Netmedia: koncentrujemy się na turystyce, reszta to inwestycje portfelowe

Już drugi rok z rzędu firma Netmedia zajęła pierwsze miejsce w organizowanym przez Deloitte konkursie Technology Fast 50. Z Michałem Pszczołą, wiceprezesem Netmedia SA, rozmawiam o rozległych zainteresowaniach spółki oraz koncentrowaniu się na branży turystycznej.

Artur Małek: Według Deloitte jesteście najszybciej rosnąca firmą internetową w Europie Środkowej. Jakie konkretne wydarzenia przełożyły się na wasz 15 000 proc. wzrost?

Michał Pszczoła, wiceprezes Netmedia: Od początku działalności koncentrujemy się na sektorach o dużym potencjale wzrostu. Przewagę na nich budujemy dzięki wykorzystywaniu najnowszych technologii, a równolegle z rozwojem organicznym staramy się także wzmacniać Grupę przejęciami. Bardzo dużo dało nam wejście na Giełdę Papierów Wartościowych w 2006 roku. Patrząc na wzrost przychodów widać, że efektywnie wykorzystaliśmy środki pozyskane od inwestorów.

W 2009 r. osiągnęliście przychody na poziomie 130 mln zł i 8 mln zł zysku netto. Jakie są plany na ten rok?

Jeszcze nie opublikowaliśmy prognoz na 2010 rok, ale przewidujemy, że wyniki finansowe będą lepsze niż w roku poprzednim.

Jaka jest historia spółki?

Netmedia powstała w 2006 roku z połączenia AWP Multimedia, firmy Andrzeja Wierzby, obecnego prezesa, z moją działalnością NetTravel. Niedługo po tym spółka Netmedia zadebiutowała na GPW. Kolejne lata to okres dynamicznego wzrostu organicznego, emisji akacji oraz przejęć, dzięki czemu mała firma z wielkimi marzeniami zmieniła się w sporą korporację, będącą liderem lub wiceliderem na wielu rynkach.

Kliknij, aby powiększyć

Jakie spółki przejęliście dotychczas?

Od czasu debiutu giełdowego w 2006 roku Netmedia przejęła kilka bardzo ciekawych spółek. Część z nich wzmocniła naszą działalność w zakresie turystyki. Przejęliśmy m.in. spółkę ehotele zajmującą się rezerwacjami hotelowymi on-line, TAU Agencja Turystyczna - jedną z największych w Polsce spółek obsługujących korporacje w zakresie podróży służbowych, Marco Polo Travel - lidera na rynku rejsów wycieczkowych, czy spółkę C&D Solutions - właściciela najpopularniejszych portali turystycznych w Rumunii. Poza tym inwestowaliśmy w firmy działające na rynku e-commerce poza turystyką, z których najciekawsze to zajmujący się lokalizacją pojazdów i zarządzaniem flotami Finder oraz działająca na rynku numizmatycznym spółka emonety.pl, później wniesiona aportem do spółki Inwestycje alternatywne Profit.

Już na podstawie historii przejęć można stwierdzić, że działacie na bardzo wielu różnych płaszczyznach. Jak udaje Wam się trzymać rękę na pulsie w każdym sektorze waszej działalności?

Tak, działamy w kilku segmentach. Ich wspólnym elementem jest internet oraz nowoczesne systemy informatyczne. I dzięki tej wspólnej płaszczyźnie dobrze czujemy się na różnych rynkach. Jednak obecnie zdecydowanie skupiamy się na naszej głównej działalności, jaką jest e-commerce w zakresie usług turystycznych. Na tym dynamicznie rozwijającym się rynku mamy najlepszą pozycję konkurencyjną oraz najwyższe kompetencje. Inne działalności, takie jak produkcja oprogramowania na rynek nieruchomości, lokalizacja pojazdów i zarządzanie flotami oraz sprzedaż złota i numizmatów, traktujemy jako inwestycje portfelowe.

W jednym z wywiadów podaliście, że zamierzacie stworzyć polski koncern e-commerce. Kogo postrzegacie jako konkurencję?

Na naszym głównym rynku, czyli sprzedaży usług turystycznych przez internet, na którym osiągnęliśmy już mocną pozycję, konkurencją dla nas są głównie światowe koncerny.

Mimo wielu segmentów najmocniej czujecie się w obszarze sprzedaży miejsc hotelowych i lotniczych. Jaki ta działalność ma udział w waszych przychodach w stosunku do pozostałych działalności?

