Second Life wciąż przynosi świetne zyski

Dwóch menedżerów Linden Lab (autorzy Second Life), udzieliło ostatnio wywiadu dla należącego do rodziny IDG serwisu The Industry Standard. Szefowie firmy powiedzieli, że pomimo generalnej, spadkowej tendencji w grach oraz pewnych problemów z interfejsem ich produktu, Second Life wciąż przynosi zyski i przyciąga nowych użytkowników.

CEO Linden Lab, Mark Kingdon, powiedział w wywiadzie dla The Industry Standard, że sytuacja Second Life na rynku jest bardzo dobra. Gra po kilku latach od premiery wciąż przynosi firmie zyski, skutecznie przyciąga nowych użytkowników oraz w pełni zadowala osoby z dłuższym stażem w wirtualnym świecie.

Kingdon wyraził przekonanie, że masowe gry sieciowe na dobre zadomowiły się już na rynku rozrywki elektronicznej. Według niego wirtualne światy dają użytkownikom mnóstwo możliwości, których na próżno można by szukać w rzeczywistości. Wśród najważniejszych wymienił m.in. zacieranie granic między państwami, minimalizowanie odległości geograficznych dzielących użytkowników, dopuszczanie dziesiątek zachowań i interakcji między ludźmi czy wreszcie umożliwienie nieskrępowanego biznesu i zarobku.

CEO Linden Lab dodał, że firma aktualnie pracuje nad kilkoma projektami lokalizacyjnymi platformy (głównie na terenie Europy, Azji i Ameryki Południowej) oraz wprowadzeniem narzędzi, które ułatwią przenikanie do Second Life realnych firm czy ich rozwiązań komunikacyjnych (np. spotkania pracowników z różnych części świata w wirtualnej rzeczywistości). Menezerowie Linden Lab są zgodni, że ich platforma będzie główną konkurencją dla cieszących się coraz większą popularnością rozwiązań telekomunikacyjnych.

Kingdon dodał, że firma cały czas śledzi rozwój konkurencji i chce wychodzić przed nią. Nie podał jednak konkretnych nazw firm.

Szef Linden Lab odniósł się również do zeszłorocznego zamknięcia wirtualnej rzeczywistości Google Lively, która przez wiele osób postrzegana była jako konkurencja dla Second Life. Decyzję tę określił jako "naturalną", która musiała się wydarzyć ponieważ Google kieruje się polityką zysku. Dodał, że w obecnie większość firm koncentruje się na tym co robi najlepiej, zamykając lub zawieszając ryzykowne przedsięwzięcia.

Choć Kingdon patrzy na przyszłość Second Life z optymizmem, to jest świadom tego, że jego firma musi dopracować jeszcze mnóstwo elementów. Aktualnie najważniejszym celem jest uproszenie interfejsu, tak aby każdy użytkownik mógł go doskonale opanować w maksymalnie 30 minut. Firma pracuje również nad innymi rozwiązaniami.

Więcej informacji (w języku angielskim):

Interview with Linden Lab CEO Mark Kingdon

Interview with Second Life creator Philip Rosedale

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.