GoldenLine ma w tym roku podwoić przychody

"Rok 2009 mimo kryzysu był dla nas dobrym rokiem. Osiągnęliśmy przychód na poziomie 5 mln złotych, zaś zysk utrzymaliśmy na tym samym poziomie, co w 2008 roku. Rok 2010 zapowiada się jeszcze lepiej i liczymy na przychody na poziomie 10 mln złotych z proporcjonalnie większym zyskiem" - mówi w rozmowie z InternetStandard Mariusz Gralewski, prezes GoldenLine.pl.

Z Mariuszem Gralewskim rozmawiam także o zmianach na GoldenLine, konkurencji (także tej z Facebooka) oraz pobocznych projektach (ZnanyLekarz.pl, Pomocni.pl). Dane o oglądalności serwisów pochodzą z badania Megapanel PBI/Gemius (kwiecień, 2010).

Artur Małek: Ostatnio sporo zmian w GoldenLine. Testujecie ścianę na której użytkownicy mogą umieszczać własne wpisy, daliście możliwość ukrywanie niektórych grup w profilu, a także otworzyliście oficjalny mikroblog. Czy na GoldenLine ma wkrótce dojść do jakiejś rewolucji?

Mariusz Gralewski: Co jakiś czas wprowadzamy nowości, testujemy nowe rozwiązania, wygaszamy nieudane. Sposób korzystania z internetu oraz przyzwyczajenia użytkowników cały czas zmieniają się , co wymusza ciągłą pracę nad serwisem. Ostatni okres jest bardziej “gorący", bo po fazie testów jest ściana, znana z takich serwisów jak FaceBook, Twitter, czy polski Blip. Ta funkcjonalność zawsze wywołuje dużo emocji.

Jakie inne funkcje zamierzacie wprowadzić?

Pojawią się zmiany w grupach. Pracujemy nad stroną główną, której kształt będzie zależał od tego jak wypadną testy, które są teraz przeprowadzane i potrwają jeszcze kilka tygodni. W tym roku pojawi się także nowa wyszukiwarka, która ma głównie pomóc headhunterom w efektywniejszym poszukiwaniu kandydatów.



Jak jest strategia rozwoju serwisu na najbliższy rok? Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przybyło wam ok. 400 tys. użytkowników (RU) i teraz jest ich ok. 1.1 mln, więc dotychczasowa strategia zdawała egzamin ...

Strategia się nie zmienia. Jesteśmy serwisem, który pomaga headhunterom i rekruterom poszukiwać kandydatów i pozwala na dyskusję pomiędzy użytkownikami. To naturalnie wytycza scieżkę rozwoju - dostarczanie jak najskuteczniejszych narzędzie rekrutacyjnych i komunikacyjnych.

Jak już jesteśmy przy liczbach: w 2008 r. mieliście 3,3 mln zł przychodu i ponad 0,5 mln zysku. Jak wyglądał z punktu finansowego 2009 r? Jaki będzie bieżący?

Rok 2009 mimo kryzysu był dla nas dobrym rokiem. Osiągnęliśmy przychód na poziomie 5 mln złotych, zaś zysk utrzymaliśmy na tym samym poziomie, co w 2008 roku. Rok 2010 zapowiada się jeszcze lepiej i liczymy na przychody na poziomie 10 mln złotych z proporcjonalnie większym zyskiem.

Ściana na GoldenLineŚciana na GoldenLine

Zarabiacie głównie na reklamie i usługach rekrutacyjnych. Czy będziecie szukali nowych źródeł przychodu?

W tym roku będziemy testować jeszcze jedno źródło przychodu, natomiast naszymi głównymi źródłami utrzymania pozostaną usługi rekrutacyjne i reklama.

Czemu zdecydowaliście się aby wprowadzić zmiany na GL akurat teraz? Czy powodem jest rosnąca popularność Facebooka w Polsce? Dzięki takim aplikacjom jak BranchOut Facebook coraz silniej wchodzi na grunt serwisów rekrutacyjnych?

Facebook bardzo mocno rośnie już od dłuższego czasu. Zmiany wprowadzamy akurat teraz, bo dopiero teraz czujemy się do nich dobrze przygotowani. Nie czujemy spadku popularności, ani presji z powodu FB. Spokojnie podążamy naszą ścieżką i ulepszamy nasz serwis.

Czy za poważnego konkurenta dla Was uważacie Linkedin.com, które ma w Polsce ok. 170 tys. użytkowników?

GoldenLine zdaje egzamin na lokalnym rynku pracy. LinkedIn ze względu na międzynarodowy charakter skupia osoby, które szukają pracy za granicą lub zależy im na utrzymaniu kontaktu ze swoimi zagranicznymi współpracownikami lub partnerami biznesowymi. Oba serwisy mają podobny profil działalności, jednak nie uważam LinkedIn za konkurencję GoldenLine. Wręcz przeciwnie - oba serwisy uzupełniają się nawzajem.

GoldenLine to nie jedyne Pana przedsięwzięcie w internecie. Stworzył Pan i jest współwłaścicielem także grupy serwisów skupionych pod marką pomocni.pl oraz serwisu Znanylekarz.pl? Czy te serwisy w jakiś sposób uzupełniają ofertę GoldenLine?

Faktycznie byłem zaangażowany w powstanie grupy serwisów pomocni.pl, natomiast głównymi osobami tworzącymi te marki są moi przyjaciele: Marcin Popielarz, Michał Skrzyński oraz Marcin Kurek. Zaangażowałem się również w serwis ZnanyLekarz.pl, który został stworzony przez Marka Wróbla. Wszystkie te serwisy, które mają atrakcyjne grupy użytkowników są obsługiwane przez dział sprzedaży GoldenLine, co pozwala stworzyć lepszą i bardziej kompleksową ofertę.

Skąd bierze się sukces serwisu ZnanyLekarz.pl? Już teraz przyciąga on pół milina użytkowników? Czy promowaliście go za pomocą GoldenLine?

Serwis staje się coraz bardziej popularny, ponieważ coraz więcej ludzi szuka informacji o lekarzach w sieci. Często jest to jedyne miejsce, w którym można zapoznać się z opiniami innych pacjentów czy znaleźć najlepszego specjalistę w okolicy. Uważam, że popularność tego typu serwisów będzie systematycznie wzrastać.

Jak monetyzujecie Znanylekarz.pl?

Na chwilę obecną ZnanyLekarz.pl monetyzuje się poprzez emisję reklam. W tym roku zaprezentujemy nowe produkty dla lekarzy, klinik i firm farmaceutycznych. W planach mamy również przebudowę serwisu, aby był on jeszcze bardziej intuicyjny i użyteczny dla ludzi.

Czy w przyszłości firmy ZnanyLekarz.pl i pomocni.pl zostaną włączone pod skrzydła GoldenLine i powstanie Grupa GoldenLine? Zwiększyło by to potencjał reklamowy GL. Już teraz mają wspólne działy sprzedaży z GoldenLine?

Na chwilę obecną nie przewidujemy takiego połączenia.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.