Ile państw jest w Europie?

Przez lata w szkolnych atlasach widniała jedna liczba: ileś tam państw w Europie i koniec dyskusji. Dziś takie podejście coraz gorzej działa, bo granice, uznanie międzynarodowe i rola organizacji międzynarodowych mocno skomplikowały obraz. Coraz częściej zamiast jednego wyniku podaje się kilka wariantów – zależnie od przyjętych kryteriów. Żeby sensownie odpowiedzieć na pytanie „ile państw jest w Europie?”, trzeba najpierw ustalić, co dokładnie liczymy – kontynent geograficzny, polityczny, czy może organizacje takie jak ONZ albo Rada Europy. Zmiana podejścia wynika z prostego faktu: świat nie układa się pod szkolne mapy i proste liczby, a Europa jest tu świetnym przykładem.

Dlaczego nie ma jednej prostej liczby?

Na papierze sprawa wygląda banalnie: jest kontynent, są państwa, wystarczy policzyć. W praktyce pojawia się kilka kłopotliwych pytań:

  • czy wliczać tylko państwa w całości leżące w Europie, czy także te częściowo w Azji?
  • czy decyduje geografia, czy raczej przynależność polityczna i kulturowa?
  • co z krajami, których nie wszystkie państwa uznają, jak Kosowo?
  • jak traktować terytoria zależne, np. Gibraltar czy Wyspa Man?

Każda sensowna odpowiedź na pytanie o liczbę państw w Europie musi się zdecydować na konkretne kryteria. Dlatego w literaturze, raportach międzynarodowych i materiałach edukacyjnych pojawiają się różne liczby: od 44 do ponad 50. Wszystkie mogą być poprawne – o ile wiadomo, co dokładnie obejmują.

Ile państw w Europie według głównych instytucji?

Najłatwiej podeprzeć się gotowymi listami – tym, jak Europę „tną” najważniejsze organizacje międzynarodowe. Każda ma własny zestaw kryteriów, więc i liczby nie będą identyczne.

Organizacja Narodów Zjednoczonych

ONZ nie prowadzi osobnej „listy krajów europejskich”, ale analizując wszystkie państwa członkowskie, można wyciągnąć praktyczną liczbę. Przyjmuje się, że w Europie (geograficznie lub politycznie) leży 44 państwa członkowskie ONZ. W tym ujęciu uwzględnia się m.in.:

  • państwa w całości europejskie (np. Polska, Niemcy, Hiszpania),
  • państwa transkontynentalne z istotną częścią europejską (np. Rosja, Turcja, Kazachstan),
  • państwa położone geograficznie w Azji, ale politycznie i kulturowo związane z Europą (tu spory budzą m.in. Cypr, Armenia, Gruzja, Azerbejdżan).

To ujęcie jest stosunkowo ostrożne, bo opiera się wyłącznie na w pełni uznanych członkach ONZ. Nie obejmuje np. Kosowa.

Rada Europy i Unia Europejska

Rada Europy skupia państwa, które akceptują wspólne standardy praw człowieka, demokracji i rządów prawa. Jest tu wyraźne kryterium polityczne i cywilizacyjne. Po wykluczeniu Rosji w 2022 roku, organizacja liczy 46 państw członkowskich.

Wśród nich pojawiają się zarówno kraje położone geograficznie w Azji (np. Armenia), jak i częściowo w Azji (Azerbejdżan, Gruzja, Turcja). Z punktu widzenia Rady Europy – to pełnoprawne europejskie państwa w sensie politycznym.

Unia Europejska jest bardziej elitarna – po Brexicie tworzy ją 27 państw. Nie jest to jednak lista „krajów Europy”, a jedynie jej części, które spełniły warunki członkostwa w UE. To raczej wskaźnik integracji gospodarczo-politycznej niż mapa kontynentu.

Najczęściej spotykana odpowiedź: w Europie jest 44–45 państw, w zależności od tego, czy wlicza się Kosowo. Szersze ujęcia, obejmujące kraje transkontynentalne i politycznie „przypisane” do Europy, prowadzą do liczb zbliżonych do 50.

