Administracja samorządowa: mało usług w sieci

Samorządy terytorialne wykorzystują internet głównie do własnych potrzeb, nie zaś do usprawniania kontaktów z obywatelami - takie są wyniki raportu jaki Pentor przygotował na zlecenie Ministerstwa Nauki i Informatyzacji.

Kliknij, aby powiększyć"Badania postaw przedstawicieli samorządu terytorialnego wobec internetu" realizowano w pierwszej połowie grudnia ubiegłego roku. W sumie przeprowadzono ponad 413 wywiadów. Na potrzeby badań przyjęto podział Polski na klasy ryzyka inwestycyjnego (poziom ekonomiczny) do których przypisano województwa. Najwięcej wywiadów przeprowadzono w województwach o niższej atrakcyjności inwestycyjnej ("ściana wschodnia"). Wyniki raportu Pentora wskazują, że w jednostkach samorządu terytorialnego średnio 83% osób pracuje na stanowiskach z komputerem, przy czym 55% wykorzystuje w pracy internet. A co robią w sieci? Ponad 97% korzysta z poczty elektronicznej do korespondowania z innymi instytucjami, 95% do pozyskiwania informacji z różnych instytucji centralnych oraz specjalistycznych serwisów. Jedynie 61% ankietowanych urzędników deklaruje, że w celach zawodowych wykorzystuje e-mail do kontaktów z obywatelami. Dlaczego tak niewielu urzędników korzysta z sieci? Jako główną przyczynę respondenci wskazują po prostu na brak potrzeby dostępu do internetu (57%), a także względy bezpieczeństwa (42%). Następne w kolejności są: brak środków na informatyzacje jednostki (32%), brak możliwości wykonywania swoich obowiązków przy pomocy internetu (30%), brak sprzętu komputerowego (29%), brak wystarczających umiejętności (18%) oraz brak szybkiego/stałego łącza (4%).

Z badań wynika, że jednostki samorządowe poprzez swoje witryny internetowe oferują obywatelom głównie treści informacyjne (96%). Możliwość kontaktu poprzez e-mail zapewnia 83%, a pobrania i wydrukowania różnego rodzaju wniosków 69%. Jednocześnie tylko 20% zapewnia możliwość odesłania takich formularzy drogą elektroniczną.

Dlaczego zatem samorządy oferują usługi elektronicznej w tak ograniczonym zakresie? Przyczyna leży po stronie finansów i... obywateli. Urzędnicy za najważniejszą przeszkodę wymieniają niski poziom komputeryzacji i dostępu do internetu wśród obywateli (81% odpowiedzi), niewystarczający poziom ich wiedzy i ogólnie "nieinternetową" mentalność/przyzwyczajenia. Kluczową przeszkodą jest także brak funduszy na rozwój usług elektronicznych. Dopiero na dalszym miejscu znalazły się mentalność urzędników oraz ich niewystarczająca wiedza.

Samorządy w niewielkim stopniu współpracują z jednostkami administracji centralnej w zakresie rozwoju usług informatycznych: najczęściej wymieniane są programy Ikonka (50%), Wrota regionalne (18%) oraz Gminne Centrum Informacji (14%). Warto zauważyć, że urzędnicy różnie postrzegają obowiązki czy też właściwie misję samorządów związaną z budową społeczeństwa informacyjnego. Zastanawiające jest, że na pytanie "Czy ich jednostki winny umożliwić obywatelom załatwianie różnych spraw przez internet", aż 2% odpowiedzi było na NIE. Największą obawą urzędników związaną z rozwojem internetu jest zbyt łatwy dostęp do szkodliwych treści, np. pornografii oraz potencjalny wzrost przestępczości elektronicznej. Nasuwa się jeszcze jeden wniosek. Część urzędników obawia się zapewne, że rozwój usług elektronicznych spowoduje redukcje zatrudnienia w administracji. Co prawda w ankietach wskazywało na to jedynie 9% odpowiedzi.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.