Udział sprzedaży miejsc hotelowych i biletów lotniczych wynosi obecnie około 85 proc.

Sprzedaż biletów i miejsc hotelowych prowadzicie zarówno poprzez własne serwisy turystyczne (z których największym jest hotele.pl) oraz poprzez serwisy partnerskie. Które serwisy są waszymi partnerami? Jak rozkłada się sprzedaż między partnerami a waszymi serwisami?

Nasi główni partnerzy to onet.pl, interia.pl, rezerwuje.pl i eholiday.pl. Współpraca z nimi jest bardzo ważna, dzięki temu docieramy do szerszego grona klientów. Jednak zdecydowanie większość sprzedaży realizujemy poprzez nasze serwisy turystyczne.

Ile obecnie serwisów turystycznych posiadacie?

Jest ich kilkadziesiąt.



Do niedawna drugą ważną gałęzią waszej działalności obok turystyki był też rynek dóbr luksusowych. Jednak wasz największy serwis e-monety.pl wnieśliście jako aport do spółki Inwestycje Alternatywne Profit (operator e-numizmatyka.pl) w zamian za 30 proc. udziałów w IAP. Dlaczego nie chcieliście się już osobiście zajmować się rynkiem dóbr luksusowych?


Spółkę eMonety od początku traktowaliśmy jako inwestycję portfelową. Kiedy pojawiła się możliwość połączenia spółek Inwestycje Alternatywne Profit i eMonety nie wahaliśmy się. Dzięki połączeniu powstał lider na rynku numizmatów i handlu złotem inwestycyjnym, znacznie wzrosła również jego pozycja konkurencyjna.

Liczymy na dynamiczny rozwój spółki i tym samym na wzrost wartości naszej inwestycji. Inwestycje Alternatywne Profit niedługo zadebiutują na Giełdzie, dzięki czemu zyskamy rynkową wycenę tych aktywów.

Wygląda na to, że wasze biznesy poboczne, czyli te niezwiązane z branżą turystyczną, wcielacie do zewnętrznych spółek. Podobnie było z oferowanymi przez Was systemami informatycznymi dla rynku nieruchomości ... Czy taka jest wasza strategia?

Chcemy się koncentrować na działalności turystycznej. Pozostałe nasze działalności, dzięki wydzieleniu, mają większe szanse na rozwój. Tak właśnie było z działalnością na rynku oprogramowania dla pośredników nieruchomości. Wydzielona działalność została połączona z konkurencyjną spółką Poldata, w efekcie czego powstała firma Nsoft. Dzięki połączonym kompetencjom i udziałom rynkowym spółka ma większe możliwości rozwoju i konkurowania na rynku. Oczekujemy, że dzięki tym działaniom szybciej będzie wzrastać wartość tej działalności.

Oprócz wspomnianych już działalności macie też lokalizator przeznaczony dla firm zarządzających własną flotą. Skąd pomysł na zainwestowanie w działalność offline? Jak wyglądają wyniki finansowe dla tego obszaru?



Usługami lokalizacyjnymi i zarządzaniem flotami zajmuje się nasza firma stowarzyszona Finder. Wykorzystuje technologie GSM, GPS oraz internet. Jest to działalność niezwykle perspektywiczna i bardzo szybko się rozwija. Z roku na rok znacznie poprawiają się zarówno przychody jak i zysk netto, ma wysoką rentowność. Stąd nasza inwestycja w tą spółkę.

Którą z waszych dodatkowych działalności uważacie za najbardziej perspektywiczną?

Naszym zdaniem z naszych dodatkowych działalności najszybciej będzie się rozwijać spółka Finder, zajmująca się lokalizacją pojazdów i zarządzaniem flotami. Firma posiada bardzo rozwiniętą, autorską technologię, bardzo prężny zespół ludzi oraz działa na dynamicznie rozwijającym się rynku. W 2009 roku Finder rozpoczął działalność na rynku czeskim, a w planach jest wejście na kolejne rynki regionu.

Posiadacie ok. 300 zarejestrowanych domen. Jakie kolejne serwisy zamierzacie uruchomić? Jakie są wasze plany na przyszłość?

Posiadane przez Netmedia domeny to nasze ważne aktywa. Cały czas obserwujemy możliwości ich wykorzystania. Jednak nie chcemy ujawniać naszych planów w tym zakresie. Na rynku internetowym panuje duża konkurencja i opowiadanie o naszych zamierzeniach nie pomogło by w ich realizacji.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.