Sens przejęcia Onetu przez TVN

- Z naszej perspektywy to właściwy krok, który dokonujemy we właściwym momencie, czyli zawczasu. Nie chciałbym, żeby Łukasz Wejchert mnie kupił za dwa czy trzy lata. Wolę tę sytuację, którą mamy teraz - na wczorajszej konferencji zażartował Piotr Walter, prezes TVN. Jak po przejęciu układać się będzie współpraca obu firm i jaki jest sens dokonanej zmiany, dla Internet Standard wyjaśnia Jan Łukasz Wejchert.

- Z naszej perspektywy to właściwy krok, który dokonujemy we właściwym momencie, czyli zawczasu. Nie chciałbym, żeby Łukasz (Wejchert, prezes Onet - przypis redakcji) mnie kupił za dwa czy trzy lata. Wolę tę sytuację, którą mamy teraz - zażartował Piotr Walter.

- Wolałbym, żebyśmy poczekali jeszcze dwa czy trzy lata i żeby była to odwrotna sytuacja, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi, że łączenie sił w tym momencie, to optymalna rzecz - odpowiedział Łukasz Wejchert.

Zauważył, że w ciągu ostatnich kilku lat internet rozpoczął proces odchodzenia od tekstu. Pojawiła się muzyka i obraz. - Jakiś czas temu siedzieliśmy z Piotkiem (Walterem, prezesem TVN - przypis redakcji) i patrząc się na osiągnięcia TVN musiałem przyznać, że jego spółka jest na fali. Ma świetne wyniki i szybko rośnie. Patrzyliśmy na Onet i też zauważyliśmy, że ciężkie lata 2001 i 2002 minęły i Onet to niezły interes. Zadaliśmy sobie pytania, na które dziś dajemy odpowiedź: Co zrobić, żeby te dwie firmy, które teraz radzą sobie bardzo dobrze, radziły sobie dobrze też za rok, trzy czy pięć lat. W tym celu łączymy dziś nasze siły.

Piotr Walter, prezes TVN oraz Jan Łukasz Wejchert, prezes Grupy OnetPiotr Walter, prezes TVN oraz Jan Łukasz Wejchert, prezes Grupy Onet

Wejchert przypomniał wyniki amerykańskich badań, z których wynika, że 32% czasu poświęcanego mediom Amerykanie spędzają oglądając telewizję, zaś 34% korzystając z internetu. Wydatki na reklamę wciąż nie odzwierciedlają takiego rozkładu czasu poświęcanego poszczególnym mediom. Dodał też, że - Do takiego zestawienia niedługo trzeba będzie dodać komórki, które mają już tak duże ekrany, że można na nich konsumować wiadomości i rozrywkę.

- Oczywiste jest, że prędzej czy później świat pójdzie w kierunku IPWorld - podsumował.

TVN chce powołać do życia kilka nowych projektów, które mają pomóc w uruchomieniu przepływu widowni między stacją a portalem. Chce również korzystać ze sprawdzonych za granicą wzorców. Prezes Walter kilkukrotnie z uznaniem wspominał o stronie CNN, "która uzmysławia, co mamy teraz i co możemy mieć za kilka chwil". - Na NBS, CNN, ABC można już teraz zobaczyć skalę działań możliwych w internecie - podpowiadał Walter. Wiadomo, że w pierwszej kolejności nowe projekty będą widoczne na witrynie TVN24.

Na pytanie, czy konieczne było przejęcie Onetu, aby zacieśnić współpracę, prezes Walter odpowiedział: Współpracujemy już od czterech lat. Współpraca polega na tym, że od czasu do czasu udaje nam się zrealizować jakiś projekt wspólnie. Generalnie jednak Łukasz jest skoncentrowany na swojej działalności, a ja na swojej. Tak długo, jak sobie nie uzmysłowimy, że to jest właściwy moment, by zainwestować i zbierać owoce za trzy lata, tak długo nasze działania będą miały dokładnie ten sam charakter, a nie o to chodzi. Nam chodzi o pełne przenikanie wartości, które płyną z jednej firmy do drugiej. Tego nie wyegzekwujemy na zasadzie telefonu mojego do Łukasza lub vice versa. W firmie musi być pełne zrozumienie. Teraz ja próbuję "oszukać" Łukasza, a Łukasz próbuje "oszukać" mnie, co jest zupełnie racjonalne, bo ja mam swoją firmę, a on ma swoją. Żeby się zmusić do wejścia w tę przestrzeń komunikacji, która jest przyszłością, naprawdę trzeba dokonać takiego wysiłku, jak wyznaczenie wspólnego celu. Dziś, w bieżącym działaniu nasze cele są rozłączne. Musimy sięgnąć te trzy metry do przodu i zachowując bieżące cele, wykreować wspólną wartość.

