Amerykanie odeprą symulowany cyberatak

Waszyngtońska organizacja Bipartisan Policy Center (BPC) przeprowadzi w przyszłym tygodniu symulację ataku hakerskiego na krytyczne elementy amerykańskiej infrastruktury informatycznej i gospodarczej. W "e-manewrach" o kryptonimie Cyber ShockWave wezmą udział byli politycy i specjaliści ds. bezpieczeństwa, którzy odegrają role członków rządu USA.

Celem całej symulacji jest sprawdzenie, jak czołowi amerykańscy politycy poradzą sobie z koordynowaniem obrony informatycznej w czasie rzeczywistym. Nie chodzi tu o zweryfikowanie kompetencji poszczególnych osób - a raczej o przetestowanie, jak działają procesy decyzyjne i wymiana informacji pomiędzy najróżniejszymi instytucjami i jak organizacje rządowe będą się zachowywały w sytuacji, gdy ważne decyzje będą musiały zapadać w bardzo krótkim czasie.

Wśród osób, które wcielą się w członków rządu, znajdzie się m.in. były szef Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) Michael Chertoff, były szef Biura Wywiadu Narodowego ONI) John Negroponte, były doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Fran Townsend oraz były sekretarz prasowy Białego Domu Joe Lockhart. Uczestnicy symulacji będą dysponowali bardzo ograniczonymi informacjami na temat całej sytuacji - wiadomości na ten temat będą im stopniowo dostarczane (tak, jak miałoby to miejsce w czasie prawdziwego ataku). Głównym zadaniem wymienionych wyżej polityków będzie bieżące doradzanie Prezydentowi USA w zakresie obrony przed trwającym cyberatakiem.

Symulacja odbędzie się w jednym z waszyngtońskich hoteli - z informacji przedstawionych przez gazetę The Atlantic wynika, że jej organizatorzy robią wszystko, by manewry maksymalnie przypominały realną sytuację. Zatrudnili oni m.in. firmę produkująca programy dla telewizji, która odtworzyła w jednej z hotelowych sal centrum kryzysowe Białego Domu oraz zawodowych scenarzystów, którzy razem ze specjalistami ds. bezpieczeństwa zaplanują przebieg "ataku".

Pomysłodawcą Cyber ShockWave jest Michael Hayden - były dyrektor generalny Centralnej Agencji Wywiadu (CIA). Do udziału w manewrach zaproszono również przedstawicieli biznesu i świata nauki - w operacji uczestniczą m.in. firmy General Dynamics i PayPal, a także naukowcy z Georgetown University.

Warto zaznaczyć, że nie są to pierwsze takie manewry przeprowadzane z inicjatywy Bipartisan Policy Center - w 2007 r. zorganizowano symulację Oil Shockwave (tematem przewodnim był kryzys naftowy), w której wzięło udział dziewięciu byłych członków rządu i przedstawicieli wywiadu. Wtedy celem było sprawdzenie, jak amerykańskie władze mogą złagodzić skutki długotrwałych problemów z dostawami paliw płynnych.

Tym razem tematem nr 1 jest cyberbezpieczeństwo - i faktycznie ostatnie miesiące pokazują, że amerykańskie władze mają się o co martwić. Przypomnijmy, że niewiele ponad półtora miesiąca temu z terytorium Chin przeprowadzono skomplikowany atak hakerski na ponad 30 amerykańskich firm (m.in. Google oraz Adobe - celem przestępców były głównie poufne informacje). Specjaliści ds. bezpieczeństwa są przekonani, że następnym celem mogą być amerykańskie instytucje państwowe oraz krytyczne elementy infrastruktury gospodarczej (elektrownie, lotniska itp.).

Więcej informacji można znaleźć na stronie BPC.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.