Ewolucja, Nie-Rewolucja

Giełdy elektroniczne są atakowane ze wszystkich stron. Teraz niektóre z nich przekształcają się w firmy typu ASP (Application Service Providers).

Giełdy elektroniczne są atakowane ze wszystkich stron. Teraz niektóre z nich przekształcają się w firmy typu ASP (Application Service Providers).

ForRetail.com, elektroniczna giełda z San Francisco, specjalizująca się w wyposażeniu domów, została niedawno zmuszona do zmierzenia się z dotychczasowym modelem biznesowym. Firma podpisała umowy z blisko 400 zakładami produkującymi meble i 25 tys. sprzedawców

ale nie zarabiała wiele na 5-procentowej opłacie od transakcji, jaką obciążała sprzedawców. W lipcu ForRetail zaczęła więc szukać funduszy venture capital, aby otrzymać kolejny zastrzyk gotówki.

Michael Burgess: Elektroniczne giełdy to za mało

Michael Burgess: Elektroniczne giełdy to za mało

Szybko okazało się, że nie są one zainteresowane przedsięwzięciami, takimi jak giełda business-to-business. "Kiedy przychodzą po więcej pieniędzy, traktuje się ich niczym toksyczne odpady" - mówi J. R. Matthews, wspólnik w Net Market Partners, inkubatorze działającym wraz z ForRetail. "Nikt nie chce ich tknąć"- dodaje. ForRetail musiała więc udowodnić, że nie jest całkowicie zależna od prowizji pobieranej od transakcji. Firma wpadła na pomysł, że przepakuje swoje oprogramowanie do handlu elektronicznego, za pomocą którego można przeprowadzić i śledzić transakcje, i zacznie je sprzedawać przedsiębiorcom, którzy wolą prowadzić biznes na własnych stronach.

Pierwszy klient ForRetail, Inkadinkado, producent dekoracyjnych stempli, ruszył pod koniec września. Tymczasem większość niezależnych giełd walczy o przetrwanie. Nawet jeśli mają zakontraktowanych kupców i dostawców, to trudno im przekonać ich do prowadzenia interesów przez Sieć. Giełdy czerpią większość swoich przychodów z opłat za transakcje. Sprawę pogarsza fakt, że w wielu dziedzinach główni producenci i kupcy połączyli siły budując własne giełdy elektroniczne. Tym samym wywierają presję na start-upy.

Razem z funduszami wysokiego ryzyka i maklerami z Wall Street czekającymi na zyski teraz lub przynajmniej chcącymi mieć nań perspektywy niezależne giełdy muszą znaleźć nowe źródła dochodów.

Lekarstwem choć dla niektórych z nich może być zmiana w dostawcę aplikacji internetowych (ASP). Coraz więcej takich rynków wymiany wynajmuje swoje oprogramowanie małym i średnim przedsiębiorstwom, które nie chcą tworzyć własnych aplikacji biznesowych. Wynajmują też swoją licencję giełdową dużym firmom, które zamierzają prowadzić prywatne rynki wymiany dla swoich dostawców.