Polowania na spamerów

W popisanej niedawno przez prezydenta Busha ustawie antyspamowej pojawił się zapis umożliwiający organizowanie masowych łapanek osób zajmujących się przesyłaniem niezamówionych informacji drogą elektroniczną. Za złapanie firmy-szkodnika zdobywca mógłby otrzymać nagrodę w wysokości nawet do 20% należnej spamerowi kary grzywny – podał The Washington Times.

Pomysł może wydać się dziwny. Jego autorem jest Lawrence Lessing profesor prawa ze Stanford Center for Internet and Society. Pomysłodawca zaznaczył, że jeżeli wprowadzony w życie system polowań na spamerów nie zmniejszy ilości przesyłanych, niezamówionych e-maili, wtedy od zrezygnuje z wykonywania zawodu prawnika.

Pomysł Lessinga popiera spora część środowiska internetowego. Entuzjaści rozważają podjęcie pościgu za nieuczciwymi firmami. Ich zdaniem, pomysł zaktywuje internautów i nie pozwoli im biernie przyglądać się spamerom. Nagroda pieniężna ma być dodatkowym bodźcem do działania. Ponadto firmy bombardujące nasze skrzynki pocztowe mają przestać czuć się bezkarnie.

Zobacz również:

Zupełnie przeciwnego zdania jest spora część amerykańskich prawników. Pomysł uważają ze chybiony chociażby z tego względu, że większość internautów nie będzie w stanie wytropić spamerów, którzy przeważnie potrafią dobrze ukryć informację o miejscu, skąd przesyłają wiadomości i samym sposobie jej przesłania. Ponadto urządzenie polowań nie będzie stanowiło wcale odpowiedniego „straszaka” dla nieuczciwych firm, które na tym procederze zarabiają krocie. Eliot Spitzer, prawnik ściśle współpracujący z Microsoftem w przygotowywanej przez giganta z Redmond obławie na spamerów zaznaczył, że firmy zajmujące się przesyłaniem niezamówionych wiadomości tygodniowo zarabiają na tym tysiące USD.

Przypomnijmy, że Microsoft w ubiegłym tygodniu złożył pozwy sądowe kilku największym, amerykańskim spamerom, którzy bombardowali skrzynki pocztowe użytkowników serwisu Hotmail. Więcej informacji na ten temat: http://www.internetstandard.pl/news/62166.html

W Polsce sprawy spamerów po woli trafiają do sądów. 6 listopada odbyła się pierwsza rozprawa sądowa, której przedmiotem było przesyłanie niezamówionych informacji handlowych. Kolejnym spamerem na wokandzie było Sanatorium Uzdrowiskowe „Pod Teżniami.” O tym, w jaki sposób można w Polsce bronić się przed spamem, można przeczytać w tekście: http://www.internetstandard.pl/news/60717.html

Więcej o spamie w naszym wątku tematycznym:

http://www.idg.pl/news/watek.asp?id=17