Google wycina polskie serwisy "kupujące" linki

Adam Jadczak | 2012-01-31 23:07:28
Wczoraj (30 stycznia), zmienił się sposób prezentowania wyników wyszukiwania. Zmiany dotknęły m.in. porównywarki cen takie jak ceneo.pl, nokaut.pl oraz strony typu tesco.pl lub fotka.pl.
Poszukując w sieci produktów lub nawet wpisując nazwy tych marek w Google, nie znajdziemy ich na pierwszej stronie wyszukiwania, tak jak było dotychczas. O powodzie tej zmiany cztery dni temu - na oficjalnym profilu Google+ - napisał Kasper Szymański: “Zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba".

"Według mnie jednak porównywarki cen takie jak Ceneo.pl, czy Nokaut.pl nie otrzymały kar tylko i wyłącznie za używanie systemów wymiany linków i łamanie zasad Google dla webmasterów" - komentuje Tomasz Stopka, specjalista SEO z marki AdSeo. "Niewykluczone, że Google w ten oto szybki i skuteczny sposób pozbył się konkurencji na polskim rynku dla swojego nadchodzącego produktu Google Product Search, czyli własnej porównywarki cen" - uważa.

Warto jednak zaznaczyć, że poza ceneo.pl i nokaut.pl ucierpiały również strony niebędące porównywarkami cen. Serwisu tesco.pl nie ma na pierwszej stronie wyszukiwania, pojawiają się tam za to serwisy amerykański i włoski tego hipermarketu. Polski znalazł się dopiero na piątej podstronie.
Jak napisała Gazeta.pl, Tesco Polska - wspólnie z agencją reklamową, która zarządza ich stroną - wprowadziło zmiany w tych miejscach, które potencjalnie mogły budzić wątpliwości Google, i zgłosiło stronę do ponownej weryfikacji.
Teraz firma czeka mając nadzieję, że weryfikacja będzie pozytywna.



"Jeżeli jednak nie mamy nic na sumieniu i nie stosujemy technik pozycjonowania uznawanych obecnie za prymitywne - np. rotacyjne systemy SWL - możemy "póki co" spać spokojnie" - dodaje Karol Dziedzic, specjalista SEO/SEM z AdSeo. "Najbliższe kilka tygodni pokaże czy i jak bardzo zmieni się świat SEO, który znaliśmy do tej pory" - dodają przedstawiciele AdSeo.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (3)
2012-02-01 23:18:35
GuglarzNieGuglarz
oj, chyba nie ma znaczenia jaki rodzaj SWLi wchodził w grę oraz jakie metody zostały zastosowane. To przecież ewidentna pokazówka Google i manualny filtr, więc jakie ma znaczenia jakie techniki zostały wykorzystane? W SEO na każdego coś się znajdzie, samo SEO od strony pozyskiwania linków jest w 99% niezgodne z wytycznymi Google - każdy link pozyskany w celu podniesienia PageRank jest niezgodny z ich wytycznymi ... a to że oberwali najwięksi, to tylko potwierdza PRowy wymiar całej akcji. Nie ma co się cieszyć i spać spokojnie, bo dostać jeszcze może każdy. Inna kwestia to to co teraz mamy w wynikach wyszukiwania - masę spamu i zaplecz... Za to powinni się wziąć chłopcy z GQT a nie za pokazy siły, choć te są znacznie głośniejsze ...
2012-02-01 23:04:34
czejzee
komentarz to prawdziwy KO :)
2012-02-01 09:35:10
silvo
Jesli tesco.ie to jest adres wloski, to ja gratuluje autorowi i nie mam wiecej pytan! Prosze zauwazyc jacy poligloci z tych wlochow, ze na wloskiej stronie Tesco maja teksty napisane po angielsku :) http://pl.wikipedia.org/wiki/.ie

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88