Google kupuje Wildfire, narzędzie marketingu social media

Wildfire umożliwia koordynowanie i realizowanie kampanii reklamowych w social media, poprzez takie kanały jak Facebook czy Twitter. Kwota transakcji wyniosła 350 mln dolarów i przewyższyła szacunki o ponad 100 milionów. Mimo przejęcia firmy narzędzia Wildfire będą dostępne dla wszystkich dotychczas obsługiwanych platform, między innymi konkurencyjnego wobec Google+ Facebooka

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Z narzędzia Wildfire można było do tej pory skorzystać między innymi na Facebooku, Twitterze, YouTube oraz LinkedIn. Firma udostępnia swoją technologię takim firmom jak grupa Virgin (właściciel między innymi operatora komórkowego Virgin Mobile oraz linii lotniczych Virgin Airlines), Sony czy Unilever. Google zamierza nadal udostępniać te narzędzia przy obsłudze konkurencyjnych portali. Zdaniem portalu TechCrunch jest to bardzo dobry ruch ze strony Google, bo dzięki temu będzie zarabiał także na sukcesach konkurencji.

Jednocześnie uzyskana technologia pozwoli gigantowi wzbogacić funkcje analizowania i prowadzenia kampanii w ich własnych serwisach. Głównym celem ma być integracja z YouTube i Google+, aby portale oferowały bardziej atrakcyjne możliwości realizowania kampanii reklamowych.

Jednocześnie toczy się dyskusja, czy Google zakupi także inny startup - Adaptly, który przygotowywał reklamy sprzedawane potem poprzez Wildfire.

Europie nie podobają się działania Google

Równolegle z przejęciami i walką o rynek social media, Google zmaga się z europejskim prawem, które traktuje go znacznie mniej pobłażliwie niż amerykańskie. Nauczona doświadczeniami z systemem Windows Komisja Europejska bada czy Google nie nadużywa swojej pozycji monopolisty, który ma niemal 90 proc. udział na większości rynków. Jeśli nie uda mu się wybronić z tych zarzutów - zostanie ukarany grzywną 4 miliardów dolarów. Następne w kolejności do zbadania są Apple, Facebook i Microsoft.

Zdaniem Craiga Timberga z Washington Post Europa jest obecnie ośrodkiem, który reguluje prawne aspekty internetu, którego główni gracze pochodzą z USA.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.