Czy CR Media Consulting stanie na nogi? (komentarz)

- "Być może cała sytuacja jeszcze się odwróci, że to jest pewnego rodzaju ruch taktyczny ze strony CR Media. Wspominają oni bowiem o możliwości emisji akcji i dokapitalizowania się w ten sposób, choć z informacji jakie posiadam na temat tego, jak funkcjonowała ta spółka, to raczej nie wróżę, żeby stanęła ona na nogi" - mówi Michał Wawrykiewicz, radca prawny, reprezentujący jednego z wierzycieli CR Media Consulting.

W ubiegły piątek firma Internet Group poinformowała w komunikacie, iż jej spółka zależna CR Media Consulting złożyła do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. O sprawie pisałem też wczoraj.

O skomentowanie sprawy poprosiłem wierzycieli CR Media Consulting. Jednak komentować sprawy nie chciały ARBOinteractive, Wirtualna Polska, Gazeta.pl ani Interia.

Dziś o komentarz do wydarzeń z ostatnich kilku dni pytam Michała Wawrykiewicza, radcę prawnego, którego kancelaria działając w imieniu wydawcy "Magazynu NTN Snow & More", złożyła w zeszłym tygodniu wniosek o ogłoszenie upadłości CR Media Consulting S.A. (jeszcze zanim zrobiło to CR Media).

Jakie implikacje dla waszego wniosku o upadłość będzie miał wniosek złożony przez CR Media Consulting?

Michał Wawrykiewicz: Sądzę, że sąd może tym bardziej przychylić się do wcześniejszych wniosków o ogłoszenie upadłości. Uważam, że CR Media uznało, iż spółce nie uda się już podnieść, co zresztą było do przewidzenia, ponieważ ich sytuacja już od kilku miesięcy jest bardzo zła.

Akurat mój klient ma bardzo małą relatywnie do innych wierzycieli należność, bo CR Media, z tego co się słyszy, ma w stosunku do swoich klientów do spłaty długi milionowe. Przypuszczam, że także inni wierzyciele złożyli wnioski o ogłoszenie upadłości i to wszystko prawdopodobnie zakończy się ostatecznie wydaniem postanowienia o ogłoszeniu upadłości, jeżeli spółka dysponuje majątkiem wystarczającym na koszty postępowania upadłościowego.

Czy uważa Pan, że decyzja CR Media była w jakimś stopniu umotywowana tym, że Pana kancelaria oraz Interia złożyły wcześniej wnioski o upadłość spółki?

Michał Wawrykiewicz: Trudno jest mi powiedzieć, na ile było to spowodowane naszym wnioskiem. Być może to było bodźcem dla członków zarządu, którzy chcieli wykonać bezpieczny ruch, aby nie można było im zarzucić, że oni nie złożyli takiego wniosku na czas. Moim zdaniem ten czas i tak już dawno minął. Prawo upadłościowe i naprawcze przewiduje bowiem termin 14 dni od zaistnienia przesłanek upadłościowych, na złożenie wniosku.

Gdyby to była spółka z o.o., to sytuacja byłaby inna, bo w spółce z o.o. członkowie zarządu odpowiadają solidarnie ze spółką. Oznacza to, że jeżeli wierzyciel nie może zaspokoić się z majątku spółki, to wówczas można pozwać członków zarządu. Nie trzeba wówczas wykazywać winy członków zarządu. Odpowiadają oni swoim własnym majątkiem, chyba, że w odpowiednim czasie złożą wniosek o ogłoszenie upadłości.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.