Every year, collectors and enthusiasts wonder what Products Rolex will launch, and the extra months of speculation have only magnified the process this year. New are always exciting, but it seems to be forgotten that the brand also discontinues a few models each year - and the most important tend to be those that are removed from the catalogue.

Wildstein o liście krążącej po internecie

W telefonicznej rozmowie z naszą redakcją, Bronisław Wildstein, były dziennikarz Rzeczpospolitej przyznał, że liczył się z tym, że lista trafi do internetu. Radzi jednak, by z niej nie korzystać.

Wildstein o liście krążącej po internecie
Wildstein wyniósł z archiwum IPN listę funkcjonariuszy SB, tajnych współpracowników, kandydatów na tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, ale też niewinnych osób.

"Nie widziałem żadnej z list, krążących po internecie" - powiedział redakcji Internet Standard. "Ostrzegam przed tymi listami. Niepokojące jest już to, że na jednej z nich jest 150 tys. nazwisk, podczas gdy na oryginalnej było ich 240 tys. Bardzo łatwo jest stworzyć taką listę. W internecie mogą się pojawić liczne fałszerstwa."

Wildstein tłumaczy "Radziłbym, by z nich nie korzystać. Lista w internecie jest zupełnie niepotrzebna. Zachęcam do korzystania z archiwów IPN."

Na pytanie dlaczego wyniósł listę z archiwum, Wildstein odpowiedział - "To miał być taki kluczyk, który otworzy oczy dziennikarzom. Nie żałuję, że to zrobiłem." Dzięki tej akcji, jego zdaniem, proces lustracji zostanie przyśpieszony.

Zachęcamy do udziału w sondzie: Czy dobrze się stało, że tzw. lista Wildsteina przedostała się do internetu?

Stanowisko Kolegium IPN przyjęte na posiedzeniu w dniu 2 lutego 2005 r

Kolegium po wysłuchaniu informacji przedstawionych przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wyraża pełne zaufanie dla jego osoby i działań oraz stwierdza, co następuje:

1.Wyrażamy ubolewanie z powodu incydentu, w wyniku którego doszło do nadużycia dobrej wiary Instytutu i jego pracowników poprzez kolportowanie przez niektóre środowiska bazy danych p.n. "Akta osobowe", która od listopada 2004 r. znajduje się w czytelni IPN w Warszawie.

2. Uważamy za konieczne ponowne zwrócenie uwagi na fakt, iż tylko część nazwisk znajdujących się w tej bazie danych dotyczy tajnych współpracowników SB, toteż określanie jej jako "listy agentów" czy "spisu agentów" jest całkowicie nieuprawnione, a moralnie godne potępienia.

3.Apelujemy więc do opinii publicznej, a w szczególności do przedstawicieli mediów i polityków, o rzeczową debatę nad przebiegiem i skutkami incydentu.

4.Sprzeciwiamy się wykorzystywaniu dla doraźnych celów politycznych zarówno pomocy archiwalnych, jak i dokumentów udostępnianych zgodnie z ustawą o IPN.

5.Deklarujemy, iż zarówno ten incydent, jak i jego polityczne reperkusje, nie zahamują procesu coraz szerszego udostępniania - osobom pokrzywdzonym oraz instytucjom i osobom upoważnionym przez ustawę o IPN - dokumentów służb specjalnych i aparatu represji PRL. Proces ten trwa od momentu, gdy Instytut zaczął przejmować dokumenty, a jego tempo i zakres regulowane są zarówno przez zapisy ustawy o IPN i inne obowiązujące akty prawne, jak i możliwości techniczne oraz kadrowe Instytutu.

6.Uważamy, iż osobom pokrzywdzonym, których nazwiska znajdują się w kolportowanej bazie danych "Akta osobowe", należy udostępniać materiały archiwalne w trybie przyspieszonym.

7.Zwracamy też uwagę na konieczność pilnego uproszczenia i zracjonalizowania procedury udostępniania dokumentów dla celów badawczych.

8.Oczekujemy, iż powołany na wniosek Kolegium przez Prezesa Instytutu zespół ds. przygotowania projektu nowelizacji ustawy o IPN przedstawi ostateczny projekt przedmiotowej nowelizacji do końca marca br.

Aktualizacja: 02 lutego 2005 16:17

W ramce dodaliśmy oficjalne stanowisko IPN, w sprawie kolportowania akt osobowych.