Państwa transkontynentalne: Europa czy Azja?

Osobny problem stanowią kraje leżące na styku kontynentów. Tu ścisła geografia kłóci się z polityką, historią i kulturą.

Do najczęściej dyskutowanych należą:

  • Rosja – większość terytorium w Azji, ale centrum władzy, historia i główne miasta (Moskwa, Petersburg) są jednoznacznie europejskie. W praktyce nikt nie kwestionuje jej obecności na listach państw europejskich.
  • Turcja – niewielka część kraju (Tracja Wschodnia) leży w Europie, reszta w Azji. Politycznie Turcja balansuje między Europą a światem tureckim i Bliskim Wschodem. Część zestawień włącza ją do Europy, inne wymieniają jako państwo transkontynentalne „na pograniczu”.
  • Kazachstan – ma fragment terytorium na zachód od Uralu, więc geograficznie zahacza o Europę. W praktyce rzadko bywa zaliczany do „krajów Europy” w popularnym rozumieniu – traktuje się go jako państwo Azji Środkowej z małą częścią europejską.
  • Azerbejdżan, Gruzja, Armenia – leżą na Kaukazie, który różne szkoły geograficzne rysują jako granicę Europy i Azji w różnych miejscach. Politycznie te państwa mocno ciążą ku Europie (m.in. członkostwo w Radzie Europy, aspiracje prozachodnie), co sprawia, że wiele instytucji i autorów włącza je do zestawień europejskich.
  • Cypr – geograficznie blisko Bliskiego Wschodu, ale jako państwo członkowskie UE i Rady Europy funkcjonuje praktycznie wyłącznie jako kraj europejski.

Widać tu wyraźnie, że przy liczeniu państw Europy geografia szybko ustępuje miejsca decyzjom politycznym. Jeśli przyjmie się czysto kontynentalne kryterium, liczba spada; jeśli włącza się kraje „przypisane” do Europy kulturowo i politycznie, wynik rośnie.

Państwa nieuznawane i terytoria sporne

Kolejna grupa problematycznych przypadków to kraje, które funkcjonują jak państwa, ale nie są powszechnie uznawane. Ich obecność lub brak na liście potrafi zmienić wynik o kilka pozycji.

Kosowo i jego szczególna pozycja

Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 roku. Uznaje je ponad 90 państw, w tym większość krajów UE, ale niektóre państwa europejskie (np. Hiszpania, Rumunia, Słowacja, Grecja) nadal tego nie robią. Kosowo nie jest członkiem ONZ, m.in. z powodu sprzeciwu Rosji i Chin.

W praktyce jednak Kosowo ma własny rząd, walutę (euro, choć jednostronnie przyjęte), system prawny i obsługuje samodzielnie większość spraw wewnętrznych i zewnętrznych. Dla wielu autorów i instytucji jest więc po prostu kolejnym państwem europejskim – stąd rozbieżność 44 vs 45 krajów w Europie w popularnych zestawieniach.

Inne byty częściowo uznawane

W Europie i jej bezpośrednim sąsiedztwie pojawia się kilka innych tworzonych faktów dokonanych:

  • Republika Turecka Cypru Północnego – uznawana tylko przez Turcję, faktycznie kontroluje północną część Cypru. Na listach krajów Europy zwykle nie występuje, traktowana jest jako część państwa Cypr.
  • Abchazja, Osetia Południowa – formalnie część Gruzji, ogłosiły niepodległość, uznawane przez niewielką liczbę państw (m.in. przez Rosję). Funkcjonują de facto, ale w statystykach pozostają elementem Gruzji.
  • Naddniestrze – separatystyczny region na terenie Mołdawii, nieuznawany międzynarodowo, ale istnieje tam własna administracja i struktury quasi-państwowe.

