Google zagraża francuskiej kulturze!

W związku z planowym skanowaniem przez przedstawicieli Google skarbów światowych bibliotek Francuzi wyrazili obawę, że faworyzowane będą utwory propagujące kulturę amerykańską. Czy na wierzch wyszły francuskie kompleksy czy uzasadnione obawy przed amerykańską ignorancją?

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
W grudniu przedstawiciele najpopularniejszej wyszukiwarki świata potwierdzili zamiar zeskanowania milionów książek i periodyków. Już w ubiegłym roku została uruchomiona strona internetowa, na której wydawcy mogą zgłaszać swoje książki, które pracownicy Google za darmo zeskanują i zindeksują.

Francuska Biblioteka Narodowa oskarża autorów projektu o próbę zdominowania kultur odmiennych od anglosaksońskiej. Jean-Noel Jeanneney, szef tejże biblioteki wyraził obawy, że proces "dygitalizacji" skarbów bibliotecznych będzie faworyzował idee kultury amerykańskiej i język angielski. Zwrócił się z apelem do Unii Europejskiej o interwencję. W piątek Le Figaro opisał jego działanie jako wszczynanie francusko-europejskiej krucjaty.

Jeanneney chciałby, aby Unia Europejska uruchomiła swój własny program skanowania i indeksowania utworów znajdujących się w europejskich bibliotekach. Sam podjął pierwsze kroki - zapowiedział udostępnienie w internecie 22 tytułów francuskich periodyków i gazet już z XIX wieku.

Jak dotąd Unia nie odpowiedziała na apel szefa Francuskiej Biblioteki Narodowej.

Partnerami projektu Google w skanowaniu książek są Harvard University, Stanford University, Oxford University, University of Michigan oraz New York Public Library.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.