Czego natomiast ludzie szukają o FMCG w internecie i co ich motywuje? Ludzie szukają przez wyszukiwarkę informacji o produktach, tego jak mogą zaspokoić swoje potrzeby. Inni (nie używający wyszukiwarki) wchodzą na strony z rekomendacji, word of mouth.
Ludzie którzy kupują produkty FMCG używają serch'a dużo "mocniej". Wyszukiwarka może być traktowana jako półka w sklepie - mówi Hoang Minh Pham, EMEA search engine marketing service manager, Procter and Gamble. - Ludzie nie rozumieją, jak może nie być waszego produktu w wyszukiwarce.
Ludzie posługujący się wyszukiwarką, częściej zmieniają brandy, niż ci nie używający wyszukiwarek, poza tym ci pierwsi wydają też więcej pieniędzy - tak mówią badania (robione na Yahoo, Google).
P and G wydaje duże sumy pieniędzy na promocje Orlay.
71 proc konsumentów spodziewa się, że najlepsze brandy będą na pierwszym miejscu w wyszukiwarce. Z wyszukiwarek korzystają młodzi ludzie. 40 proc. ludzi wchodzi na kanały sprzedaży FMCG za pomocą search. Większość z nich szuka słów brandowych.
Budżet na serch w P and G rośnie z roku na rok, obecnie jest to mniej niz 40 proc. budżetu na marketing.
Konwersje w dobie kryzysu, czyli narzędzia do poprawy wyniku używane w agencji SEM (Godzina 15:39) Z czego wynika konwersja? - Składają się na niego trzy elementy: generowany ruch, serwis internetowy (który spełnia funkcje transakcyjną) oraz procedury firmy, która doprowadza do zamknięcia transakcji. Te trzy pola muszą ze sobą współpracować - mówi Maciej Gałecki, CEO, Bluerank.
Gałecki rozpoczął prezentacje i omówienie darmowych narzędzi, służących do przeprowadzania kampanii SEM.
Google Insight for search daje początkową analizę, w którym kierunku poszukiwać klienta. Jest jednak mniej dokładne niż Google KeyWord Tool. Dla tych narzędzi nie ma w Polsce dobrych alternatyw.
AdPlaner pokazuje niedoszacowane dane, często o 40 proc. Im bardziej niszowy serwis, tym bardziej niedoszacowane dane.
Statystyki Google Analitcs są jedynym narzędziem w swoim rodzaju. Gemius niestety nie pokazuje istotnych dla agencji SEM wskaźników.
Strony nie pochodzące ze stajni Google to np. Opiniac.com (dostarcza informacje pozwalające przebudować serwis), albo Webankieta.
Udalo nam sie stworzyć reklamę spłecznosciową bez serwisu społecznościowego - powiedziała kierownik ds. klientów kluczowych, Interia.pl. Kampania wygląda ciekawie pod względem osiąganego przez użyte media zasięgu.
Shit in - shit out (rzecz o planowaniu mediów)(Godzina 12:46) Jak planować media? Planowanie to długi proces, w którym powinien brać udział zarówno dom mediowy jak i reklamodawca. - Standardowy brief to zróbcie coś - mówi Jacek Karolak, innovation manager, Starcom MediaVest Group.
Przykłady wyczerpujących briefów:
- Celem kampanii jest budowa silnego wizerunku marki
- Chcemy 1 mln wejść na stronę (ok, nie ma sprawy, np. mały krzyżyk przy reklamie i spam. Ale czy tego na pewno chce reklamodawca.
- Chcemy dotrzeć do grupy A 16-54 - a tu można dopasować wszystkie strony WWW. Nie ma problemu ;)
- A jaka może być marka? Coś podobnego do X, ale o wiele lepsze - to na pewno za mało.
A potem klient domu mediowego ma pretensje, ze nie widać jego kampanii.
Drobne wskazówki: klient przychodzący do domu mediowego powinien mieć wyobrażenie tego, jak powinien wyglądać odbiorca jego marki. Kampania za 10 tys. zł na portalu może potrwać kilka minut. Wideo jest fajne, ale kosztuje.
Zrobiło się gorąco. Niektóre zdjęcia w prezentacji były ocenzurowane. Inne nie.
Parafrazując hasło "sex, drugs and rock and roll" wytypowano główne potrzeby odbiorcy reklamy. Te potrzeby to "sex, sport, motoryzacja".
120 tys, pobrań tapet, które miały bardzo duże znaczenie na stronie. Pobieralność tapet motoryzacyjnych była dwa razy niższa niż w przypadku tych erotycznych. Znaczenie miały też inne dodatki. Najmniejsze znaczenie miał tekst, a jedyna (podkreślana na każdym kroku) informacja, to cena za SMS i za połączenie w sieci Mobilking.
