Ranking telewizorów 65 cali – najlepsze modele i opinie

Cel jest prosty: znaleźć dobry telewizor 65 cali, który faktycznie robi różnicę w filmach, grach i codziennym oglądaniu. Przeszkodą jest to, że rynek zasypuje nowymi modelami, a marketing miesza w głowie bardziej niż pomaga. W tym zestawieniu pominięto konstrukcje przypadkowe i przestarzałe, skupiając się na konkretnych seriach 2023/2024, które faktycznie warto brać pod uwagę. W rankingu znalazły się zarówno topowe OLED-y, jak i bardzo sensowne Mini LED-y i modele do rozsądnych budżetów. Dzięki temu łatwo dobrać ekran pod swoje potrzeby, a nie pod hasła z reklamy.

Jak wybierano najlepsze telewizory 65 cali

Ranking nie jest zlepkiem parametrów z ulotek. Pod uwagę wzięto realne wrażenia z użytkowania, testy obrazu i dźwięku, zachowanie w grach oraz opłacalność w zestawieniu z ceną. Wyróżniono modele, które oferują wyraźnie lepszy obraz od tańszych konstrukcji, a jednocześnie nie kosztują absurdalnych pieniędzy w swojej klasie.

Najważniejsze kryteria:

  • jakość obrazu SDR i HDR (kontrast, jasność, odwzorowanie barw, upłynnianie ruchu),
  • input lag i obsługa funkcji dla graczy (HDMI 2.1, VRR, 120 Hz),
  • jasność w jasnym pokoju vs. praca wieczorem/przy zgaszonym świetle,
  • system Smart TV i wsparcie dla popularnych VOD,
  • kultura pracy (uniformity, blooming, ryzyko wypaleń w OLED),
  • stosunek jakości do ceny w realnych, a nie katalogowych cenach.

Ranking: najlepsze telewizory 65 cali 2024

Topowe OLED-y 65 cali – jakość obrazu ponad wszystko

OLED wciąż oznacza referencyjny kontrast i czerń, a przy seriach 2023/2024 dochodzi do tego bardzo wysoka jasność HDR. Dla osoby szukającej maksymalnej jakości filmów i seriali, to nadal najlepszy kierunek – o ile budżet na to pozwala i telewizor nie stoi non stop na kanale informacyjnym.

1. LG OLED65C3 – najbardziej uniwersalny OLED 65” z aktualnej oferty LG. Świetny kontrast, bardzo dobra jasność HDR, bardzo niski input lag, komplet portów HDMI 2.1 (4 sztuki), pełne wsparcie 4K120, VRR, G-Sync/FreeSync. WebOS oferuje wszystkie istotne aplikacje VOD bez kombinacji. Model szczególnie polecany osobom, które chcą jednego ekranu do filmów, Netflixa i konsoli nowej generacji.

2. Samsung 65S90C – OLED na matrycy QD-OLED, czyli bez klasycznego filtra kolorów. Daje to bardzo żywe barwy i wysoką jasność HDR, szczególnie w kolorowych scenach. Świetnie sprawdza się w grach (4x HDMI 2.1, niski input lag, świetne wsparcie VRR), dobrze radzi sobie też w lekko jaśniejszych salonach niż typowy OLED. Brak Dolby Vision może boleć w części treści VOD, ale HDR10+ częściowo to rekompensuje.

3. Sony XR-65A80L – propozycja dla osób nastawionych na filmy i seriale. Niezmiennie mocna strona Sony to przetwarzanie obrazu i bardzo naturalne kolory prosto z pudełka. Ruch wygląda wzorcowo przy sporcie, a skalowanie materiału z gorszych źródeł robi lepsze wrażenie niż u większości konkurentów. Dwa porty HDMI 2.1 wystarczą, jeśli równolegle nie używa się kilku konsol plus PC.

OLED-y są mniej odporne na długotrwałe wyświetlanie statycznych elementów (loga, paski newsowe). W normalnym, mieszanym użytkowaniu nie jest to zazwyczaj problemem, ale telewizor 65” do całodniowego TVN24 czy kanałów sportowych z paskami nie powinien być OLED-em.

