UE zaszkodzi Google'owi?

Unia Europejska ma zamiar dokładniej przyjrzeć się reklamie kontekstowej. Urzędnicy twierdzą, że czynią to, gdyż chcą chronić prywatność internautów. Gabriele Loewnau, doradca Niemieckiego Federalnego Komisarza ds. Ochrony Danych mówi, że działania takie będą ważnym obszarem zainteresowań urzędników w przyszłym roku.

UE będzie dążyła do tego, by zmusić Google'a do przechowywania informacji o działaniach użytkowników przez czas nie dłuższy niż 18 miesięcy.

Bruksela chce chronić użytkowników po tym, jak 13 000 osób korzystających z Facebooka podpisało petycję, w której sprzeciwiali się nowemu mechanizmowi wprowadzonemu przez ten serwis. Działa on w ten sposób, że jeśli osoba z listy znajomych w Facebooku kupiła jakiś towar, jesteśmy o tym informowani, a przedmiot ten jest nam polecany. Oczywiście każdy może zaznaczyć opcję, że nie chce, by o jego transakcjach informować innych. Krytycy twierdzą jednak, że bardzo łatwo jest się pomylić.

Wartość rynku internetowej reklamy zwiększa się w tempie 25% rocznie i przyrost ten jest pięciokrotnie większy, niż dla wszystkim mediów. W tej chwili 6-7% wszystkich wydatków na reklamę trafia do Sieci.

Skuteczna reklama wymaga zaś znajomości zwyczajów użytkowników. Z jednej strony może to budzić obawy o prywatność użytkowników. Jednak z drugiej trzeba pamiętać, że np. Google wyrosło na reklamie internetowej. Wiele sklepów stosuje też mechanizmy polecające, bazujące na zainteresowaniach użytkownika. Działania urzędników mogą doprowadzić do tego, że wiele legalnie działających firm straci, a nasza prywatność wcale nie będzie lepiej chroniona, gdyż np. cyberprzestępcy nie będą przejmowali się zapisami w ustawach.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.