba z tej sieci też powinna się pojawić w propozycjach.
Widać to szczególnie po dołączeniu do nowej pracy czy rozpoczęciu studiów. Po dodaniu pierwszych kilku osób z danego miejsca, Facebook zaczyna „dociągać” resztę.
Kontakty z telefonu i e-maila – cicha, ale bardzo skuteczna warstwa
Większość użytkowników przynajmniej raz kliknęła opcję typu „Znajdź znajomych” i pozwoliła aplikacji zeskanować kontakty z telefonu lub książki adresowej. Nawet jeśli nie robi się tego regularnie, jednorazowe udzielenie zgody w przeszłości często wystarczy, by te dane były wykorzystywane.
Po stronie algorytmu dzieje się wtedy coś prostego: lista numerów i adresów e-mail jest porównywana z bazą kont. Gdy kilka osób ma zapisany ten sam numer lub e-mail w swoich kontaktach, a przy okazji osoby te w jakiś sposób są już znajomymi na Facebooku, system uznaje, że to mocny sygnał realnej relacji.
Jak kontakty wpływają na konkretne propozycje?
Jeśli w czyichś kontaktach pojawia się dany numer telefonu, a ten numer jest powiązany z kontem na Facebooku (nawet jeśli nie jest publicznie widoczny), algorytm dostaje jasną informację: „to może być znajomy”. Jeszcze mocniej działa to w sytuacji, gdy ten sam numer znajduje się w wielu książkach adresowych.
Ciekawa sytuacja pojawia się, gdy kontakty przesyłają obie strony, ale nie są jeszcze znajomymi. Wtedy system może uznać, że skoro wzajemnie mają się w książce adresowej, prawdopodobieństwo faktycznej znajomości jest bardzo wysokie. W praktyce takie osoby często pojawiają się wysoko na liście propozycji.
Inny scenariusz: ktoś zapisuje numer do specjalisty (lekarza, trenera, prawnika), a ten ma konto prywatne na Facebooku z tym samym numerem. Po pewnym czasie ta osoba może zacząć pojawiać się w propozycjach – nie dlatego, że algorytm „podsłuchuje”, tylko dlatego, że kontakty powiązały numer z kontem.
Istotne jest też, że nawet jeśli ktoś wyłączył wyświetlanie numeru na profilu, to wciąż może być on używany w tle do dopasowywania propozycji.
Wspólne miejsca: praca, szkoła, miasto i wydarzenia
Facebook chętnie wykorzystuje wszystkie deklarowane informacje profilowe: szkoły, uczelnie, miejsca pracy, miasta zamieszkania. Jeśli kilka osób pracuje w tym samym miejscu i część z nich już jest ze sobą połączona, pozostali pracownicy szybko zaczną się pojawiać w propozycjach.
Działa też lokalizacja. Osoby, które:
- mieszkają w tym samym mieście lub dzielnicy,
- uczestniczą w tych samych wydarzeniach na Facebooku,
- meldowały się w podobnych lokalizacjach (check-in),
mogą być wzajemnie sugerowane, szczególnie gdy dochodzą do tego inne wspólne elementy (np. grupy lub znajomi).
W tle działa tu ten sam schemat: im więcej punktów styku między dwiema osobami, tym wyższa ocena prawdopodobieństwa znajomości. Samo miasto raczej nie wystarczy, ale miasto + szkoła + kilka wspólnych znajomych już tak.
Aktywność na Facebooku: grupy, lajki, komentarze
Kolejna warstwa to to, co użytkownik robi na platformie. Algorytm bierze pod uwagę m.in.:
- grupy, do których należy
- strony, które obserwuje
- posty, pod którymi się udziela
- wydarzenia, w których uczestniczy
Jeśli dwie osoby są aktywne w tej samej niszy (np. te same lokalne grupy rodzicielskie, te same wydarzenia branżowe), to z perspektywy algorytmu tworzy się sieć kontekstowa. Dodanie choćby kilku wspólnych znajomych z tej sieci sprawia, że inne osoby z nią powiązane zaczynają się pojawiać w propozycjach.
Nie chodzi tylko o członkostwo w grupie, ale też o intensywność interakcji. Ktoś, kto często komentuje w tym samym wątku, zostawia reakcje pod tymi samymi postami czy dyskutuje z tymi samymi użytkownikami, może zostać uznany za osobę potencjalnie znaną offline (np. lokalna społeczność, grupa zawodowa).
„Szare” sygnały: techniczne powiązania między kontami
Oprócz wyraźnych danych (szkoła, miasto, znajomi) istnieją bardziej techniczne sygnały, o których użytkownicy rzadziej myślą, ale które też potrafią wpływać na propozycje znajomych.
