4chan atakuje strony RIAA i MPAA w odwecie za The Pirate Bay

Strony internetowe amerykańskich stowarzyszeń filmowych (MPAA) i muzycznych (RIAA) zostały w ostatni weekend zaatakowane przez wściekłych użytkowników serwisu 4chan. Zrzeszeni w niezależnej grupie "Anonymous" hakerzy zastosowali zmasowany atak DDoS, który w krótkim czasie wyłączył serwisy obu instytucji.

4chan jest dobrze znany, jako źródło wielu internetowych fenomenów, takich jak lolcats, czyli kombinacje zdjęć i specyficznego tekstu pisanego niepoprawną angielszczyzną (najczęściej z obrazkiem kotka) i rickrolling - linki pozornie kierujące do ciekawych materiałów, które ostatecznie okazują się teledyskiem do utworu Ricka Astleya pt. Never Gonna Give You Up.

Poza dość sympatycznymi akcjami, użytkownicy 4chan są jednak znani z bardziej wywrotowej działalności. Wielu pamięta zorganizowany przez nich Porn Day, kiedy jednego dnia dodali w serwisie YouTube tysiące filmów pornograficznych i spór z polskim serwisem Wykop.

Ostatnia seria ataków hakerskich na strony MPAA i RIAA jest podobno odwetem za ataki DDoS na serwis torrentowy The Pirate Bay, które przeprowadzone zostały na zlecenie amerykańskich stowarzyszeń za pomocą oprogramowania Aiplex Software.

W wywiadzie dla Sydney Morning Herald, dyrektor Aiplex Software Girish Kuman powiedział, że jego firma została wynajęta do rozpoczęcia ataku na strony, które nie reagują na zgłoszenia naruszania praw autorskich wysyłane przez MPAA.

Jak podaje Panda Security, odwet 4chana spowodował 37 zakłóceń działania i 1h 36m przestoju stron Motion Picture Association of America oraz 24 zakłócenia w działaniu stron Recording Industry Association of America. Związana z 4chanem grupa "Anonymous" nie oszczędziła też serwisu Aiplex Software, który miał 111 przerw działania z łącznym wynikiem 12 godzin i 33 minut przestoju.

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie? A może to tylko kolejny wybryk 4chan bez większego znaczenia? Czekamy na Twój głos w dyskusji!

Dokument wydany przez grupę Anonymous
"Anonymous będzie atakować RIAA (Recording Industry Association of America), MPAA (Motion Pictures Association of America) oraz ich wynajętą broń AIPLEX za ataki przeciwko popularnej stronie torrentowej Piratebay (www.thepiratebay.org).

Będziemy zapobiegać dostępowi użytkowników do rzeczonych wrogich stron i utrzymamy je niedostępnymi tak długo jak możemy. Ale dlaczego, pytacie?

Anonymous jest zmęczona korporacyjnymi interesami kontrolującymi internet i uciszającymi prawo ludzi do rozpowszechniania informacji, ale co jeszcze ważniejsze, prawo do DZIELENIA SIĘ z innymi. RIAA i MPAA pozorują pomaganie artystom i ich sprawie; jeszcze nie zrobiły niczego takiego. W ich oczach nie ma nadziei, tylko znaki dolara. Anonymous nie zniesie tego dalej" (tłum. Marcin Maj, di.com.pl)

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.