Niewypały Google - największe wpadki potentata rynku wyszukiwarek

Google Incorporated to prawdopodobnie firma, która odniosła największy sukces na współczesnym rynku internetowym. Jednak nie doszłaby tam, gdzie jest obecnie, gdyby nie podejmowała ryzyka. Czasem kończyło się ono spektakularnymi porażkami, przy których konkurencja zacierała ręce z uciechy, a udziałowcy Google zgrzytali zębami z wściekłości. O niektórych z obietnic Google'a było słychać zaledwie przez dzień, a potem przepadły bez śladu. Inne jakoś tak z czasem zostały pozostawione same sobie w przepastnym labiryncie sieciowych usług Google'a. Jeszcze inne zostały zaprezentowane już pięć lat temu i wciąż znajdują się w fazie testów beta z niewielką nadzieją na to, że kiedykolwiek opuszczą Google Labs jako gotowy produkt.

Pamiętacie, na przykład, Google Accelerator, który miał przyspieszyć surfowanie? Wątpliwa obietnica, ale przynajmniej miał być za darmo; za Google Answer, dla odmiany, trzeba było płacić i ludzie przestali tego używać. Google Video miało się tak dobrze, że firma z niego zrezygnowała i wydała górę pieniędzy na zakup YouTube'a. Stara zasada - jeśli nie możesz ich pokonać, kup ich - działa i w tym przypadku.

Prezentujemy skromną listą google'owskich baniek mydlanych. W komentarzach możecie dodać własnych kandydatów. A gdybyście mieli ochotę pośmiać się jeszcze z Google - ale tym razem już bez cienia złośliwości - zapraszamy was do materiału "17 żartów Google'a".

Google'owskie Archiwum X: Google X

Jedną z najbardziej tajemniczych zapowiedzi Google'a, była witryna Google X, czyli strona główna wyszukiwarki stylizowana na interfejs użytkownika Mac OS Dock. Na dole strony widniał wierszyk "Czerwona róża. Błękit na niebie. OS X rządzi. Ukłon dla Ciebie".

Kliknij, aby powiększyć

Witryna pojawiła się na jeden dzień w 2005 roku, a później z nieznanych przyczyn została zdjęta. Być może Google obawiało się, że prawnikom Apple'a nie spodoba się wykorzystanie słowa "ukłon" (w oryginalne "homage"). Google X zostało jednak wielokrotnie skopiowane i przerobione przez internautów.

Google Catalog: gotowe do ponownego użycia

Chcesz sprawdzić ile kosztuje klucz USB? Zajrzyj do Google Catalogs i przekonaj się, że za 256-megabajtowe urządzenie Trek ThumbDrive Pro zapłacisz 595 dolarów. Google Catalog znajduje się w wersji beta od 2002 roku i najświeższym katalogiem produktów, który wyświetla się na hasło "laptopy", jest oferta z wiosny 2006 przygotowana przez firmę Cyberguys. Google Catalog bardziej przypomina teraz internetowe archiwa z ich Maszyną Czasu, niż katalog, służący wyszukiwaniu produktów.



Google Video Player

W pewnym momencie swojej historii Google wymyśliło, że potrzebujemy jeszcze jednej aplikacji do pobierania i odtwarzania plików wideo. Google Video Player był połączony z Google Video, a jego największą zaletą było odtwarzanie Google Video File (jeszcze jednego formatu wideo, który, zdaniem Google'a, był nam potrzebny). Google Video Player obsługiwał playlisty i umożliwiał przeskoczenie pliku nawet wówczas, gdy ten do końca się nie załadował.



W Sieci istniało jednak wówczas wiele odtwarzaczy wideo. Krytycy zarzucali produktowi Google'a złą organizację plików, płatną zawartość i bardzo zróżnicowane ceny oraz niemożność transferu plików na urządzenia przenośne. W sierpniu 2007 Google usunęło odtwarzacz z Google Video.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.