"Internet mimo wciąż rosnących udziałów rynkowych raczej szybko nie zdobędzie pozycji lidera wśród nośników reklamy na naszym rynku" - twierdzą analitycy z ZenithOptimedia Group Poland, wskazując na słabości reklamy internetowej.
Reklamy w internecie są gorzej oceniane przez polskich konsumentów i mają wśród nich niski współczynnik zapamiętywania. Takie nieprzychylne dla branży interaktywnej wnioski płyną z najnowszego badania ZenithOptimedia Group Poland, pt. "Kowalski w świecie mediów v.3"
Z czego wynika niechęć konsumentów do reklam w internecie? Najprawdopodobniej związane jest to bezpośrednio z ich nadmierną ilością. Według badaczy, internet i telewizja to pod tym względem najbardziej negatywnie oceniane media. Na sieć wskazało w tym przypadku 85 proc. ankietowanych a na telewizję aż 94 proc.
Oczywiście o tym, że internauci nie przepadają za reklamami w sieci wiadomo nie od dziś. Potwierdziło to chociażby przeprowadzony w ubiegłym roku badanie firmy Gemius, pokazujące że internauci są bardziej krytycznie nastawieni wobec reklam w sieci, niż wobec reklam umieszczonych w innych mediach.
Więcej ...
Słabo zapamiętywana, ale nie najgorzej
Bardziej interesujący jest natomiast drugi wniosek płynący z badania ZenithOptimedia, mówiący o tym, że reklamy w sieci maja niski stopień zapamiętywalności. Wśród polskich użytkowników sieci tylko 11 proc. przyznaje, że przypomina sobie reklamę internetową lub serię takich przekazów, które szczególnie utkwiły im w pamięci.
Najlepiej pod tym względem z pośród wszystkich mediów wypada telewizja.
Czy pamiętasz jakąś reklamę w danym medium, która szczególnie utkwiła Ci w pamięci, zwróciła Twoją uwagę?
"Reklama w Internecie dyskwalifikowana jest przez konsumenta przede wszystkim przez jej nachalność. Badani często oceniają reklamę internetową przez pryzmat łatwości jej wyłączenia. W tym przypadku największy wpływ na zainteresowanie danym przekazem jest bezpośrednia korelacja reklamowanego produktu z aktualną potrzebą odbiorcy - badany jest w stanie łatwiej zaakceptować reklamę jeśli mówi ona o czymś, co go w danej chwili interesuje. Tu, podobnie jak w TV, prym wiodą reklamy w kategorii telekomunikacja" - twierdzą badacze z ZenithOptimedia.
Internet mimo wszystko nie zajmuje pod względem zapamiętywalności przekazu ostatniego miejsca. Najniższy wskaźnik zapamiętywalności konkretnych kreacji zanotowała reklama w gazetach (6% wskazań).
Jak zrobić dobrą reklamę w sieci?
O atrakcyjności reklam świadczy wg badanych przede wszystkich charakterystyczne hasło reklamowe. Wypowiedzi respondentów wskazują, że pewien wpływ na zapamiętywalność reklamy internetowej ma humor oraz element zaskoczenia. Najlepiej zapamiętywane w internecie przekazy, to reklamy telekomów (Heyah). Dalsze miejsca zajęły produkty finansowe (Alior Bank, Noble Bank), kosmetyki (Puma) oraz motoryzacja (Toyota).
