Google News komentowane tylko przez wybrańców

Jeśli jesteś bohaterem lub autorem tekstu prasowego, jeśli to o Twojej firmie lub organizacji jest dany artykuł, jeśli jesteś tam cytowany, to masz prawo do komentowania poszczególnych informacji na Google News.

W tym tygodniu amerykański gigant dodał nową funkcjonalność do swojego serwisu informacyjnego w USA- możliwość specjalnego komentowania. Po weryfikacji osoby, która udowodni, że jest rzeczywiście "uczestnikiem" tekstu, będzie ona mogła dodać swój komentarz, który nie będzie przez nikogo redagowany. W ten sposób Google chce pokazać wszystkie aspekty opisywanego problemu, do którego być może dziennikarzowi nie udało się dojść.

- Naszym celem jest dotarcie do każdego bohatera tekstu, którzy będą mogli skomentować dany tekst. Komentarze będą umieszczane w całości, bez redakcji, z zaznaczeniem jednak, że są to indywidualne punkty widzenia - tłumaczą na oficjalnym blogu Google Dan Meredith i Andy Golding.

Google News to jeden z najstarszych i najbardziej kontrowersyjnych serwisów Google. Pełni on funkcję agregatora informacji i jednocześnie wyszukiwarki artykułów publikowanych w serwisach internetowych. Sporo wydawców zarzuca Google łamanie praw autorskich, który broni się jednak tym, że w serwisie znajdują się tylko nagłówki i krótkie fragmenty tekstów oraz odnośniki do całości na oryginalnych stronach. Komentarze natomiast znajdują się na stronie Google News, i co ciekawe nie są one udostępniane innym serwisom.

Kliknij, aby powiększyć

W związku z nową funkcjonalnością Google News, pojawia się kilka istotnych wątpliwości. W jaki sposób prawidłowo ocenić, czy ktoś ma rzeczywiście prawo do komentowania, ponieważ jest bezpośrednio zaangażowany w opisywany temat? Jeśli chcemy uzyskać dostęp do komentowania określonego tekstu, trzeba najpierw wysłać wiadomość do obsługi serwisu z informacją jak możemy zostać zweryfikowani. Po pierwsze dużo czasu może to zająć, a po drugie nie uniknie się zapewne pomyłek.

John Murrell na blogu SilliconValey.com pisze, że funkcja specjalnego komentowania może okazać się jedynie miejscem popisu pracowników działu PR danych firm.

Jak narazie nie ma jeszcze polskiej wersji Google News. Dotychczas narodowe wersje posiadają też m.in. Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Brazylia, Rosja, Japonia, Korea czy Holandia.

Źródło: Blogoscoped.com, TechCrunch

Zobacz także: Góra kłopotów Google

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.