Żaglowiec Agory na bezwietrznych wodach

Według TNS OBOP, w kwietniu 2001 r. 21,5% respondentów deklarowało dostęp do Internetu. Z kolei internauci, czyli osoby co najmniej raz w miesiącu korzystające z Sieci, stanowili 16,4% badanej grupy.

Według TNS OBOP, w kwietniu 2001 r. 21,5% respondentów deklarowało dostęp do Internetu. Z kolei internauci, czyli osoby co najmniej raz w miesiącu korzystające z Sieci, stanowili 16,4% badanej grupy.

Oba wskaźniki od dłuższego czasu utrzymują się na zbliżonym poziomie, co może świadczyć o lekkim wyhamowaniu wzrostu zainteresowania Internetem. Nadchodzące wakacje mogą ten stan pogłębić.

Z drugiej strony jednak nowe, atrakcyjne oferty, np. dostęp szerokopasmowy, powinny przekonać do podłączenia się do Sieci tych, którzy zastanawiają się, czy ich na to stać. Nader interesująco tym razem prezentuje się ranking znajomości portali. Po raz pierwszy ujęty jest w nim portal Gazety Wyborczej, ostatnio bardzo intensywnie, lecz w kontrowersyjnym stylu, reklamowany. Wygląda na to, że kampania, obliczona na wywołanie szoku, w niewielkim stopniu spełniła swoją rolę. Gazeta.pl zajmuje odległe miejsce, daleko za Hogą, YoYo i Panoramą Firm.

W kwietniu rozpoznawało ją spontanicznie jedynie 1,7% liczby respondentów. Dla porównania, liderów zestawienia - Onet i Wirtualną Polskę - rozpoznaje odpowiednio: 59 i 53%. Zanim popularność wirtualnego "dziecka" Agory osiągnie ten pułap, gazetę.pl czeka długa droga i setki następnych emisji klipów telewizyjnych, choć może bez dresiarzy w przebraniu komputerowych myszek, nokautujących barmana.

W kategorii liczebności użytkowników portali zdecydowany prym wiedzie Onet (57,8%). Za nim ulokowała się Wirtualna Polska (44,3%). Dobrze wypadła też Interia (14,7%), nieco wyżej, bo tuż za Areną (11,2%), uplasowała się Gazeta (7,2%). Intensywne kampanie, telewizyjna i prasowa, portalu Agory powinny podnieść wynik o kilka oczek. Rusza również kolejna kampania Interii, wspomagana zmienioną Inwazją Mocy. Dla Hogi i Areny najlepszą reklamą będzie debiut na giełdzie. Wydaje się więc, że ostatni etap wyścigu przed wakacyjną przerwą może być niezwykle emocjonujący.