Polskie Web 2.0 z amerykańskiego punktu widzenia

Pod koniec listopada na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii odbyła się konferencja "Web 2.0 wave in US and Poland", której celem było ułatwienie współpracy między polskimi i amerykańskimi przedsięwzięciami określanymi mianem "Web 2.0". Nasz kolega z IDG News Service, Robert Mullins, napisał specjalnie dla Internet Standard relację ze spotkania.

Ewa Stępień jest młodą Polką, żywo interesuje się internetem. Właśnie wokół takich jak ona rozwija się w Polsce ruch Web 2.0.

Dwudziestopięcioletnia Stępień kończy uniwersytet, zawodowo zajmuje się organizacją imprez i konferencji w BiznesNet S.A, jednej z kilkunastu polskich firm obecnych na konferencji dotyczącej Web 2.0, która odbyła się na Uniwesytecie Stanforda w Kalifornii.

Serwis BiznesNet.pl dostarcza informacje i rozwiązania marketingowe firmom technologicznym z Polski. Poza nim Stępień często korzysta z Grono.net, polskiego odpowiednika MySpace.com. - Wszyscy korzystają z Grona. Jest bardzo popularne. Masz swój profil, możesz przeglądać zdjęcia i kontaktować się z innymi - mówi.

Ponieważ połowa Polaków, podobnie jak ona, ma mniej niż 35 lat, serwisy Web 2.0, które opierają się na zawartości tworzonej przez użytkowników są tutaj szczególnie popularne.

Firmy z Doliny Krzemowej przybyły na konferencję właśnie po to by rozmawiać o rozwoju Web 2.0 w Polsce. Byli na niej przedstawiciele Google Inc, serwisu społecznościowego LinkedIn Corp, czy przedsięborstwa, które pomagały budować internet, jak producent procesorów Intel.

- Polacy wiedzą co dzieje się w światowym internecie - mówi Paul Bragiel, dyrektor zarządzający Meetro.com, serwisu który pozwala na korzystanie z komunikatorów poprzez stronę WWW. Bragiel był jednym z uczestników konferencji Web 2.0 zorganizowanej przez US Polish Trade Council of Silicon Valley oraz Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Los Angeles.

Chociaż penetracja internetu w Polsce jest na poziomie niższym niż 30%, to liczba internautów szybko się zwiększa. Ludzie z otwartymi rękami przyjmują nowości i możliwości jakie daje Web 2.0. Wiele firm z nurtu Web 2.0 liczy na rozwój rynku. Polacy są dobrze wykształceni, szczególnie jeśli chodzi o inżynierię i informatykę, co sprawia, że są interesującą grupą dla pracodawców.

- Wybraliśmy Polskę, ponieważ ma świetnych inżynierów - mówi Greg Badros, dyrektor rozwoju oprogramowania AdSense w Google. - Zwycięzca naszego konkursu programistycznego Code Jam był właśnie z Polski - dodaje.

Prezes Intel'a ogłosił w czerwcu, że firma zamierza zainwestować w centrum badawczo rozwojowe w Gdańsku. Intel pokłada nadzieje w szybko rozwijającej się polskiej gospodarce, nawet mimo relatywnie niskiego poziomu penetracji internetu. Według InternetWorldStatds.com tylko 29,9% Polaków ma dostęp do internetu. Chociaż to znacznie więcej niż średnia europejska, która wynosi 16,7%, to nadal dużo mniej niż średnia dla krajów Unii, gdzie wynosi ona 49,8% i Stanów Zjednoczonych, które mają penetrację na poziomie 69,1%.

Rozwijająca się infrastruktura polskiej sieci nie opiera się na archaicznej technologii miedzianego kabla telefonicznego, jak dzieje się w wielu miejscach na świecie, mówił Greg Welch, dyrektor strategii i inwestycji Intel Software and Solutions Group. -Jeśli nie masz standardowej "miedzianej" infrastruktury, to i tak już nie będziesz w nią inwestował. Raczej poszukasz rozwiązania, które zapewni duży wyższy poziom penetracji, przy dużo niższych kosztach - wyjaśniał Welch. Intel widzi w Polsce duże szanse na rozwój technologii WiMax, która umożliwia łatwe dostarczenie bezprzewodowego internetu na dużych obszarach, tłumaczył przedstawiciel Intela.

Technologie bezprzewodowe i mobilne będą zapewne najpopularniejszymi kanałami dostępu w Polsce, mówił Marcin Malinowski z Onetu, największego polskiego portalu internetowego. Również krajowy monopolista telekomunikacyjny, wywodzący się jeszcze z czasów komunizmu, musi poprawiać swoje usługi w obliczu coraz większej konkurencji ze strony operatorów kablowych. -Spodziewamy się bardzo dynamicznego wzrostu - zapowiada Malinowski.

Onet, który został w tym roku wykupiony przez firmę TVN Group za 400 mln USD, negocjuje z amerykańskimi i europejskimi firmami, aby zdobyć jeszcze lepszą pozycję na rynku, jednak Malinowski nie chciał zdradzić szczegółów.

Google już teraz może się poszczycić 80% udziałem w rynku jeśli chodzi o wyszukiwanie informacji, mówi Badros, jednak lokalne przedsiębiorstwa oferują rozwiązania alternatywne.

- Kończy się już okres, w którym tylko powielaliśmy rozwiązania amerykańskie - mówił Michał Faber, dyrektor BiznesNet.

Polskie serwisy Web 2.0 poza typowo lokalną zawartością, różnią się od amerykańskich odpowiedników także pod innymi względami, mówił Faber. Niektóre serwisy rozwijają technologię analizy języka naturalnego, by można się było porozumiewać z komputerami równie łatwo jak z innymi ludźmi. Inne firmy pracują nad dostarczeniem internetu kanałami alternatywnymi, jak telefon komórkowy.

- Oryginalne funkcje i lokalna zawartość powodują, że te serwisy to znacznie więcej niż tylko proste tłumaczenia zachodnich rozwiązań. Mogą one śmiało konkurować z liderami globalnego rynku i popularnymi brandami - mówił Faber.

***

Wstęp od redakcji.

Robert Mullins jest korespondentem IDG News Service w San Francisco.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.