WP – co dalej z portalem?

Jutro w gdańskim sądzie odbędzie się rozprawa dotycząca upadłości Wirtualnej Polski – najstarszego polskiego portalu. Akcjonariusze spółki do tej pory nie znaleźli kompromisu w trwającym od miesięcy sporze. Jeżeli sąd wyda decyzję upadłościową, portal może zostać sprzedany w ramach postępowania upadłościowego.

Wydarzenia
3-4 kwietnia 2017

Coaching w Scrumie, to autorski program szkoleniowy, zaprojektowany z myślą o doskonaleniu pracy każdego Scrum Mastera. 2-dniowe szkolenie,...

Zarejestruj się
Tydzień temu TP Internet wysunęła propozycję wycofania się z Wirtualnej Polski. Spółka-córka Telekomunikacji Polskiej postawiła warunek umorzenia zarówno swoich akcji w WP jak i pożyczki udzielonej portalowi, jeżeli mniejszościowi akcjonariusze wycofają się z podpisanej w 2001 roku umowy (zgodnie z umową TPI miałaby od nich wykupić akcje spółki za 58 mln USD).

Mniejszościowi akcjonariusze nie zgodzili się na taką transakcję. W oficjalnym komunikacje zaznaczyli, że najpierw TPI musiałaby zgodzić się na podwyższenie kapitału, które uratowałoby spółce życie, a potem rozpoczęliby rozmowy na temat zmian w akcjonariacie.

Tymczasem jutro w gdańskim sądzie odbędzie się postępowanie upadłościowe WP. ”Jeżeli jutro zapadnie decyzja o upadłość, to wówczas zadaniem syndyka powołanego przez sąd, będzie takie przeprowadzenie postępowania, aby roszczenia wierzycieli mogły zostać zaspokojone w jak najwyższym stopniu, a jeśli racjonalne względy na to pozwolą - dotychczasowe przedsiębiorstwo WP zostało zachowane” - powiedziała dla Internet Standard Agnieszka Szwaj, rzecznik prasowy Wirtualnej Polski - ”Oznacza to, że portal może zostać sprzedany w ramach postępowania upadłościowego i być prowadzony przez inny podmiot.”

O to, jakie będą dalsze losy portalu, zapytaliśmy Piotra Michalskiego, rzecznika prasowego TP Internet. ”Mogę jedynie powiedzieć, że my wciąż jesteśmy gotowi w każdej chwili podpisać porozumienie z mniejszościowymi akcjonariuszami” - skomentował. O szczegółach rozmów z mniejszościowymi ani o ewentualnej sprzedaży portalu nie chciał rozmawiać.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.