Zablokowane opisy na GG

Jak przyznają sami przedstawiciele GG Network, komunikator Gadu-Gadu bywa wręcz traktowany jako narzedzie do spamowania. Twórcy komunikatora, walczą z tym procederem, dodając do komunikatora filtry mające zabezpieczyć użytkowników przed powodzią niechcianych wiadomości. Co jednak ciekawe, filtry te "zabezpieczają" również przed opisami zachęcającymi użytkowników GG do odwiedzenia stron konkurencyjnych komunikatorów, a także innych witryn jak np. Wrzuta. pl czy Patrz.pl.

W połowie kwietnia br. użytkownicy forum forum.aqq.eu odkryli, że Gadu-Gadu blokuje opisy, w których pojawiają się adresy stron innych komunikatorów. Mowa tu o stronach Aqq.eu oraz Miranda-im.pl. Linki do tych witryn co prawda można dodawać do opisów, ale tak czy inaczej nie zobaczą ich nasi znajomi. Dla innych posiadaczy GG są one po prostu niewidoczne.

Wśród blokowanych witryn znalazła się także gg8-plus.tk, czyli strona z której ściągnąć można alternatywną, "podtuningowaną" wersję Gadu-Gadu. Najważniejszą cechą rozwijanej niezależnie od GG Network aplikacji jest ... brak reklam.

Jak jednak tłumaczy nam Jarosław Rybus, rzecznik prasowy GG Network (firma do której należy GG), cała sprawa to wyłącznie zbieg okoliczności, a komunikator blokuje tysiące innych adresów WWW - "Nie blokujemy w żaden świadomy sposób linków konkurencji, bo to byłaby głupota i krótkowzroczność. Jesteśmy zbyt poważną firmą na takie zagrania" - mówi J. Rybus - "Za blokowanie linków odpowiedzialny jest filtr anty-spamowy, który blokuje konkretne linki wysłane przez spamerów w sieci Gadu-Gadu." Wspomniane linki to kombinacja domen, z których spam został wysyłany. Dlatego za rozsyłany masowo z jednej lokalizacji link odpowiedzialnością obarczany jest cały serwis lub też dostawca usługi hostingu - w tym przypadku cba.pl i yoyo.pl. Z podobnych przyczyn były już też blokowane witryny korzystające z usług hostingu PRV.PL.

Po co jednak blokować opisy, skoro feralne linki (często odsyłające do zawirusowanych witryn) przesyłane są za pomocą wiadomości, nie zaś opisów? - W momencie gdy zaczęliśmy blokować linki przesyłane w wiadomościach, spamerzy uczyli się równocześnie obchodzić zabezpieczenia, zachęcając użytkowników do wejścia na link w opisie. To jest jak wyścig zbrojeń, mówi J. Rybus.



"Kiedyś cala sprawa miała dodatkowo polityczne zabarwienie, bo pech chciał, żeby pośród tysiąca linków zablokowanych znalazł się jeden, który prowadził do strony partii politycznej. I oczywiście podniosły się głosy, że GG blokuje polityczne linki, ponieważ mamy w tym jakiś interes. Jest to oczywiście bzdura, ale wszyscy skupiają się właśnie na takich przypadkach" - mówi J. Rybus. Za tymi słowami przemawia fakt, że GG nie blokuje stron swoich największych rywali na rynku, jak Skype.com (ponad 4 mln real users), czy Tlen.pl (ponad 600 tys. real users).

Gadu-Gadu jest największa tego typu aplikacją (wg lutowego Megapnanelu PBI/Gemius 5,8 mln real users), co też może tłumaczyć dużą ilość spamu, który przesyłany jest przez komunikator. - "Musimy wciąż działać, żeby nasi użytkownicy nie zostali zalani spamem. Jak wiadomo mamy z tym problem i jesteśmy wręcz utożsamiani z czymś tak nieciekawym. Cały czas jednak walczymy z tym procederem, a już wkrótce będziemy mieć też nowe zabezpieczenia."

W gronie zaliczonych do spamu witryn znalazł się także należący do Pino.pl serwis Patrz.pl oraz będąca własnością o2.pl Wrzuta.pl. Biorąc pod uwagę popularność GG, można założyć, że jest to godne wykorzystania narzędzie do rozsyłania komunikatów reklamowych. Czy to oznacza, że te serwisy (oba umożliwiają użytkownikom umieszczanie własnych plików wideo lub audio) wybrały darmowy sposób promowania się przez GG? - "Oczywiście nie promujemy się. To tylko mówi coś o jakości filtrów antyspamowych, jeśli wycinają aktywność normalnych userów" - mówi Michał Brański, członek zarzadu o2.pl.

Michał Sadowski, dyrektor generalny, PRV.PL
Patrz.pl nigdy nie stosowało technik spamerskich, tym bardziej tych związanych z wysyłaniem wiadomości Gadu-Gadu. Zachęcamy co prawda użytkowników do dzielenia się linkami do ciekawych materiałów ze znajomymi, ale nie bardziej niż inne serwisy. Biorąc pod uwagę miesięczny ruch Patrz.pl, utrzymujący się na poziomie kilku milionów unikalnych użytkowników, domyślam się, że linki zawierające "patrz.pl" mogły się pojawić w filtrze antyspamowym jako wysyłane często. Nie tłumaczy to jednak blokady, która siłą rzeczy powinna wykrywać wiadomości spam wysyłane hurtem, najczęściej z tych samych adresów IP. Pojawia się również pytanie: dlaczego w takim razie, Gadu-Gadu nie blokuje serwisu Youtube, którego adresy stanowią zapewne większość wysyłanych przez użytkowników komunikatora. Cała sytuacja jest bardzo dziwna i przyznam szczerze, że trudno mi uwierzyć w wersję opowieści mówiącą o filtrze antyspamowym.

Dodam tylko, że wspomniane w poprzedniej wypowiedzi sposoby dzielenia się linkami, promowane przez Patrz.pl, to przycisk szybkiego dodawania do serwisów takich jak Wykop (dokładnie chodzi o Wykop.pl, Spis.pl i Linkologia.pl) lub zwyczajny adres do pliku, który można pobrać z boxu "Adres".

Blokowana w opisach jest również domena Moblo.pl z Grupy Pino. Jako, że serwis Moblo.pl posiada obecnie dość mały ruch i użytkownicy na pewno masowo nie rozsyłają sobie linków z domeną Moblo.pl, niemożliwe jest, aby serwis wpadł w filtr antyspamowy Gadu-Gadu z powodu dużej ilości wiadomości z podaną domeną. Zastanawiające jest natomiast, że Moblo.pl jest jednym z konkurentów innego serwisu należącego do Gadu-Gadu, a mianowicie Blip.pl ...Wnioski nasuwają się same.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.