W 2009 r. Agito zmniejszyło przychody o ponad 40 proc. Jednocześnie firmie udało się uzyskać całkiem przyzwoity dodatni wynik finansowy. Sklep myśli też znowu o debiucie na małym parkiecie.
Pod koniec ubiegłego roku często mówiło się o problemach finansowych Agito.pl. Kłopoty miały być wywołane fatalną kondycją finansową Pronoksu, który był jednym z udziałowców Agito.pl oraz zajmował się obsługą logistyczną sklepu. Agito nie pomógł też z pewnością opublikowany przez "Rz" artykuł, w którym przepowiadano bankructwo sklepu.
Gdy w ubiegłym roku pytałem Tomasza Sypułę, prezesa zarządu Agito, o kondycję firmy, odpowiedział - "Jedną z negatywnych konsekwencji spowolnienia gospodarczego, była w tym roku zmiana polityki firm ubezpieczających kredyty kupieckie. (...) Już na początku roku wiedzieliśmy, że mniejsze limity nie pozwolą nam w tym roku wygenerować obrotów takich jak rok wcześniej. W związku z powyższym w styczniu podjęliśmy działania restrukturyzacyjne. Zmiany zakończyły się sukcesem więc firma mimo mniejszych obrotów cały rok zamknie satysfakcjonującym zyskiem."
Wygląda na to, że restrukturyzacja przyniosła spodziewany efekt. Sklepowi udało się uzyskać dodatni wynik finansowy w wysokości ok. 100 tys zł. Jeszcze w 2008 r. strata netto sklepu wynosiła 3,4 mln zł.
Jednocześnie w 2009 r. przychody sklepu internetowy spadły do 100 mln zł. Jest to spadek o ponad 40 proc. (w 2008 r. obroty sklepu wyniosły 180 mln zł).
Rok finansowy w Agito nie został jeszcze zamknięty, dlatego powyższe dane mogą ostatecznie ulec delikatnym wahaniom.
Jak powiedział dla "PB" Ireneusz Król, prezes Pronoksu i Centrozapu, najpóźniej do końca lutego zostanie zwołane walne zgromadzenie akcjonariuszy Agito.pl. "Głosowana będzie na nim uchwała dotycząca wprowadzenia spółki na rynek New Connect jeszcze w 2010 roku. Debiutowi będzie towarzyszyła emisja prywatna."
Redakcja Internet Standard nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Nie no wychodzi zysk w zawrotnej wysokości jednego PROMILA obrotu. Gdybym prowadził taki biznes to bym się chyba pochlastał, jak można robić to tak źle...
meteoo jakbys tyle inwestował w rozwoj i technologie to mialbys podobny poziom zysku, to nie sklep z marchewka i jabłkami, poza tym gdybys znal ten rynek to wiedzialbys, ze w zeszlym roku wygrali Ci, ktorzy po prostu przezyji, bo wielu nie dostapiło tego "zaszczytu"... uwielbiam jak dyletanci nawijaja o tematach o ktorych maja blade pojecie