Kontratak KaZaA

Sharman Networks, nieustannie nękany pozwami sądowymi operator sieci KaZaA, rozpoczął prawny kontratak. Przedstawiciele firmy złożyli w sądzie w Los Angeles pozew przeciwko największym wytwórniom muzycznym i filmowym, zarzucając im chęć nieuczciwego wyeliminowania z gry potencjalnych rywali w internetowym biznesie.

Wydarzenia
16 grudnia 2016 r.

Dnia 18 kwietnia 2016 roku upłynął termin implementacji nowych dyrektyw UE regulujących unijny system zamówień publicznych. Przepisy te zostały...

Zarejestruj się
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Zdaniem przedstawicieli Sharman Networks, przedstawiciele koncernów muzycznych i filmowych nie potrafią zrozumieć, że zasada działania KaZaA jest zupełnie inna niż znienawidzonych (i "uciszonych") przez nie Napstera czy Aimstera. Te serwisy z założenia miały służyć do nielegalnej wymiany plików. Z KaZaA sytuacja jest zupełnie inna - Sharman Networks kupiła serwis na początku 2002 r. z zamiarem przekształcenia go w płatną usługę, umożliwiającą zgodne z prawem pobieranie zabezpieczonych przed kopiowaniem filmów i muzyki. Tyle tylko, że firma nie może na razie zrealizować tych zamierzeń, ponieważ od roku musi się ustawicznie bronić przed kolejnymi pozwami sądowymi.

"Skoro przemysł rozrywkowy nie jest w stanie pojąć, że KaZaA działa inaczej, to będzie teraz musiał ponieść prawne konsekwencje" - powiedział Rod Dorman, prawnik Sharman Networks.

Niewykluczone, że już wkrótce poznamy werdykt w tej sprawie - obie strony wniosły bowiem o szybkie rozpatrzenie pozwu, bez przeprowadzania pełnego procesu.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.