Warner zażądał usunięcia teledysków z YouTube

Wideoklipy artystów związanych z wytwórnią fonograficzną Warner Music Group mają zostać usunięte z serwisu YouTube. Przedstawiciele firmy zażądali tego w wyniku fiaska negocjacji z władzami portalu, w których domagali się większego udziału w przychodach YouTube.

PC World 2/2009 to bez wątpienia najlepsze i najpełniejsze na rynku omówienie sposobów na ściąganie filmów i MP3 z YouTube i Wrzuty.PC World 2/2009 to bez wątpienia najlepsze i najpełniejsze na rynku omówienie sposobów na ściąganie filmów i MP3 z YouTube i Wrzuty.W skład grupy Warner Music wchodzą liczne pomniejsze wytwórnie fonograficzne, w tym Atlantic Records, Warner Bros. Records czy Roadrunner. Nagrywają dla nich m.in. Madonna, Led Zeppelin, Eric Clapton, Green Day, Red Hot Chili Peppers i wiele innych gwiazd światowego formatu. WMG była pierwszym spośród tzw. "majors", czyli początkowo pięciu, a następnie czterech potentatów rynku muzycznego na świecie, który rozpoczął negocjacje z YouTube (miało to miejsce w 2006 r.). Wkrótce potem YouTube został przejęty przez Google za 1,65 mld. USD

Obie strony prowadziły negocjacje mające na celu odnowienie porozumienia, na mocy którego Warner udziela licencji na korzystanie z utworów "swoich" wykonawców. Nie udało się jednak osiągnąć kompromisu. W stosownym oświadczeniu Warner informuje: "Po prostu nie możemy zaakceptować warunków, które w niewystarczającym stopniu rekompensują artystom, twórcom piosenek, wytwórniom i wydawcom wartość dostarczanych przez nich dóbr".

Wytwórnie płytowe mają pewien udział w przychodach serwisu płynących z wyświetlanych tam reklam, jak również otrzymują opłaty za każdy obejrzany film. Ta ostatnia stawka to wartość bardzo niewielka (znacznie mniej niż 1 cent), jednak zakładano, że w wyniku milionów wyświetleń plików w serwisie powstanie określona, "okrągła sumka". Tymczasem pojawiły się doniesienia, że liczby przekazywane przez YouTube były "szokująco niskie".

Decyzja Warnera oznacza, że z portalu może zniknąć nawet kilkaset tysięcy pozycji. Co więcej, może ona wpłynąć na umowy, jakie YouTube zawarło z innymi wytwórniami - Music Group, Sony Music Entertainment i EMI Music - a które również są renegocjowane. Jeśli koncerny te także zażyczą sobie wyższych stawek, władze serwisu mogą znaleźć się w trudnej sytuacji - trzeba bowiem będzie znaleźć złoty środek między spełnieniem oczekiwań finansowych partnerów a koniecznością utrzymania i rozbudowy infrastruktury umożliwiającej strumieniowe przesyłanie wielkich ilości danych na całym świecie.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.