Osoby, które przeżyły wielokrotne, długotrwałe traumy – w dzieciństwie lub dorosłości – często czują, że klasyczne opisy PTSD zupełnie do nich nie pasują. Szukają nazwy dla chaosu emocji, problemów w relacjach i poczucia, że całe życie zbudowane jest wokół przetrwania, a nie normalnego funkcjonowania. Właśnie tu pojawia się pojęcie CPTSD (złożone zaburzenie stresowe pourazowe), które lepiej opisuje skutki takich doświadczeń. W tym tekście znajdują się: konkretne objawy, możliwe skutki w codzienności oraz realne możliwości leczenia i poprawy jakości życia. Bez straszenia, ale też bez udawania, że „samo przejdzie”.
Czym jest CPTSD i skąd się bierze
CPTSD (Complex PTSD) opisuje skutki długotrwałej, powtarzającej się traumy, zwykle w sytuacjach, z których trudno było uciec. Często dotyczy dzieci wychowanych w przemocowych domach, osób po wieloletniej przemocy domowej, więźniów, ofiar sekt czy osób żyjących latami w silnie zagrażających warunkach.
W przeciwieństwie do „klasycznego” PTSD, które zwykle wiąże się z jednym silnym wydarzeniem (wypadek, gwałt, katastrofa), CPTSD dotyczy historii, w której trauma staje się codziennością. Mózg i ciało uczą się funkcjonować w stanie ciągłego zagrożenia, a to wpływa na emocje, poczucie własnej wartości i zdolność budowania relacji.
CPTSD nie jest „słabością charakteru”. To konsekwencja długotrwałego życia w warunkach, w których system nerwowy był zmuszony działać w trybie przetrwania, często przez wiele lat.
Typowe objawy CPTSD
Objawy CPTSD są szerokie i bardzo zróżnicowane. Dwie osoby z podobną historią mogą przeżywać je zupełnie inaczej. Warto jednak znać najczęściej występujące obszary problemów.
Objawy emocjonalne i poznawcze
U wielu osób z CPTSD emocje są „rozregulowane”. Raz wydają się przytłaczające, innym razem praktycznie nieobecne. Często pojawia się trudność w rozpoznawaniu tego, co właściwie się czuje. Emocje potrafią „odpalać się” bardzo gwałtownie i w sytuacjach, które z pozoru nie są groźne.
Typowe są:
- nagłe wybuchy złości lub agresji (często z poczuciem winy po fakcie),
- silny wstyd i przekonanie, że „coś jest fundamentalnie nie tak”,
- epizody emocjonalnego odrętwienia – jakby ktoś „wyłączył” uczucia,
- nawracające flashbacki (wspomnienia traumy wracające jak żywe),
- trudności z koncentracją, „zamglenie” myśli, problemy z pamięcią.
W obrazie CPTSD pojawia się często bardzo surowy wewnętrzny krytyk. Głos w głowie bezlitośnie komentuje każde potknięcie, porównuje z innymi, podsuwa myśli w stylu: „nikt normalny tak nie reaguje”, „to wszystko twoja wina”. Taki sposób myślenia nie powstaje z próżni – zwykle jest efektem lat krytyki, poniżania czy przemocy psychicznej.
Objawy w relacjach z innymi
CPTSD mocno uderza w relacje. System nerwowy, który długo żył w zagrożeniu, ma trudność z odróżnieniem bliskości od niebezpieczeństwa. Stąd częste huśtawki: ogromna potrzeba bycia z kimś kontra impulsywne odsuwanie się lub zrywanie kontaktu.
W relacjach często obserwowane są:
- hiperczujność na odrzucenie (czytanie między wierszami, „przewidywanie” porzucenia),
- trudność z zaufaniem, nawet osobom, które zachowują się dobrze,
- wchodzenie w relacje przemocowe lub nierówne, bo „tak znajomo”,
- poczucie bycia „za dużo” albo „za mało” dla innych,
- silne poczucie samotności nawet wśród ludzi.
Część osób z CPTSD unika bliskości, bo kojarzy się ona z ryzykiem zranienia. Inni z kolei wchodzą w relacje bardzo szybko i intensywnie, a potem przeżywają ogromne cierpienie przy każdym konflikcie czy zmianie nastroju u drugiej strony.
Skutki długotrwałego CPTSD w codziennym życiu
CPTSD nie dotyczy tylko „psychiki”. To stan, który ma wpływ na pracę, zdrowie, relacje i ogólne funkcjonowanie. Długotrwałe życie w trybie przetrwania obciąża organizm i ogranicza możliwości rozwoju.
Częste skutki to m.in.:
- problemy ze snem – koszmary, trudności z zasypianiem, wybudzanie się w nocy,
- przewlekłe zmęczenie, brak energii, uczucie „wyczerpania życiem”,
- zaburzenia odżywiania (jedzenie „na pocieszenie”, restrykcje, napady),
- somatyzacje – bóle brzucha, napięcia mięśni, bóle głowy bez jasnej przyczyny medycznej,
- nadmierne używanie alkoholu, leków, narkotyków lub pracy jako formy „ucieczki od emocji”.
W pracy mogą pojawiać się trudności z koncentracją, lęk przed oceną, prokrastynacja napędzana perfekcjonizmem. Często pojawia się też wrażenie, że inni „radzą sobie z życiem” znacznie lepiej – co dodatkowo wzmacnia wstyd i izolację.
Długotrwałe, nieleczone CPTSD zwiększa ryzyko depresji, uzależnień i problemów zdrowotnych. Jednocześnie odpowiednio dobrana pomoc potrafi realnie poprawić jakość życia, nawet po wielu latach od traumy.