Co może się kryć w tej warstwie algorytmu?
Facebook nie opisuje ich szczegółowo, ale na podstawie praktyki i analiz branżowych można wskazać kilka prawdopodobnych źródeł:
Po pierwsze, adresy e-mail i numery telefonów używane w innych serwisach należących do tego samego ekosystemu (np. Instagram). Jeżeli te same dane są przypisane do kont w różnych aplikacjach, mogą być łączone, a propozycje znajomych przenikają się między platformami.
Po drugie, współdzielone urządzenia. Gdy kilka osób korzysta z Facebooka na tym samym telefonie lub komputerze (np. domowy komputer, tablet rodzinny), algorytm może zakładać, że są jakoś powiązane. Nie chodzi nawet o dokładną identyfikację sprzętu, ale o ogólny sygnał: te konta pojawiają się na tym samym urządzeniu.
Po trzecie, adresy IP i sieci. Jest to delikatny temat, ale nie jest tajemnicą, że niektóre systemy rekomendacyjne biorą pod uwagę to, czy konta regularnie logują się z tego samego miejsca (biuro, dom akademicki, mała firma). W połączeniu z innymi danymi może to wzmacniać przekonanie, że konta są powiązane.
Wreszcie, istnieją wszelkie dane związane z używaniem przycisku „Zaloguj przez Facebooka” w zewnętrznych aplikacjach czy serwisach. To znowu tworzy dodatkowe punkty styku między użytkownikami korzystającymi z tych samych usług, choć dokładny wpływ na propozycje znajomych nie jest oficjalnie opisany.
Te „szare” sygnały zwykle nie działają w pojedynkę, ale łączą się z klasycznymi czynnikami: wspólnymi znajomymi, kontaktami i miejscami.
Czy Facebook „podsłuchuje” rozmowy dla propozycji znajomych?
To jedno z najczęściej powtarzanych podejrzeń. Pojawia się sytuacja: rozmowa z kimś offline, a po kilku dniach ta osoba wyskakuje w propozycjach znajomych. Pierwsze skojarzenie – mikrofon w telefonie.
Z punktu widzenia technicznego i prawnego stałe podsłuchiwanie i analizowanie rozmów byłoby skrajnie kosztowne i ryzykowne. Znacznie prościej i taniej jest korzystać z opisanych wcześniej danych: kontaktów, wspólnych znajomych, lokalizacji, aktywności w sieci.
Najczęściej działa to tak: obie osoby spotykają się w jakimś kontekście (firma, szkolenie, grupa na Messengerze, wydarzenie), mają wspólnych znajomych albo pojawiają się w tych samych bazach kontaktów. Po jakimś czasie algorytm zbiera wystarczająco dużo sygnałów, żeby uznać je za prawdopodobnych znajomych – i stąd wrażenie „magii”.
Podsumowując: bardziej realistyczne jest to, że algorytm łączy wiele subtelnych śladów cyfrowych, niż że faktycznie nagrywa rozmowy i na tej podstawie generuje propozycje.
Jak realnie ograniczyć „dziwne” propozycje znajomych?
Aby zmniejszyć liczbę zaskakujących propozycji, można zmodyfikować sposób, w jaki Facebook zbiera i wykorzystuje dane. W praktyce znaczenie mają przede wszystkim trzy obszary:
Kontrola kontaktów i danych kontaktowych
Po pierwsze, warto sprawdzić, czy kontakty z telefonu są cały czas synchronizowane. W aplikacji mobilnej można tę opcję wyłączyć, a wcześniej przesłane kontakty usunąć. Ogranicza to możliwość dopasowywania nowych osób na podstawie książki adresowej.
Po drugie, można rozważyć usunięcie numeru telefonu z profilu lub przynajmniej ustawienie go jako widoczny tylko dla siebie. Nawet jeśli nie wyeliminuje to całkowicie użycia numeru w tle, zmniejsza ryzyko, że osoby mające ten numer w kontaktach będą łatwo łączone z kontem.
Po trzecie, każda decyzja o logowaniu się do zewnętrznych aplikacji „przez Facebooka” to kolejny punkt styku danych. Świadome ograniczenie takich integracji to mniej powiązań, które mogą później wpływać na sugestie znajomych.
Podsumowanie jest dość proste: propozycje znajomych na Facebooku nie są przypadkowe. To efekt złożonego systemu, który z każdym rokiem lepiej skleja ze sobą kontakty, zachowania, miejsca i techniczne ślady. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala przynajmniej częściowo odzyskać kontrolę nad tym, kto i dlaczego pojawia się na liście potencjalnych znajomych.