Nejfeld mówił też o kontrowersjach, które wywołały reklamy MobileKing. Każda negatywna wypowiedz feministki w popularnym programie telewizyjnym przyciągała na stronę dodatkowe osoby - Pani feministka wychodziła ze studia, a my obserwowaliśmy wzrost wejść na stronę - mówi Nejfeld.
Case study: Ucieczka Z Akademika (Knorr) (Godzina 12:43) Bartek Gołębiowski, dyrektor kreatywny, opowiada o realizacji Click5 dla Knorr i o tym jak można było uciec z akademika. Oprócz mini gierek, które znajdowały się w poszczególnych pokojach domu studenckiego, były też zadania niestandardowe. Np. aby odpowiedzieć gdzie studiował Wieczysław Studencki w 1800 r. trzeba było odnaleźć jego profil. Gdzie? Na Naszej-Klasie oczywiście. (odpowiedz: na Wyższej Szkole Melanżu).
Na Myspace powstał profil fikcyjnego zespołu rockowego.
Internecie, internecie, nie jesteś sam na tym świecie! (Godzina 12:38) Zaczynamy od Gracjana Roztockiego. - Niektóre filmy tego człowieka, hmmm, wymagały odwagi pokazania - mówi Adam Wysocki, dyrektor zarządzający, Next/Starcom, który nie daży Gracjana sympatią.
Gracjan znalazł później "mały domek" w TV (reklamówki Media Markt). to dowód że media coraz silniej sie przenikają.
I love milka - przykład organizowanej przez Next/Starcom kampanii. Polegało to na wysyłaniu e-kartek na walentynki (z serwisu dedykowanego stworzonego na jednym z portali). Z roku na rok, poczynając od 2007, liczba wysyłanych kartek rosła. Ostatecznie e-kartki pojawiły się na przystankach. Użytkownikom spodobało się, że ich życzenia mogą pojawić się na przystanku, z którego odjeżdża jego ulubiona osoba.
Prezentowane jest działanie telefonu czytającego fotokod. Chodzi o pokazanie nowej kampanii piwa Lech, gdzie za pomocą fotokodu umieszczonego na bilbordach, można ściągnąć specjalną aplikację (oczywiście za pomocą fotokodu można dostać tylko link do programu).
Nasza-Klasa rezygnuje z form agresywnych - Marcin Dobrzyniecki, pełnomocnik zarządu ds. produktu reklamowego, Nasza Klasa. Przedstawiciele tego serwisu tak często powtarzają ten slogan, że może warto by go wmontować w tagline strony?
Targetowanie w serwisie społecznościowym jak Nasza-Klasa jest dużo bardziej efektywne. Czemu tak? Ponieważ tożsamość osoby, która założyła profil, jest od razu weryfikowana przez innych użytkowników. Dlatego jakość tej techniki jest wyższa.
Obecnie trwa prezentacja case study z NK. Nie tylko tworzenie profili marek (jak to rozwiązania pokazywano w przypadku MySpace i Fotki), ale też funkcjonalności związane z reklamą. Tu np. wysyłanie kartek świątecznych (w czasie świąt wysłano ich ok. 2 mln) czy tez widget z ofertą sklepu internetowego, który można dodać do profilu.
Hypertargeting ... (Godzina 11:53) Prezentacja miała być o hypertargetingu, czyli relatywnie nowym systemie targetowanie, które stosuje MySpace (rozróżnijmy od razu - Myspace działa od 5 lat, MySpace international, czyli również Polska, istnieje od niespełna 2). Póki co jednak mowa o profilach sponsorowanych na MySpace. Mówi Iza Pasterz, content & marketing dyrektor, MySpace Polska. Czekam na hypertargeting ...
Ha! jest coś. MySpace MyAds. Jak mówi I. Pasterz, MyAds to taka prostsza wersja hypertargetingu. I tyle. Powracamy do tego, jakie kampanie były kiedyś na amerykańskim MySpace.com.
Koniec prezentacji? Eeeeeee... Czy tytuł prezentacji to naprawdę "Zaawansowane mechanizmy targetowania. Hypertargeting"? Sprawdzam program - niby tak.
Tam gdzie "niestandard" to standard, czyli o reklamie społecznościowej (Godzina 11:16) Zamiast kombinować na tych starych formach reklamy, trzeba znaleźć coś nowego - nawiązując do wczorajszych prelekcji (m.in. Michała Brańskiego), rozpoczął Rafał Agnieszczak, prezes Fotka.pl (dawana Interaktywna). Portale wyglądają jak cepelia za czasów świetności :).
Reklama na społecznościach natomiast, ma skłaniać do zaangażowania nie do klikania. Wcale ma nie dawać wrażenia reklamy (ma być czymś fajnym, przydatnym) i posiadać dobre mechanizmy wirusowe. Na społecznościach można wyświetlać więcej więcej reklam, ponieważ generują one więcej odsłon.
