10 technologii, które powinny już umrzeć (ale nie chcą)

Każdego roku pojawiają się na rynku nowe rozwiązania technologiczne, które znacząco usprawniają jakąś dziedzinę naszego życia. Naturalne jest, że te nowinki wypierają stare technologie - okazuje się jednak, że niektóre ze znanych od lat produktów czy usług za nic w świecie nie chcą zniknąć, mimo iż ich następcy są teoretycznie znacznie lepsi. Przedstawiamy 10 z nich.

1. Telegraf

Jeśli macie do wysłania jakąś pilną wiadomość, prawdopodobnie skorzystacie z SMS-a lub e-maila... ale gdybyście bardzo chcieli, to wciąż możecie wysłać również telegram. Co prawda czas tego wynalazku już minął (w roku 1929 wysłano w sumie ok. 200 mln takich wiadomość, w roku 2005 - raptem 21 tys.), ale w USA wciąż działają firmy, które oferują usługę wiadomości telegraficznych. Wysłanie telegrafu z Nowego Jorku do Los Angeles kosztuje jedyne 25 USD - w tej cenie klient otrzymuje m.in... gwarancję dostarczenia wiadomości tego samego dnia.

2. Maszyna do pisania

Mogło by się wydawać, że poczciwa maszyna do pisania to już dziś absolutny przeżytek - mamy komputery, tablety, smartfony itp. Ale okazuje się, że te klasyczne urządzenia wciąż cieszą się sporą popularnością - w ubiegłym roku w USA zrobił się mały skandal, gdy okazało się, że nowojorska policja wydawała na maszyny do pisania (oraz akcesoria do nich) okrągły milion USD.

Maszyny cieszą się też sporą popularnością wśród początkujących (i nie tylko) pisarzy, którzy twierdzą, że "na komputerze nie da się napisać porządnej książki" - to z tego grona rekrutują się osobnicy płacący na internetowych aukcjach po kilka tysięcy USD za stare, klasyczne maszyny do pisania.

3. Faksy

Są e-maile. Są internetowe serwisy faksowe. Są skanery kosztujące grosze. A mimo to niektórzy wciąż nie mogą się obyć bez faksu. Zgoda, kiedyś to był biurowy produkt pierwszej potrzeby - problem w tym, że to było jakieś 15 lat temu. Dziś faksy są tak naprawdę zbędne - a mimo to w samych Stanach Zjednoczonych sprzedano ich w ubiegłym roku ponad 500 tysięcy.

Jednym, co może w pewnym sensie tłumaczyć ich nabywców, jest zbyt wolne popularyzowanie się idei podpisu elektronicznego - dla niektórych grup zawodowych (prawników, handlowców itp.) podpisany, przefaksowany dokument jest stukrotnie cenniejszy niż każdy e-mail.

4. Telefony stacjonarne

Trudno dziś właściwie wskazać choć jeden przekonujący argument uzasadniający korzystanie z klasycznej telefonii stacjonarnych. Telefony komórkowe są tanie, nowoczesne i oferują multum dodatkowych funkcji, a jeśli ktoś chce rozmawiać najtaniej jak się da, może korzystać z usług VoIP. A mimo to w USA wciąż co najmniej 100 mln gospodarstw domowych korzysta z telefonii stacjonarnej.

Z najnowszych badań wynika, że to przede wszystkim kwestia intencji - wśród aktualnych użytkowników telefonów stacjonarnych największą grupę stanowią seniorzy, którzy ze "stacjonarnego" korzystają od lat i nie bardzo chce im się cokolwiek zmieniać.

5. Gramofon

Tego seniora branży muzycznej miał wyprzeć z rynku już klasyczny magnetofon szpulowy. Ale jakoś się nie udało. "Szpulowca" wyparł magnetofon kasetowy, "kasetowca" - odtwarzacz CD (a tego ostatniego powoli, acz skutecznie, podgryzają wszelkiej maści odtwarzacze MP3). O magnetofonach szpulowych czy kasetowych mało kto dziś pamięta - a gramofon trzyma się całkiem nieźle.

Z danych firmy firmy Nielsen SoundScan wynika, że w ubiegłym roku w USA sprzedaż płyt winylowych... znacząco wzrosła - do 2,8 mln sztuk (w roku 2008 wyniosła 1,9 mln). Co ważne, na rynku pojawiają się wciąż nowe modele gramofonów - ostatnio popularne zrobiły się urządzenia, które można podłączyć do komputera PC.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.