Co to jest nadzór wideo?

Nadzór wideo jest usankcjonowanym podglądaniem. To proces i technologie, które pozwalają na monitorwanie kogoś lub czegoś za pośrednictwem wideo, obrazów podczerwieni lub cieplnych wizerunków przedmiotów.

Nadzór wideo jest usankcjonowanym podglądaniem. To proces i technologie, które pozwalają na monitorwanie kogoś lub czegoś za pośrednictwem wideo, obrazów podczerwieni lub cieplnych wizerunków przedmiotów.

Monitoring jest często robiony z ukrycia, ale jawne monitorowanie zaczyna powoli przeważać, szczególnie w miejscach publicznych. W Baltimore County ostatnio wprowadzone przepisy prawne obligują centra handlowe posiadające ponad 15 sklepów do nadzorowania parkingów.

Zobacz również:

Kiedy nadzór wideo stał się narzędziem marketingowym?

Tradycyjnie nadzór wideo zapewniał bezpieczeństwo – odstraszając przestępców. Ale od kiedy zostały zastosowane nowe kamery, powstał fenomen marketingu wideo. W niektórych przypadkach zasadniczym celem użycia nowego nadzoru wideo nie jest bezpieczeństwo, ale marketing.

Jak to działa?

Firmy używają wideo do liczenia osób wchodzących do sklepów oraz osób przebywających w poszczególnych jego miejscach. W ten sposób powstają mapy ruchu – dokąd klienci idą, kiedy się zatrzymują i na jak długo – czyli jak ludzie szukają. Dlaczego mają tendencję do zatrzymywania się dłużej w jednym miejscu? Czy jest tam coś, co ich przyciąga? Czy są „ślepe miejsca” w sklepie, gdzie ludzie omijają dobre produkty? Jest sporo spraw, które można śledzić w ten sposób..

Wizualne dane są używa ne do rekonfiguracji wnętrza sklepów, aby maksymalizować marketing i wspierać sprzedaż. Na zewnątrz sklepu nadzór miejsc parkignowych należących do centrum handlowego może wskazać, gdzie zdarzają się miejsca blokowania ruchu, dzięki czemu mogą zostać inaczej zorganizowane – aby klientom było łatwiej parkować i robić zakupy. Aplikacje dopiero zaczęły się pojawiać, a będzie ich w przyszłości dużo więcej.

Nadzór nie może być na fali, prawda?

Ależ może. Sektor nadzoru wideo, wg ocen, osiągnie w tym roku 17-proc. wzrost. Sprzedaż pewnych technologii, takich jak networked video i powstające właśnie wideo oparte na IP, będzie rozwijać się nawet szybciej. Ludzie kochają kamery.

Jaki jest w tym interes?

Po atakach terrorystycznych wielu ludzi zwróciło się do ochrony, szukając sposobu na zwalczanie zagrożenia. Ochrona jest też na czasie, ponieważ technologia w ostatnich 3 latach gwałtownie się rozwinęła i nadal szybko się rozwija. Wcześniej ochrona używała wewnętrznych systemów telewizyjnych (Closed Circuit Television Systems – CCTV), podłączonych do małych, czarno-białych monitorów które musiały być oglądane przez pracowników ds. bezpieczeństwa.

Dzisiaj jest to narzędzie internetowe, oparte na IP, pełniące wiele funkcji i bardzo wygodne. Kamery są dostatecznie „inteligentne”, aby zawiadomić personel, kiedy widzą, że coś się rusza.

Można również prowadzić monitoring na odległość, to znaczy załoga w jednej lokalizacji może monitorować wiele lokalizacji na całym świecie, eliminując w ten sposób potrzebę zatrudniania lokalnego personelu w każdym miejcu naszego globu. A jakość kamer i obrazów, które przekazują, została znacznie ulepszona od czasów CCTV. Kamery są mniejsze, lepsze, stosunkowo tanie i są dostępne niemal wszędzie na świecie.

Czy nie podgląsają nas w łazience?

Nie. Już od dawna przepisy powstrzymują chęć nadzoru w miejscach, gdzie klient ma „uzasadnione oczekiwanie prywatności” – włączając w to toalety, przebieralnie i szatnie. Poza tym prywatne firmy mają wolny wybór miejsc i czasu, kiedy chcą to robić. Instytucje rządowe i miejskie mają znacznie ostrzejsze wymogi niż sektor prywatny.

To nadal brzmi diabelsko — jak rzeczywistość z Orwella.

Z pewnością sytuacja może być podatna na nadużycia, a obrońcy prywatności są niezwykle zaniepokojeni, z jednej strony zalewem nadzoru wideo nowej generacji, z drugiej zaś powszechną akceptacją tych praktyk. Niektóre miasta mają kamery służące do obserwacji ulic. Aby zapobiec kradzieżom w sklepach, pewna firma wprowadziła do użytku „sprytną półkę”, która fotografowała każdego, kto zdejmował z niej produkt. Taki sposób ochrony wywołał falę krytki. Widać jasno, że aspekt ochrony prywatności i etyka muszą być brane pod uwagę, jeszcze zanim użyje się tej techniki.