Cieszmy się NYT, póki bezpłatne

Dziennik New York Times rozważa wprowadzenie płatnej prenumeraty swojego internetowego serwisu. Miesięcznie korzysta z niego 18,5 mln osób.

Jak na razie, aby skorzystać z zasobów New York Times, wystarczy się zarejestrować. Rzeczniczka NYT przyznała, że od pewnego czasu gazeta zastanawia się nad zmianą modelu biznesowego. Wydawca dziennika - Arthur Sulzberger - wyznał, że przyzwyczajenie czytelników do bezpłatnego korzystania z treści dziennika może mieć negatywne konsekwencje dla branży wydawców.

Konsultant branży wydawniczej - John Morton przewiduje, że taka zmiana strategii będzie coraz powszechniejsza wśród wydawców gazet i czasopism. "Darmowe wydania gazet na stronach WWW cieszą się coraz mniejszym uznaniem branży" - przekonuje.

Przedstawiciel wydawcy konkurencyjnego Wall Street Journal wyznał, że cieszy się z planowanych zmian w New York Times i nie rozumie strategii tych wydawców, którzy udostępniają swoje treści za darmo online, jednocześnie dystrybuując płatne wydania papierowe.

Główny rywal New York Times - The Wall Street Journal Online - pobiera opłaty za korzystanie z treści swoich zasobów - 79 USD rocznie od prenumeratorów jedynie elektronicznej wersji dziennika, a 39 USD od prenumeratorów wersji papierowej. Pod koniec 3 kwartału dziennik mógł się pochwalić 701 tys. prenumeratorów.

Aktualizacja: 10 stycznia 2005 14:19
Dlaczego tak wiele gazet online, które mają swoje papierowe pierwowzory wymaga rejestracji w serwisie? Wprowadzenie bariery rejestracji w rzeczywistości zmniejsza ruch na stronie. Dlaczego więc ją wprowadzają? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć John Dvorak z PC Magazine.

Wydawcy wymagają rejestracji ponieważ mentalnie czują się rozdarci pomiędzy przywiązaniem do druku a wymogami nowoczesności. W końcu prawie wszystkie dzienniki posiadają swoje strony online. Chcą utrzymać ruch na niskim poziomie by nie stracić reklamodawców wydań papierowych.

Wydawcy oferują często powierzchnie na swoich stronach WWW za darmo, jako dodatek do wykupionej powierzchni w tradycyjnym wydaniu tytułu. Powodem jest wysoka cena reklam w papierze i niska w internecie. Reklamy online w porównaniu do papierowych nie przynoszą dużych zysków i są lekceważone, podobnie jak użytkownicy serwisów gazetowych online. Zachwianie równowagi między ilością czytelników wydań papierowych i internetowych groziłoby odejściem reklamodawców z tradycyjnej prasy do internetu, a to zmniejszyłoby zyski wydawców. Stąd piętrzenie barier przed internautami, jakimi są bramki do rejestracji.

Kolejnym powodem jest możliwość odsprzedania adresów kont pocztowych rozsyłaczom spamu. Im więcej zostanie rozesłanych niechcianych listów, tym więcej firma rozsyłająca spam musi zapłacić wydawcy.

Budowanie bramek dostępu do treści jest racjonalne dla tych wydawców, którzy przywiązani są do wydań papierowych jako forma ich ochrony. Trudno przewidzieć, czy w to podejście nie obróci się przeciwko wydawcom w dalszej perspektywie.
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.