The Pirate Bay jednak nie został sprzedany?

O zamiarze kupna serwisu The Pirate Bay firma Global Gaming Factory (GGF) poinformowała już miesiąc temu. Choć 30 września minął termin sfinalizowania transakcji, opinia publiczna nie została poinformowana o zmianie właściciela.

Gdy w czerwcu br. spółka Global Gaming Factory, której przewodzi Hans Pandeya, poinformowała o zamiarze kupna The Pirate Bay i o perspektywach jego legalnej działalności, wydawało się, że serwis - jeden z największych trackerów torrentowych - pójdzie śladem Napstera i zerwie z piractwem.

Tymczasem obrót akcjami Global Gaming Factory na szwedzkiej giełdzie został wstrzymany, do mediów przedostały się tez informacje o finansowych kłopotach jej szefa.

Wczoraj minął termin w którym pieniądze za zakup serwisu powinny zostać przelane, ale opinia publiczna nie została poinformowana o takiej operacji.

Serwisowi TorrentFreak.com nie udało się uzyskać komentarzy do obecnej sytuacji ze strony potencjalnego nabywcy firmy. Ze źródeł zbliżonych do firmy Resevella, sprzedającej Zatokę Piratów, nie uzyskano też potwierdzenia, że pieniądze zostały przelane.

The Pirate Bay wyceniono na 7,8 miliona dolarów, z czego połowa miała zostać zapłacona w akcjach.

Czytaj także: Jest zielone światło na zakup The Pirate Bay

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.