Optimus bez Onetu, ale z długami

Sprzedaż "klejnotu w koronie Optimusa", jak jeszcze przed rokiem nazywano portal Onet.pl, ma uzdrowić spółkę, która ostatnio cienko przędzie. Jest to jednak transakcja nietypowa. Właściciele Optimusa oddają Onet holdingowi ITI i dokładają do niego 55 mln zł.

Sprzedaż "klejnotu w koronie Optimusa", jak jeszcze przed rokiem nazywano portal Onet.pl, ma uzdrowić spółkę, która ostatnio cienko przędzie. Jest to jednak transakcja nietypowa. Właściciele Optimusa oddają Onet holdingowi ITI i dokładają do niego 55 mln zł.

To pierwsza transakcja tego typu na polskim rynku" - mówi Jacek Krawczyk, prezes Optimusa. "Od dawna mówiliśmy, że zabezpieczenie przyszłości Onetu jest dla nas priorytetowe". Z Optimusa SA powstaną dwie spółki - Optimus Technologie i Onet. Z grupy kapitałowej notowanej obecnie na giełdzie spółki zostanie wydzielony Onet i DRQ. Docelowo podmiot będzie nazywać się Grupa Onet. Pozostałe firmy holdingu znajdą się w drugiej spółce - Optimusie Technologie. Oprócz 75-proc. pakietu Onetu i 85-proc. DRQ, ITI otrzyma także od Optimusa 55 mln zł.

Nie jest tajemnicą, że nowosądeckiego producenta nie stać na utrzymywanie najczęściej odwiedzanego polskiego portalu. Wątpliwości wzbudza jednak sposób przeprowadzania transakcji. Pierwotny plan zakładał wydzielenie Onetu ze struktur Optimusa i "sprzedanie" akcji portalu inwestorowi, który miał poszukać dla niego partnera branżowego. Teraz plan się zmienił. Z uzyskanych przez Internet Standard informacji wynika, że były prezes Optimusa, Dariusz Dąbski, w lutym zrezygnował ze stanowiska, ponieważ nie zgadzał się na taki scenariusz. Na 55 mln zł, które otrzyma ITI, składa się: 28 mln, które Optimus przekaże Onetowi, i 7 mln pożyczki, której już udzielił portalowi.

Jacek Krawczyk, prezes zarządu Optimusa

Jacek Krawczyk, prezes zarządu Optimusa

Reszta sumy zostanie wniesiona aportem w postaci akcji Optimusa Technologie. Onet będzie je mógł następnie sprzedać, a uzyskane w ten sposób pieniądze zachować. Z notowanego na giełdzie Optimusa SA pozostanie tylko Grupa Onet. Natomiast Optimus Technologie zyska nową spółkę-matkę - Optimus Investment Group. W skład grupy wejdą też Optitech, Optimus IC, Xtrade i Optimus Enterprise. Dalszą działalność Optimus będzie finansował z leasingu nieruchomości. Jacek Krawczyk nie widzi potrzeby pozbycia się Optimusa IC i Xtrade. IC, producent kas fiskalnych, jest firmą rentowną, Xtrade zaś to projekt, który dopiero zostanie uruchomiony w IV kwartale br.

Optimus Technologie docelowo ma być wprowadzony na warszawski parkiet. Po wydzieleniu Onetu, do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd ma trafić prospekt emisyjny spółki. Obecny zarząd Optimusa SA liczy, że uda się wprowadzić Optimus Technologie na giełdę jeszcze w tym roku. Sprzedaż Onetu ITI jest jednym ze sposobów ratowania pogrążonego w kłopotach holdingu. Strata netto spółki za 1999 r. wyniosła 500 tys. zł, ale już w 2000 r. - 40,5 mln zł.

Tuż po wyborze na prezesa Jacek Krawczyk mówił, że Optimus zbyt daleko odszedł od swojej podstawowej działalności, czyli produkcji i dystrybucji komputerów. Pomysł, aby Optimus stał się także integratorem, okazał się niewypałem. I choć integracja jest obecnie najbardziej lukratywną dziedziną polskiej informatyki, Optimus niewiele na niej zyskał. Integratorem miała być nowa spółka Optimus Lockheed Martin (OLM). Jej kapitał wielokrotnie podwyższano do kilkunastu milionów złotych, aby następnie obniżyć do założycielskiego (100 tys. zł). W ten sposób likwidowano zadłużenie. Z integracyjnych kontraktów nowosądecka spółka wygrała tylko przetarg dla łódzkiej policji o wartości 36 mln zł na dostawę systemu wspomagającego zarządzanie. Apetyt i ambicje sięgały jednak o wiele dalej. Błędem OLM było skierowanie oferty wyłącznie do sektora mundurowego, który - jak się okazało - nie miał pieniędzy na nowoczesne systemy informatyczne. Decyzję o rozszerzeniu działalności podjęto za późno - konkurenci zawarli już większość kontraktów, dla Optimusa nie starczyło więc miejsca.