Rafał Styczeń

Zwycięzca polskiej edycji konkursu "Młody Utalentowany Businessman Roku 2000" mówi, że kocha Internet.

Zwycięzca polskiej edycji konkursu "Młody Utalentowany Businessman Roku 2000" mówi, że kocha Internet.

Nie lubi natomiast, gdy ograniczają go wielkość i pozycja firmy, w której pracuje. Czuł, że jest coraz lepszy, tymczasem miał coraz mniej swobody - to jeden z powodów, dla których zdecydował się opuścić ComArch - firmę, w której rozpoczął karierę. Dziś zarządza internetowym inkubatorem Internet Investment Fund, ale - jak twierdzi - odejdzie, gdy firma okrzepnie. Przygodę w ComArchu Rafał Styczeń zaczynał jako student krakowskiej AGH, w roku 1993. Po jednym z wykładów do współpracy nakłonił go Janusz Filipiak. Studenci i wykładowcy katedry telekomunikacji opracowywali wówczas na zlecenie TP SA system do ewidencji zasobów sieciowych operatora.

Na tyle udanie, że otrzymali od TP SA kolejne zlecenie. Wykonali je już jako ComArch. Jest współautorem sukcesu ComArchu - spółki, która po sześciu latach od powstania znalazła się w rankingu Computerworld TOP 200 na 40. pozycji pod względem wielkości firm IT w Polsce. W krakowskiej firmie Rafał Styczeń zasiadał w zarządzie i przygotowywał spółkę do wejścia na giełdę. Odszedł z niej na początku ub.r. Wraz z przyjaciółmi założył internetowy inkubator Internet Investment Fund, któremu prezesuje do dziś. "Mój kapitał wynosił na początku 0 zł" - mówi Rafał Styczeń. W grupie IIF znajdują się dziś m.in. założone wspólnie z Elektrimem centrum outsourcingowe eCenter, serwis mikropłatności BillBird.pl oraz interaktywna agencja reklamowa IRR. Aktywa IIF są dziś warte ponad 100 mln zł. Rafał Styczeń lubi się wspinać i nurkować. Kolekcjonuje gadżety elektroniczne i nowinki techniczne. Planuje m.in. skomputeryzować swojego jeepa.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.