E-commerce – słaby przed atakiem , słaby po ataku

W poniedziałek przed zamachem terrorystycznym na USA wartość sprzedaży online w sklepach obecnych na BizRate wyniosła 92,4 mln USD. W tydzień później, już po otrząśnięciu z największego szoku, wielkość sprzedaży osiągnęła wartość 82,5 mln USD.

W poniedziałek przed zamachem terrorystycznym na USA wartość sprzedaży online w sklepach obecnych na BizRate wyniosła 92,4 mln USD. W tydzień później, już po otrząśnięciu z największego szoku, wielkość sprzedaży osiągnęła wartość 82,5 mln USD.

Według BizRate, internetowej platformy handlu detalicznego, bezpośrednio po ataku sprzedaż online spadła o 68%. W ciągu trzech dni po zamachu jej wielkość wynosiła 83-89% sprzedaży z poniedziałku 10 września, czyli dnia poprzedzającego atak. Do poziomu sprzed ataku nie powróciła na BizRate np. sprzedaż sprzętu komputerowego. W poniedziałek 10 września sklepy sprzedały na platformie za 20,98 mln USD. Następnego dnia wartość sprzedaży spadła do 12,95 mln USD. W tydzień później e-sklepy odrobiły już część strat, popyt nadal jednak był niższy i wynosił 18,95 mln USD.

Z kolei wg danych firmy badawczej ComScore Networks, w trzy dni po ataku sprzedaż w e-sklepach spadła o połowę w porównaniu z poniedziałkiem przed zamachem. Do piątku 15 września wzrosła jednak ponownie i odpowiadała 82% sprzedaży z poniedziałku.

W szerszej perspektywie czasowej widoczne jest już znaczne spowolnienie wzrostu sprzedaży online. Według BizRate, w IV kwartale 2000 r. wzrost sprzedaży utrzymywał się na poziomie 50% w stosunku kwartalnym. Firma przewiduje, że w ostatnim kwartale br. wartość tego wskaźnika wyniesie prawdopodobnie już tylko 25%.

Pewien wpływ na słabszy rozwój e-handlu detalicznego ma zapewne pozostawiająca nadal wiele do życzenia jakość obsługi w e-sklepach. Agencja Consumers International przygotowała raport, dotyczący e-commerce, na podstawie testu sklepów w 14. krajach europejskich i Ameryki Płn. Łącznie złożyły one 340 zamówień. Okazało się, że 18% sklepów nie informuje klientów o ostatecznych kosztach zamówienia. 39% zamówień nie zostało zrealizowanych na czas, a w 6% przypadków zamówiony towar w ogóle nie dotarł. Z raportu wynika, że znacznie gorzej wypadły w tym teście wirtualne placówki handlowe z Europy.

Podobne badania polskich sklepów internetowych B2C przeprowadziła I-metria. Objęto nim 50 e-sklepów, czyli blisko 6% wszystkich detalicznych sklepów internetowych w Polsce. W 14% niemożliwe okazało się złożenie zamówienia. Tylko 55% dostarczyło towar na czas. Mówiąc oględnie – polskie sklepy nie wyróżniają się korzystnie na tle Europy.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.