Te przykłady pokazują, że gdyby przyjąć zasadę „liczymy wszystko, co działa jak państwo”, liczba wzrosłaby o kilka pozycji. Większość poważnych opracowań zachowuje jednak ostrożność i ogranicza się do krajów uznawanych przez znaczącą część społeczności międzynarodowej.

Mikropaństwa i terytoria zależne

Na mapie Europy trudno przeoczyć też maleńkie twory polityczne, które komplikują obraz z innej strony. Część z nich to pełnoprawne państwa, część – jedynie terytoria zależne.

Do europejskich mikropaństw zalicza się najczęściej:

  • Andorę
  • Liechtenstein
  • Monako
  • San Marino
  • Watykan
  • (często dodaje się też niewielką, choć nie aż tak małą, Maltę)

To państwa w pełni suwerenne, członkowie różnych organizacji międzynarodowych (choć np. Watykan ma status specyficzny). Wszyscy wliczają je do liczby krajów Europy – niezależnie od metodologii.

Osobną kategorię tworzą terytoria zależne, które nie są suwerennymi państwami, ale mają wysoki poziom autonomii. W Europie i jej bezpośrednim otoczeniu można tu wymienić np.:

  • Gibraltar (terytorium brytyjskie)
  • Wyspę Man, Jersey, Guernsey (dependencje Korony brytyjskiej)
  • francuskie departamenty i terytoria zamorskie (geograficznie poza Europą, politycznie część Francji i UE)

Te jednostki potrafią mylić, zwłaszcza na mapach politycznych, gdzie są oznaczane osobno. W zestawieniach liczby państw w Europie nie powinny się jednak pojawiać – to nie są niepodległe państwa.

Jak w praktyce liczyć państwa w Europie?

Po przejściu przez wszystkie wyjątki i sporne przypadki warto uporządkować kilka praktycznych „wersji odpowiedzi”, które pojawiają się najczęściej.

W materiałach edukacyjnych i popularnonaukowych spotyka się zwykle trzy główne ujęcia:

  1. Wersja ostrożna (ONZ, tylko powszechnie uznane państwa): ok. 44 kraje
    Liczone są państwa członkowskie ONZ z terytorium w Europie (zwykle wliczając Rosję, Turcję, kraje kaukaskie, Cypr). Kosowo nie jest uwzględniane.
  2. Wersja rozszerzona z Kosowem: 45 krajów
    Do powyższej listy dodaje się Kosowo jako de facto państwo europejskie. To obecnie chyba najczęściej spotykana liczba w serwisach edukacyjnych i popularnych zestawieniach.
  3. Wersje „maksymalistyczne”: 50+ krajów
    Wliczają wszystkie państwa transkontynentalne, wszystkie kraje kaukaskie, czasem różne byty częściowo uznawane. Spotykane raczej w opracowaniach analitycznych niż w codziennej edukacji.

Jeśli potrzebna jest liczba do zastosowań szkolnych czy ogólnej orientacji, najrozsądniej przyjąć, że w Europie jest 44–45 państw, z jasnym wyjaśnieniem, od czego zależy różnica jednego kraju.

Co warto zapamiętać na co dzień?

Przy pytaniu „ile państw jest w Europie?” nie chodzi o znalezienie jedynej słusznej liczby, ale o zrozumienie, dlaczego tych liczb jest kilka Dla uproszczenia w codziennym użyciu wystarczy trzymać się jednego zwięzłego schematu:

  • przyjmować, że podstawowo mowa o 44 uznanych państwach europejskich,
  • pamiętać, że dodanie Kosowa daje praktyczną liczbę 45,
  • mieć z tyłu głowy, że w analizach politycznych i geopolitycznych można trafić na liczby „podkręcone” o kraje transkontynentalne i sporne byty.

Taka świadomość pozwala uniknąć jałowych sporów o „prawidłową odpowiedź” i skupić się na tym, jak i po co dana lista została stworzona. W edukacji to podejście jest zdecydowanie uczciwsze wobec uczniów niż podawanie jednej liczby bez żadnego komentarza.