Najlepsze 65-calowe QLED/Mini LED – jasność i brak stresu o wypalenia

Mini LED-y i topowe QLED-y to dobra alternatywa dla osób, które oglądają sporo w dzień w jasnym salonie lub boją się wypaleń OLED-a. Te konstrukcje oferują bardzo wysoką jasność, solidny kontrast lokalnie podświetlanej matrycy i brak ograniczeń przy długich sesjach z kanałami informacyjnymi czy sportem.

4. Samsung QE65QN90C – jeden z najlepszych jasnych telewizorów 65 cali na rynku. Matryca VA 120 Hz z Mini LED i skutecznym lokalnym wygaszaniem pozwala oglądać nawet w bardzo nasłonecznionych salonach. Do tego bardzo dobry tryb gry, wsparcie dla 4K120, VRR, gaming hub Samsunga dla grania w chmurze. Minusem są słabsze kąty widzenia niż w OLED-ach – do oglądania pod większym kątem lepiej nada się QD-OLED lub IPS.

5. TCL 65C845 – model, który realnie zmieszał rynek w 2023 roku. Bardzo jasny Mini LED z dobrą kontrolą podświetlenia i pełnym pakietem dla graczy, a przy tym zauważalnie tańszy od flagowców Samsunga czy Sony. System Google TV zapewnia wygodny dostęp do aplikacji, choć potrafi być nieco cięższy niż Tizen czy WebOS na słabszym łączu. Dla osób szukających maksymalnej opłacalności w klasie do kina i gier – pozycja obowiązkowa na krótkiej liście.

6. Hisense 65U8KQ – ciekawa alternatywa, szczególnie jeśli trafi się na dobrą promocję. Mini LED o bardzo wysokiej jasności, dobry kontrast i sensowne wsparcie dla HDR (Dolby Vision, HDR10+). System VIDAA jest bardziej ograniczony niż Google TV czy Tizen, ale większości popularnych aplikacji i tak nie brakuje. W tej cenie trudno znaleźć jaśniejszy ekran 65” do jasnego salonu.

7. Samsung 65Q60C / TCL 65C645 – tańsze propozycje 65 cali dla osób, które chcą dużej przekątnej, ale nie potrzebują 120 Hz ani topowego HDR. Dobre do kablówki, Netflixa, codziennego oglądania, ale bez efektu „wow” w kinie domowym.

Największy przeskok jakościowy w telewizorach 65 cali odczuwa się przy przejściu z modeli klasy „Q60 / C64” na OLED lub porządny Mini LED pokroju QN90C / C845. To różnica w czerni, HDR i płynności, którą widać od pierwszej minuty.

Telewizor 65 cali pod konkretne zastosowania

65 cali do filmów i seriali – co faktycznie ma znaczenie

Do kina domowego najważniejsza jest czerń, kontrast i zachowanie w słabo oświetlonym pokoju. Tutaj prym wiodą OLED-y – LG C3, Samsung S90C i Sony A80L. Zapewniają praktycznie nieskończony kontrast i brak poświat wokół jasnych obiektów na ciemnym tle, co w filmach robi ogromną różnicę.

W Mini LED-ach więcej zależy od implementacji lokalnego wygaszania. Samsung QN90C i TCL C845 robią to na tyle dobrze, że przy typowych treściach VOD i seansach wieczornych spora część użytkowników nie odczuje dużej różnicy względem OLED-a, zwłaszcza z kanapy w normalnym salonie.

Dla filmowych maniaków istotne jest wsparcie Dolby Vision – mają je m.in. TCL C845 i Hisense U8KQ, nie ma go większość telewizorów Samsunga. Jeśli gros treści pochodzi z Netflixa czy płyt UHD z DV, lepiej postawić na model z pełną obsługą tego formatu.

Warto też zwrócić uwagę na fabryczne tryby obrazu. Telewizory Sony i LG zazwyczaj oferują bardzo dobre ustawienia kinowe prosto z pudełka, Samsungi potrafią być fabrycznie zbyt jaskrawe i „podkręcone” – wystarczy jednak przejść na tryb Film/Kino i podstawowa kalibracja problem rozwiązuje.

