Polskie spółki internetowe na giełdzie: nadeszła hossa?

W ostatnich tygodniach można było zaobserwować znaczący wzrost notowań giełdowych polskich spółek działających w Internecie. Tydzień temu w ciągu ostatnich trzech sesji notowania Onetu poszły w górę o ponad 23%. Zwyżkowały również kursy Interii oraz Hogi. Pojawiają się pierwsze komentarze o nadejściu internetowej hossy. Mówi się również, że upadek Wirtualnej Polski miał przełożenie na wzrost notowań konkurencyjnych spółek. Analitycy giełdowi powstrzymują się jednak od tak stanowczych stwierdzeń.

Od kilku tygodni notowania Grupy Onet, Interii oraz Hogi są coraz wyższe. Akcje Onetu osiągnęły najwyższą wartość od połowy lutego 2002 roku. Ich kurs wciąż rośnie. Dobrze mają się również notowania dwóch pozostałych graczy: Interii i Hogi. Co spowodowało dynamiczny wzrost kursów? "Parkiet" wskazywał tydzień temu, że na obecną sytuację giełdową duży wpływ miało ogłoszenie upadłości przez Wirtualną Polskę. Zdaniem Tomasza Jażdżyńskiego, prezesa Interii, trudno rozstrzygnąć, w jakim stopniu zła kondycja WP miała wpływ na wzrost notowań krakowskiego portalu. "Z pewnością upadek spółki w jakiś sposób odbił się echem na notowaniach giełdowych konkurentów" - powiedział Tomasz Jażdżyński - "Nie jesteśmy jednak w stanie określić, jaką dokładnie rolę odegrało to wydarzenie."

Zasługa WP?

O komentarz poprosiliśmy analityków giełdowych. "Moim zdaniem wzrosty kursów akcji spółek internetowych, których podstawą ma być szansa wypadnięcia z rynku Wirtualnej Polski, są mocno przesadzone" - powiedziała dla Internet Standard Katarzyna Perzak, analityk Millennium DM - "Przede wszystkim dotyczy to kursów Grupy Onet i Interii. Szacuje się, że udział Wirtualnej Polski w rynku reklamy internetowej jest na poziomie 16%-18%. W tym roku rynek reklamy internetowej wyniesie około 60 mln PLN. Oznacza to, że dzięki bankructwu Wirtualnej Polski inne portale wezmą do podziału rynek warty 10 mln PLN. Podczas gdy wartość giełdowa Onetu wzrosła w ciągu ostatnich dwóch miesięcy o 200 mln PLN, a Interii o 40 mln PLN. Nawet biorąc pod uwagę wysoką dynamikę rynku reklamy internetowej takie wzrosty uważam za nieuzasadnione. Według CR Media, rynek ten wzrośnie o około 20-25%, czyli nominalnie o 12 mln PLN, a akcje portali internetowych wzrosły ostatnio kilkakrotnie więcej: Interia +65%, a Onet +150%."

Notowania OnetuKliknij, aby powiększyćNotowania Onetu Bartłomiej Nocoń z banku BPH również nie chce przeceniać wpływu kondycji Wirtualnej Polski na notowania giełdowe konkurentów. "Ponieważ zarówno Interia, jak i Onet stanowiły i nadal stanowią bezpośrednią konkurencję dla Wirtualnej Polski, można stwierdzić, że ogłoszenie upadłości przez WP zdynamizowało ruch wzrostowy kursów akcji obu portali" - zaznaczył Bartłomiej Nocoń – "Gwoli ścisłości dodam, że zwyżki Grupy Onet i Interii zaczęły się jednak na długo przed spodziewaną upadłością WP."

Druga bańka internetowa?

Czy zatem mamy do czynienia z internetową hossą? "Można spokojnie powiedzieć, że spółki internetowe wysyłają dobre sygnały" - wskazuje Tomasz Jażdżyński, prezes Interii - "Bieżący rok będzie z pewnością rokiem wzrostu." Zdaniem Bartłomieja Noconia, obecna fala wzrostów kursów akcji spółek notowanych na GPW i zaliczanych do segmentu nowych technologii nie może być nazwana nową hossą internetową. "Obecnie nie mamy do czynienia ze zjawiskiem podobnym do sytuacji z przełomu 1999/2000 roku" - wskazuje przedstawiciel banku BPH - "W 2000 roku obserwowaliśmy tworzenie wybitnie spekulacyjnej, nie popartej fundamentami (w sensie poprawy wyników finansowych spółek internetowych) tzw. "bańki internetowej", która związała się z ogromnymi, często przekraczającymi 100%, wzrostami kursów spółek internetowych. Szał zakupów spółek tzw. "sektora high tech" oparty był w owym czasie tylko na spodziewanych w przyszłości przychodach i zwykle optymistycznych oczekiwaniach (w większości niemożliwych

do zweryfikowania, a tym bardziej realizacji) zarządów spółek."
Bartłomiej Nocoń przypomina, że gorączka zakupów akcji spółek internetowych w USA (kiedy indeks Nasdaq znalazł się na poziomie ponad 5000 pkt.) przeniosła się w I kw. 2000 roku do Polski. "Potężne załamanie i prawie 3 letnia bessa na GPW, połączona z przecenami rzędu 80-90% (a w kilku przypadkach ogłoszonymi upadłościami internetowych "wydmuszek") skutecznie wyleczyła inwestorów giełdowych od angażowania się w spółki internetowe tylko na podstawie obietnic" - podkreśla Bartłomiej Nocoń.

Pomimo optymistycznych notowań giełdowych komentatorzy zachowują ostrożność w ocenie. Doświadczenia z 2000 roku nauczyły wszystkich powstrzymywania się od zbyt radosnych prognoz. Nie mniej jednak, skoro rynek kapitałowy dyskontował spodziewaną poprawę wyników Hogi, Interii i Onetu wzrostami kursów, akcjonariusze mają powody do zadowolenia.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.