Diagnoza CPTSD – jak wygląda proces
W oficjalnych klasyfikacjach medycznych pojęcie CPTSD pojawia się m.in. w ICD-11, co ułatwia rozpoznawanie tego zaburzenia przez specjalistów. W praktyce diagnoza nie polega na jednym teście, ale na szczegółowym wywiadzie i rozmowie z osobą zgłaszającą się po pomoc.
Specjalista (najczęściej psychiatra lub psychoterapeuta) pyta o:
– historię trudnych doświadczeń (nie zawsze od razu bardzo szczegółowo),
– obecne objawy: emocjonalne, somatyczne, w relacjach,
– funkcjonowanie w pracy, szkole, domu,
– wcześniejsze leczenie, przyjmowane leki, inne diagnozy (np. depresja, zaburzenia lękowe).
Czasem konieczne jest rozróżnienie CPTSD od innych zaburzeń, które mogą wyglądać podobnie – np. zaburzeń osobowości, ADHD, zaburzeń afektywnych. To normalne, że proces diagnozy zajmuje więcej niż jedną wizytę.
Ważne jest, że nie ma obowiązku opowiadania od razu całej historii traumy. Dobry specjalista będzie stopniowo budował poczucie bezpieczeństwa i szanował tempo, w jakim pacjent jest gotów mówić o trudnych rzeczach.
Możliwości leczenia CPTSD
CPTSD jest trudnym doświadczeniem, ale nie jest wyrokiem na całe życie. Dostępnych jest coraz więcej podejść terapeutycznych i form wsparcia, które pomagają wyjść z trybu ciągłego przetrwania i zacząć żyć trochę spokojniej.
Terapia ukierunkowana na traumę
Podstawą leczenia CPTSD jest psychoterapia. Dobrze, jeśli terapeuta ma doświadczenie w pracy z traumą oraz znajomość podejść opartych na najnowszej wiedzy o funkcjonowaniu układu nerwowego.
Najczęściej stosowane są m.in.:
- terapia schematów – pomaga zrozumieć i zmieniać głęboko zakorzenione wzorce myślenia i reagowania,
- EMDR (odwrażliwianie za pomocą ruchu gałek ocznych) – metoda pracy z traumatycznymi wspomnieniami,
- terapia poznawczo‑behawioralna (CBT, TF‑CBT) – skupiona na zmianie przekonań i reakcji związanych z traumą,
- podejścia oparte na regulacji układu nerwowego (np. terapia somatyczna, praca z ciałem, podejście poliwagalne).
Terapia CPTSD często przebiega etapami. Najpierw praca nad poczuciem bezpieczeństwa „tu i teraz” oraz regulacją emocji, dopiero później – jeśli to potrzebne i możliwe – bardziej bezpośrednia konfrontacja ze wspomnieniami traumy. Skakanie od razu „w środek” najbardziej bolesnych doświadczeń zwykle bardziej szkodzi niż pomaga.
Farmakoterapia i inne formy wsparcia
Leki nie „leczą traumy”, ale mogą być ważnym wsparciem, szczególnie gdy pojawia się depresja, silny lęk, bezsenność czy myśli samobójcze. O farmakoterapii zawsze decyduje lekarz psychiatra – po rozmowie, diagnozie i uwzględnieniu ogólnego stanu zdrowia.
Oprócz klasycznej terapii i leków, pomocne bywają także:
- grupy wsparcia dla osób po traumie lub z CPTSD,
- zajęcia z elementami uważności, jogi, pracy z oddechem – pod warunkiem, że prowadzone są ostrożnie i z szacunkiem dla granic uczestników,
- psychoedukacja – wiedza o tym, jak działa mózg po traumie, często sama w sobie przynosi ulgę i zmniejsza poczucie „dziwności” własnych reakcji.
Przy CPTSD leczenie to zwykle maraton, nie sprint. Objawy mogą falować, a postępy nie zawsze widać od razu. Mimo to po miesiącach czy latach wiele osób zauważa, że reaguje spokojniej, lepiej śpi, łatwiej stawia granice i przestaje brać odpowiedzialność za cudze zachowania.
Co można zrobić samodzielnie na początku
Nie wszystko da się załatwić samodzielnie, ale kilka kroków na własną rękę bywa pomocnym wstępem do dalszej pracy.
- Nazwanie problemu – samo odkrycie pojęcia „CPTSD” i zrozumienie, że objawy mają sens, często zmniejsza wstyd i chaos.
- Łagodniejsze podejście do siebie – traktowanie obecnych reakcji nie jak „wady charakteru”, ale jak strategie przetrwania, które kiedyś miały sens.
- Psychoedukacja z rzetelnych źródeł – książki i materiały tworzone przez specjalistów od traumy, nie przypadkowe treści z internetu.
- Proste praktyki regulujące układ nerwowy – delikatny ruch, spokojny oddech, kontakt z bezpiecznymi ludźmi, ograniczenie nadmiaru bodźców.
- Stopniowe szukanie wsparcia – jeśli to możliwe, konsultacja z terapeutą lub psychiatrą, ale też ostrożne otwieranie się przed choć jedną zaufaną osobą.
Warto pamiętać, że CPTSD często powoduje przekonanie, że „zasobów brak”: brak siły, pieniędzy, czasu, możliwości. Czasem realnie jest trudno. Nawet wtedy małe kroki – krótsze sesje, konsultacje online, tańsze formy wsparcia – bywają lepsze niż całkowita rezygnacja.
CPTSD nie znika z dnia na dzień, ale sposób przeżywania siebie i świata może zmieniać się stopniowo. Nawet po wielu latach traumy możliwe jest życie, w którym nie wszystko kręci się wokół przetrwania, a miejsce lęku i wstydu coraz częściej zajmuje spokój i sprawczość.