Przy 65 calach optymalna odległość do seansów 4K to około 2,5–3,0 m. Siedząc dalej, różnica między 4K a Full HD mocno się rozmywa, a potencjał dużego ekranu nie jest w pełni wykorzystany.

65-calowy TV do gier – czego naprawdę szukać

Gracze powinni patrzeć przede wszystkim na obecność HDMI 2.1, natywne 120 Hz i obsługę VRR (FreeSync/G-Sync). Modele takie jak LG C3, Samsung S90C, QN90C czy TCL C845 spełniają te kryteria i pozwalają wyciągnąć pełnię możliwości z PS5, Xbox Series X i mocnych PC.

OLED-y (LG C3, S90C, A80L) oferują genialny czas reakcji matrycy – smużenie praktycznie znika, a obraz w ruchu wygląda bardzo ostro. Przy grach z szybkim ruchem i ciemnymi scenami efekt jest znacznie lepszy niż na przeciętnych LCD.

Mini LED-y pokroju QN90C i C845 odwdzięczą się wyższą jasnością i brakiem stresu o wypalenia przy wielogodzinnych sesjach w gry z HUD-em, paskami życia itp. W praktyce, przy rozsądnym korzystaniu, nowoczesne OLED-y dobrze sobie radzą, ale osoby grające po kilka godzin dziennie w jedną produkcję z mocno statycznym UI mogą spać spokojniej na LCD.

Warto też spojrzeć na funkcje dodatkowe: automatyczny tryb gry (ALLM), dedykowane panele gamingowe (Samsung, LG), obsługę 144 Hz w wybranych modelach TCL/Hisense (bardziej pod PC). Dźwięk wbudowany w TV i tak zazwyczaj przegrywa z soundbarem, więc lepiej celować w telewizor z eARC, by łatwo podpiąć zewnętrzny zestaw audio.

Input lag w wymienionych wyżej modelach gamingowych zwykle mieści się w przedziale 5–15 ms w trybie gry – dla zdecydowanej większości graczy jest to poziom więcej niż komfortowy, również w dynamicznych FPS-ach.

Na co uważać przy wyborze telewizora 65 cali

Przy 65 calach szczególnie ważna jest ergonomia ustawienia. Tego formatu nie powinno się wciskać do małych pokoi z odległością 1,5 m od kanapy, bo każdy ruch kamery będzie męczył, a słaba jakość sygnału (np. SD z kablówki) będzie kłuła w oczy.

Warto sprawdzić szerokość podstawy – część modeli ma nóżki rozstawione bardzo szeroko, co wymaga dłuższej szafki RTV. Jeśli telewizor ma wisieć na ścianie, dobrze od razu przewidzieć miejsce na soundbar i dostęp do portów bocznych.

Nie ma sensu przepłacać za „8K” w 65 calach. Przy typowej odległości oglądania różnica względem dobrego 4K jest iluzoryczna, a treści natywne 8K praktycznie nie istnieją. Lepiej zainwestować w lepszy HDR, Mini LED lub OLED niż w suchą rozdzielczość.

Ostatni element to realne promocje. Modele z poprzedniego roku (np. C3, QN90C, C845) bardzo często oferują lepszą jakość niż nowsze, niżej pozycjonowane serie, a po spadkach cen są zdecydowanie bardziej opłacalne.

Podsumowanie: który 65-calowy TV wybrać?

Dla użytkownika szukającego maksymalnej jakości obrazu w filmach, serialach i grach najbardziej opłacalnym wyborem wciąż będzie OLED 65” pokroju LG C3 lub Samsung S90C. Dla jasnych salonów i mieszanych treści świetnie sprawdzą się Mini LED-y 65 cali – Samsung QN90C, TCL C845, Hisense U8KQ. Jeśli liczy się głównie duża przekątna i rozsądna cena, a wymagania wobec HDR i gier są umiarkowane, można rozważyć tańsze serie Q60C/C645 – z pełną świadomością ich ograniczeń.

Lepiej kupić solidny model 65 cali z poprzedniego roku z dobrym HDR, 120 Hz i sensownym lokalnym wygaszaniem niż nowy, marketingowo błyszczący, ale technicznie okrojony ekran. W codziennym użytkowaniu różnicę widać od razu.