Jak mogłaby wyglądać cyberwojna Chin z USA

xray hand

Były dyplomata USA przedstawił ostatnio hipotetyczny scenariusz międzynarodowego cyberkonfliktu. Opowiada on o fikcyjnych wydarzeniach, które mogły mieć miejsce w 2009 roku. Przebieg konfliktu opisany w scenariuszu odbiega od powszechnej opinii, że ataki sztabu hakerów miałyby na celu całkowite wyłączenie sieci energetycznej i łączności przeciwnika.

Wydarzenia
30-31 marca 2017 r.

Już po raz dziesiąty stowarzyszenia ISSA Polska, ISACA Warsaw Chapter oraz magazyn Computerworld zapraszają na konferencję SEMAFOR - Forum...

Zarejestruj się
Jest sierpień 2009 roku. Potężne i rozwijające się Chiny chcą podporządkować sobie Singapur.

Pierwsze ataki fizyczne mają nastąpić dopiero za kilka tygodniu, ale już teraz Chiny rozpoczęły masywny cyberatak. Ma on zakłócić łączność USA, Japonii i innych państw sprzymierzonych.

Grupa 60 000 cyberżołnierzy spenetrowała sieci amerykańskiej obrony narodowej, rządu oraz firm i już nimi manipuluje. Chińska armia w końcu atakuje Singapur we wrześniu przy użyciu fregaty rakietowej. Armia USA napotyka na problemy komunikacyjne. Komputery, radia, łączność satelitarna i sprzęt do komunikacji na polu bitwy nie działają poprawnie.

Atak DoS wymierzony w kluczowe wojskowe sieci i serwisy utrudnia zmobilizowanie konwencjonalnych sił. Kolejnym cyberwojennym działaniem jest podawanie dowódcom oddziałów i okrętom na morzu fałszywych komunikatów.

Konflikt kończy się 55 dni później impasem i przerwaniem działań wojskowych. Uniknięto poważniejszej wojny między dwoma mocarstwami, a Singapur zachował swoja niezależność. Była to jednak pierwsza cyberwojna na tak szeroką skalę i okazała się być zupełnie różna od przewidywań dotyczących takiego konfliktu.

Autorem tego hipotetycznego scenariusza jest Christopher Bronk, były dyplomata z amerykańskiego Departamentu Stanu oraz znawca polityki i technologii z Baker Institute. Jest on ze szczegółami opisany w raporcie U.S. Air Force's Strategic Studies Quarterly.

Autor mówi, że najprawdopodobniej, cyberkonflikt będzie trwał bez przerwy, nawet jeśli polityka międzynarodowa będzie go zakazywała. Jedyne co jest pewne... to, że nie rozwinie się w sposób, który możemy przewidzieć.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.