Redakcja Internet Standard nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Jak się puszcza reklamy premier filmowych w chomikuj, pebie, ajo czy precylu to nie dziwne :))))))))) równie dobrze można puszczać na piratebay :) Inny genialny pomysł to puszczanie reklam w tzw. śmieciowych miejscach portali, równie dobry efekt można osiągnąć w ogóle ich nie puszczając :) Najgorsze jednak co może być to totalnie odwalona kopia tego co się widzi w gazetach czy tv. Internet ma nieograniczone możliwości, ale twórcy reklamy niestety nie mają o tym pojęcia. Problem jest także taki, że reklamy w tv, radiu czy gazetach to już muzeum reklamy, nowe pokolenia to pokolenia internetu. Postępu nie powstrzymamy, reklama internetowa za kilka lat będzie numerem 1 czy tego chcemy czy nie. Kogo nie będzie w internecie tego po prostu w ogóle nie będzie. Telewizja tradycyjna to już rozrywka wyłącznie dla emerytów, niszowe stacje też niektóre przeżyją, cała reszta będzie już tylko marginesem. Można czarować rzeczywistość, ale postępu po prostu nie można uniknąć, internet wchłonie po prostu wszystko, telewizję, prasę, radio, ostatnio nawet książki :) Reklama w internecie nie może być robiona przez amatorów, wymaga znacznie więcej wysiłku niż muzealna (tv, prasa, radio). Kto pierwszy do tego pociągu wskoczy wygra, kto nie wskoczy zostanie w muzeum :)
"Internet mimo wciąż rosnących udziałów rynkowych raczej szybko nie zdobędzie pozycji lidera wśród nośników reklamy na naszym rynku" Od kilku lat w naszym kraju systematycznie notujemy wzrost wydatków na reklamę proporcjonalnie względem innych mediów. Biorąc pod uwagę tendencje z innych rynków, tępo rozwijania się technologii internetowej oraz powszechnienia dostępu do sieci - można wyciągnąć wniosek, iż nieuchronnie właśnie internet zajmie pozycje lidera wśród nośników. Twierdzenie jest prowokujące, ale chybione - jak z resztą całe te badania. Pod pojęciem reklamy internetowej autorzy rozumieją najpewniej standardowe formy - jak np. wyskakujące banery, które większość zirytowanych internautów wywala za pomocą Adblock''a. Pomija się całą grupę działań z zakresu e-marketingu, jak e-PR, marketing wirusowy, społecznościowy, szeptany, konkursy i szereg kolejnych elementów o skomplikowanych nazwach ;) które są przyszłością reklamy i docierają do konsumentów zupełnie innym poziomem odbioru. Podsumowując dla mnie dane mało wiarygodne.
Cały artykuł i badanie wynika z błędnego podejścia do reklamy internetowej dużych domów mediowych. Reklama w Internecie nie ma być zapamiętana - ma wywołać określona akcję - zakup, rejestrację, przejście na stronę. Reklama wizerunkowa w internecie może być tylko cieniem reklamy telewizyjnej. Pokutuje tu podejście częste dla rynku FMCG - "mamy budżet 2 mln - rzućmy 1,5 na tv 300K na prasę i ze 200 na Internet). Ponieważ Internet stanowi ułamek wydatków takich kampanii nie jest brany "na poważnie". Reklama w Internecie to temat rzeka, a reklama o którą pytano w ankiecie to tylko ułamek możliwości jakie daje sieć. Niestety ten artykuł w żaden sposób nie pomoże zwiększyć świadomości działania mechanizmów reklamy internetowej - przeciwnie mówi dużym domom mediowym - "odpuście sobie te 5,10 czy 15% na Internet i wsadźcie wszystko w TV". Chociaż w przypadku, gdyby reklama w Internecie miała być skrótem spotu z telewizji to rzeczywiście szkoda nawet 5% budżetu.
nie badanie tylko raczej minisonda a wyniki... duze domy mediowe wiedza ze zarabia sie na TV a w necie trzeba sie natrudzic, blysnać, poglowkowac zeby osiagnac dobry efekt...
W świecie reklamy najwyraźniej tylko kasa się liczy. Wskoczyłem z ciekawości na kilka największych pirackich stronek, która sieć się tam prezentuje i co widzę: w Chomikuj pięknie chodzą reklamy AdSense Gooogla, co ciekawe zaraz przy ripach największych przebojów z Hollywood :))), w Pebie prezentuje reklamy sieć Novem i AdKontekst .... zaraz obok świeży rip Sherlocka Holmesa i Avatara :)))) Warner Bros powinien chyba uderzyć po prowizję do Novem, AdSense i AdKonteksta za tak sprawną dystrybucję :)