Proces The Pirate Bay: 50% zarzutów wycofanych

W poniedziałek ruszył w Szwecji proces przeciwko osobom oskarżonym o uruchomienie oraz zarządzanie jednym z największych trackerów sieci BitTorrent, The Pirate Bay. Już na wstępie właściciele praw autorskich treści, które miały być przesyłane w sieciach p2p, zażądali sporej sumy w ramach zadośćuczynienia. Z najnowszych informacji pochodzących z sali rozpraw wynika jednak, że połowa zarzutów postawionych oskarżonym została wycofana po tym, jak sędziemu przedstawiono zasadę działania protokołu BitTorrent...

Na pierwszym posiedzeniu sądu, oprócz oskarżycieli oraz oskarżonych, pojawiła się również spora grupa przyglądających się procesowi osób. Nie zabrakło wśród nich przedstawicieli prasy, bloggerów oraz osób przebranych za piratów. Założyciele i opiekunowie trackera oraz wyszukiwarki The Pirate Bay zostali oskarżeni o masowe naruszenie własności intelektualnych oraz o czerpanie z tego tytułu korzyści majątkowych. Wśród nich znalazły się trzy osoby odpowiedzialne za prowadzenie trackera oraz Carl Lundstom, szwedzki biznesmen, który sfinansował całe przedsięwzięcie.

Głównym zadaniem procesu nie będzie udowodnienie winy oskarżonym i wymierzenie im kary. Ma on o tyle głębsze znaczenie, że jego wynik zadecyduje o tym, czy tworzenie wyszukiwarki oraz trackera służącego do dystrybucji głównie nielegalnych treści jest w Szwecji dozwolone, czy jednak zabronione.

Tymczasem wytwórnie muzycznie oraz filmowe żądają od twórców The Pirate Bay, oprócz oczywiście zaprzestania swojej działalności, również zadośćuczynienia za poniesione z tego tytułu szkody. Ich wysokość została przez nich oszacowana na 13 mln dolarów.

Rozpoczęty proces budzi również wiele emocji. Jest on prowadzony w języku szwedzkim, jednak w sieci powstało już wiele miejsc, które zajmują się m.in. podsumowywaniem jego przebiegu w innych językach, głównie angielskim. Jest to również dobra okazja do szerszej debaty nad tak poważnym problemem.

Oprócz kary pozbawienia wolności do lat dwóch, oskarżonym grożą również poważne grzywny finansowe.

Według najnowszych informacji połowa zarzutów postawionych oskarżonym została wycofana po tym, jak sędziemu przedstawiono zasadę działania protokołu BitTorrent. W związku z tym jest bardzo możliwe, że prokurator będzie musiał wycofać wszystkie zarzuty dotyczące współudziału oskarżonych w masowym łamaniu praw autorskich.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.