Steve Jobs atakuje RIM, Androida i twórców tabletów

xray hand

Przy okazji publikacji wyników finansowych koncernu Apple, szef firmy postanowił wbić szpilę konkurencji. Steve Jobs skrytykował Research in Motion (producenta BlackBerry) oraz system operacyjny Android, a zachwalał iPady. Tłumaczył też, dlaczego konkurencyjne produkty są bezużyteczne.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Apple się bogaci

Kwartalne wyniki finansowe Apple zostały omówione w trakcie spotkania z analitykami z Wall Street, w którym wziął udział sam Steve Jobs. Prezes nie krył zadowolenia z kondycji Apple - nic dziwnego: korporacji po raz kolejny udało się pokonać własny rekord sprzedaży produktów oznaczonych charakterystycznym logo z nadgryzionym jabłkiem.

Koncern w trzecim kwartale 2010 r. (czwarty kwartał fiskalny Apple) zanotował przychody rzędu 20,3 miliarda dolarów. W stosunku do analogicznego okresu w 2009 roku końcowy wynik został poprawiony o 61%, a Apple po raz pierwszy w historii może się pochwalić przychodami wyższymi niż 20 miliardów dolarów. Wzrósł też rzecz jasna zysk, który wyniósł 4,3 miliarda dolarów (wzrost o 70%).

Kwoty te przekładają się na 3,9 mln sprzedanych komputerów Mac oraz 14,1 mln sprzedanych iPhone’ów. Dobrze radził sobie również tablet iPad, który znalazł 4,2 mln nabywców.

RIM i Android przegrają

Jobs przy okazji wypowiedział się na temat produktów konkurencji. Jego zdaniem firma Research in Motion i jej produkt - BlackBerry - "giną już we wstecznym lusterku Apple". Prezes korporacji przewiduje, że w najbliższej przyszłości RIM nie dogoni iPhone'a pod względem wyników sprzedaży. RIM ma też zdaniem Jobsa mieć problem z namówieniem deweloperów do tworzenia aplikacji na urządzenia ze swoim firmowym oprogramowaniem.

Szef Apple "przyłożył" też systemowi Android i firmie Google. Odrzucił oskarżenia, jakoby iOS miał być - w przeciwieństwie do Androida - zamkniętym środowiskiem. Ocenił, że platforma Android jest zbyt pofragmentowana (chodzi o to, że producenci smartfonów działających pod kontrolą tego systemu tworzą własne interfejsy użytkownika, które nie ułatwiają życia potencjalnym klientom). Tymczasem w przypadku iPhone’a użytkownik korzysta zawsze z takiego samego interfejsu na zaledwie kilku modelach tego samego urządzenia.

Prezes Apple retorycznie spytał, co jest lepsze dla konsumentów - podział czy integracja - a jednocześnie przypomniał, że wkrótce uruchomione zostaną także inne sieciowe sklepy, będące konkurencją dla Android Market (miał tu na myśli chociażby inicjatywę Amazon.com). Posiadacze iPhone'ów korzystają natomiast z jednego sklepu, który nie tylko posiada największą bazę aplikacji, ale jest też osiągalny z poziomu każdego nowego smartfonu Apple.

Jeden tablet, by rządzić wszystkimi

Jobs przekonywał, że urządzenia z wyświetlaczami o przekątnej 7" są za małe - a tablet musi posiadać przynajmniej 10-calowy ekran, by jego odbiorca mógł się nacieszyć wspaniałymi aplikacjami. Tablety konkurencji (z 7" wyświetlaczami) są jego zdaniem zbyt wielkie, by konkurować ze smartfonami, a za małe by dorównać iPadowi.

Obecna fala tabletów z wyświetlaczami 7" jest DOA" czyli Dead on Arrival - martwa, bezużyteczna już w chwili wejścia na rynek - podsumował Jobs. Ich producenci już wkrótce mają stworzyć większe tablety i pozostawić odbiorców mniejszych urządzeń bez wsparcia i z przestarzałym sprzętem.

{s:162346}}Google odpowiada Jobsowi

Prezesowi Apple szybko odpowiedział Andy Rubin - szef działu mobilnych systemów operacyjnych w firmie Google. Opublikował on na swoim Twitterze komunikat natsępującej treści:

"the definition of open: "mkdir android ; cd android ; repo init -u git://android.git.kernel.org/platform/manifest.git ; repo sync ; make"

Innymi słowy, otwartość Androida polega na tym, że korzystając z udostępnionych przez deweloperów repozytoriów każdy może stworzyć własną odmianę systemu.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.