TVN nie wyklucza współpracy z innymi portalami. - Wyłączność nie jest zjawiskiem, które dobrze funkcjonuje w internecie. Zależy nam na jak najszerszej dystrybucji naszych treści. Nasza przewaga będzie tkwiła w tym, że będziemy w stanie wprowadzać z Onetem wspólne, nowatorskie projekty. Nie wykluczył jednak czasowej wyłączności.

Na przyszły rok prezes Walter zapowiedział "eksplorowanie wszystkich już istniejących, ale i przyszłych form reklamy online". W 2008 roku zaś, chce się "skoncentrować w 100% na odkrywaniu nowej rzeczywistości, przez którą rozumiem nowe rodzaje produktów, które będą w stanie zainteresować zarówno widza, jak i subskrybenta społeczności internetowych".

Z biznesowego punktu widzenia TVN liczy na synergie wynikające z optymalizacji kosztów i wspomagania generowania przychodów, o czym mówił Rafał Wyszomierski, dyrektor finansowy TVN. Do końca tego roku TVN będzie w stanie policzyć biznesplan i powiedzieć, kiedy zwróci się przejęcie Onetu.

TVN liczy, że finalizacja transakcji przejęcia akcji Grupy Onet należących do Grupy ITI nastąpi do końca czerwca.

Rozmowa z Łukaszem Wejchertem
Magda Górak: Wciąż nie rozumiem sensu przejęcia Grupy Onet przez TVN. Przecież zacieśniać współpracę można byłoby bez tej transakcji.

Łukasz WejchertŁukasz Wejchert Łukasz Wejchert: Chcemy poszerzać kanały dystrybucji, znajdować i proponować nowe formy docierania do widzów i internautów. Założyliśmy te same koszulki i powołaliśmy do życia jedną nową drużynę w zastępstwie dwóch poprzednich. Mamy nadzieję, że teraz pracownicy będą mieli chęć do tego, by myśleć w kategoriach jednej firmy, czyli na przykład, jak dostosować dany materiał TV do formatu pecetowego. Jestem przekonany, że pojawią się nowe chęci i motywacje, choć oczywiście to nie stanie się z dnia na dzień. Żółci i niebiescy będą musieli nauczyć się myśleć i grać razem.

Zapowiedzieli Państwo zmiany strukturalne. Na czym będą polegać?

Będą zespoły powołane do tworzenia konkretnych produktów. To zresztą już się dzieje, ale unikniemy sytuacji, w których nasze obecne struktury mogłyby się "gryźć". Dotychczasowe struktury będą działać równolegle, ale powstaną wspólne zespoły pracujące nad wspólnymi projektami. Do zarządu TVN wejdę ja, zaś do zarządu Onetu osoba z TVN, co rozwiąże wiele spraw produkcyjnych. Dla przykładu: polityk zaproszony do TVN "wskoczy" też do Onetu. Po nakręceniu programu powstanie materiał zarówno do telewizji, do czatu "na żywo" jak i do okna portalu telewizyjnego. To jest działanie synergiczne.

Poza tym, internetowej konkurencji nie jest łatwo zaprosić np. Andrzeja Leppera. Gdy zaś przyjdzie tutaj zapewni sobie przekaz w trzech kanałach mediowych na niebagatelna skalę.

Gdy go zaprosi TVN to przyjdzie, gdy Interia niekoniecznie?

O,jestem przekonany, że skorzysta z naszego zaproszenia. Np. pan Rokita był bardzo zadowolony, że mógł coś powiedzieć i do internatów i do telewidzów. O innych efektach synergii będziemy mogli powiedzieć później.

Spodziewam się, że w o wiele bardziej optymalnym stopniu będzie można wykorzystać np. możliwości studia TVN. Gdy przechodziłem kiedyś obok studia biznes, widziałem wolne, niedziałające kamery. Przyszło mi wtedy na myśl, że można je z powodzeniem wykorzystać, ale musiałbym liczyć się z kosztami. Teraz problemu już nie będzie

Wiadomo, że w kwestii zakupów TVN nie będzie miało przez pewien czas nic do powiedzenia, natomiast Pan takiego ruchu nie wykluczył.

Onet jak najbardziej jest gotów do zakupów. Jeśli tylko znajdziemy fajne witryny czy pomysły, to czemu nie?

Onet myśli o czymś konkretnym?

Myślimy.

O wielu zakupach?

To zależy od rynku. W pewnym momencie w ofercie była spółka Gadu-Gadu. Nasza umowa ze Skype'em jest tak ułożona, że nam się nawet nie opłaca myśleć o podobnym zakupie. Tym bardziej, że zapewne w perspektywie dwóch lat dogonimy Gadu-Gadu.

Odwrócą się proporcje?

Gadu-Gadu ma teraz ponad 5 mln użytkowników, Skype już ponad 2 mln. Zaczyna się wyścig.

Oczywiście są też inne opcje zakupowe. Ostatnio myślimy o pewnym przejęciu. Niekoniecznie jesteśmy zainteresowani ogromnymi firmami. Czasami wystarczy kilka osób, które mają dobre pomysły i wizję.


Więcej: TVN przejmuje Grupę Onet SA

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.