Gemius sprzedaje pełne wyniki badania Megapanel/PBI za 24 tys. zł rocznie. Marek Futrega pobrał wyniki za czerwiec br. z serwerów Gemiusa. Dla
Internet Standard wyjaśniał, jak to zrobił : -
Na stronach audyt.gemius.pl była możliwość oglądania wykresów z wynikami dla najpopularniejszych witryn. Obecnie jest zablokowana, wcześniej była dostępna tylko dla 10-20 najpopularniejszych witryn. Jeśli w parametrze do strony, która prezentuje te statystyki, zmieniło się pewien wewnętrzny numer witryny, dla której chciało się obejrzeć statystyki, to można było je zobaczyć dla innych witryn.
Ponad miesiąc firma zastanawiała się, czy i jakie kroki można podjąć wobec upublicznienia danych, których generowaniem trudni się Gemius. Pomijając już sam fakt sposobu zdobycia danych, nad którego legalnością można dywagować, pomijając też brak zachowania staranności przy ich ochronie, co można zarzucić Gemiusowi - nieeleganckie wydaje się samo ich upublicznienie. Marek Futrega musi wiedzieć, że są to dane, które Gemius odsprzedaje, więc ich rozpowszechnianie stoi w sprzeczności z interesem firmy.
Na
blog.gemius.pl Sylwia Szmalec, specjalista ds. PR, przedstawia obecne stanowisko firmy w tej kwestii, które można podsumować w jednym zdaniu - jeśli ktoś dostarczy firmie przekonującego uzasadnienia prawnego, że czyn popełniony przez Marka Futregi jest niezgodny z prawem, to Gemius skieruje sprawę do sądu.
-
Dyskusja w niewielkim gronie nad legalnością tego czynu pozostawia pewne wątpliwości. Kwestie włamań na serwery z wykorzystaniem luk i błędów programistów mogą stanowić ciekawy przedmiot badań dla prawników, stanowiąc przyczynek do stworzenia precedensu. Firma Gemius pragnie zadeklarować możliwość nawiązania współpracy z osobą lub grupą osób, które chciałyby podjąć się próby rozstrzygnięcia, czy pobranie danych z naszych serwerów było zachowaniem naruszającym obowiązujące w Polsce normy prawa karnego lub cywilnego, czy też było działaniem legalnym - pisze Sylwia Szmalec.
Pełne wyniki dla wszystkich witryn były dostępne jednorazowo, za zgodą Gemiusa na naszym serwisie.
Wyniki dotyczyły pierwszych w historii danych przygotowanych przez Gemiusa dla spółki Polskie Badania Internetu za październik 2004 rok.
Warto zaznaczyć, że Gemius wielkokrotnie był krytykowany na blogu Marka Futregi. Za nieudolne tłumaczenia na język angielski, za błąd w metodologii badania (o którym z wpisów Marka Futregi wiadomo tyle, co o zawartości raportu Maciarewicza o WSI - podobno jest, ale nie wiadomo, o co chodzi - co w niczym zresztą nie przeszkadza, a tylko podgrzewa atmosferę).
Niewątpliwie często krytyka Marka Futregi jest konstruktywna, ale równie często można odnieść wrażenie, że autor chce za wszelką cenę skompromitować takie czy inne działanie firmy Gemius.
W naszej
niereprezentatywnej sondzie, w której wzięło udział zaledwie kilkadziesiąt osób, na pytanie "Czy Marek Futrega dobrze zrobił publikując dane pochodzące z badania Megapanel?", 57% internautów odpowiedziało, że tak, prawie 24% że nie, zaś 19% nie miało w tej sprawie wyrobionego zdania.