Polski sąd doprowadził do skazania spamera

Podczas dzisiejszej rozprawy w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej doszło do uznania winnym prezesa zarządu firmy Informexpo, który rozsyłał niezamówioną korespondencję. Obwiniony został skazany na grzywnę w wysokości 200 zł i obciążony kosztami sądowymi – podał serwis Polspam.com.

Wydarzenia
14 marca 2017

Media społecznościowe dynamicznie się rozwijają. Szczególnie najpopularniejsze portale jak Facebook, Instagram, Snapchat. Reguły, które...

Zarejestruj się
Pierwsza rozprawa przeciwko Robertowi Danielowi Z., prezesowi zarządu Informexpo odbyła się 16 lutego w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej. Sprawa dotyczyła przesłania na adres poczty elektronicznej Dariusza Kowalczyka niezamówionej informacji handlowej (brakowało w niej m.in. wymaganych danych przedsiębiorcy), co stanowiło naruszenie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

W lutym obwiniony stwierdził, że niezamówiona korespondencja została przesłana w wyniku „błędu człowieka”. Dodał, że to on przygotował ofertę, ale nie pamiętał, czy ją wysłał. W związku z tym sąd zadecydował o przesłuchaniu dwóch pracownic, które również miały dostęp do poczty elektronicznej firmy. Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa, podczas której obwiniony przyznał, że to on był nadawcą przesłanych w imieniu Informexpo listów. Sąd uznał prezesa firmy winnym zarzucanych mu wykroczeń i skazał na grzywnę w wysokości 200 zł oraz obciążył kosztami sądowymi w kwocie 120 zł.

”Jestem zadowolony z orzeczenia oraz ze sposobu prowadzenia całości postępowania” - powiedział dla Internet Standard Dariusz Kowalczuk, który występował w sprawie jako poszkodowany – „Chociaż kara jest raczej symboliczna niż dotkliwa nie zamierzam wnosić apelacji na niekorzyść obwinionego w celu jej podwyższenia.” Jednocześnie zaznaczył, że w Polsce ochrona prawna przed zalewem spamu nie działa skutecznie i trudno sukcesem legislacyjnym nazwać ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną (chociaż dzisiejszy wyrok mógłby świadczyć na jej korzyść). ”Mam nadzieję, że dzisiejszy wyrok uświadomi przedsiębiorcom, iż masowa wysyłka niezamówionych informacji handlowych nie jest żadnym „chwytem marketingowym”, a jedynie zwykłym wykroczeniem i nie może być sposobem na prowadzenie działalności gospodarczej niskimi nakładami finansowymi” - dodał Dariusz Kowalczuk.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.