Główne przymioty największych polskich portali:
Żwawy jak Onet, Aktywny jak WP, Wyróżniający się jak Interia, Ekskluzywny jak o2, Konsekwentny jak Gazeta.
Poszczególne serwisy społecznościowe różnią się tym, ile danych posiadają o swoich użytkownikach. Fotka wie nie tylko skąd klika ich użytkownik (skad klikash), ale nawet to, w jakiej marki butach chodzi. Czekamy na informacje o rozmiarze buta.
Dlaczego warto inwestować w społeczności? Spadają CTR'y, spadają ceny z display. ADnet sprzedaje kliki w reklamie kontekstowej za jeden grosz. Czy to pajacyk? Z jednego grosza nie da się wyżyć - zapewnia Agnieszczak.
Performance marketing - klapki z oczu! (Godzina 09:34) Performance marketing, czyli kiedyć direct response. Są to media takie jak wyszukiwarki lub mailingi.
Największa pułapka performance marketingu - ostatnie medium jest nagradzane za sprzedaż. Inną pułapka jest to, że dwa kanały sprzedaży zgłaszają się po zapłatę za ten sam lead.
70 proc. sprzedaży generują słowa brandowe.
Google jest jak kombajn wjeżdżający na pole - mówi Sławomir Kornicki, managing director, codemedia - jest większy i szybszy. Zabiera zyski mniejszym podmiotom.
Nieprawda, że więcej kontaktów z reklamą osłabia konwersję.
nie pytamy nowo poznanej kobiety (zaraz po tym jak postawimy jej drinka), o to czy zostanie naszą żoną. Konwersja będzie wtedy niższa niż 1 proc.
Drugi case Ikea:
budujemy lojalność
Krzysztof Dębowski (dyrektor zarządzający, SARE) radzi jak przyciągnąć konsumenta. Pierwszą rzeczą jest strona internetowa, gdzie konsument zachęcany jest do dołączenia do programu lojalnościowego. Ciekawy zabieg: klient rejestrujący się na stronie Ikei jest dwukrotnie proszony o podanie adresu e-mail. Ma to wyeliminować pomyłki - polepszyć jakość bazy e-mail.
Uwaga na zbyt długie formularze rejestracyjne - po co nam aż tyle danych? Zastanówmy się, które dane będą nam potrzebne do targetowania przekazu. W przeciwnym wypadku klient się może zniechęcić podczas wypełniania.
IKEA dosyć często informuje że wycofuje jakiś produkt, bo zostały wykryto w nim wady. Klient jest o tym informowany drogą elektroniczną. Ma to budzić zaufanie.
Dni/godziny otwarcia - na skrzynkę przychodzi wiadomość, że dziś sklep jest np. nieczynny. Urodziny sklepu? Taka sama sytuacja. Oczywiście zaproszenia tergetowane są na miejsce zamieszkania odbiorcy (element budowania lokalnej społeczności).
W biuletynie musimy informować, czemu dana osoba go dostała (ludzie zapominają, że się gdzieś zapisali). Rezygnacja z newslettera - chyba nikt nie lubi dostawać nie chcianych wiadomości ( ja nie lubię).
WIADOMOŚCI WYSYŁANE W NOCY MAJA DUŻO WIĘKSZE PRAWDOPODOBIEŃSTWO BY TRAFIĆ DO SKRZYNKI SPAMOWEJ!
Perspektywy i wyzwania dla e-mail marketingu: wymiana danych pomiędzy systemami API, SOAP, XML; dobrze zdefiniowane scenariusze kampanii
Na potwierdzenie tej tezy film o poszukiwaniu drogi w Londynie (teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, że nie widzimy wszystkiego). 75 proc. z nas nie zauważyłoby podmiany osoby z którą rozmawia - wynika z badań.
W ubiegłym roku cztery główne stacje telewizyjne wyemitowały 668 tys. spotów telewizyjnych. Jedna osoba musiałaby je oglądać 24 godziny na dobę by wszystkie zobaczyć. To zjawisko to nic innego jak szum informacyjny.
Żeby to przeskoczyć, mediaplanerzy szukają mniej zatłoczonych kanałów, źródeł o wysokiej wiarygodności, nowych mixów czy poprzez zaskoczenie. Recept oczywiście jest wiele.
Trochę badań:
Czemu internet to dobra forma relacji z konsumentem? Większość użytkowników internetu korzysta z tego medium codziennie. Oprócz przeglądania stron WWW(po pierwsze), internauci bardzo często sprawdzają skrzynki e-mail (po drugie).
Wartość e-mail marketingu w 2007 r. w Polsce wyniosła - 44 mln zł.
Gdzie w pierwszej kolejności będą podążały budżety w USA w 2009 r : e-mail, search i social media. Display powoli odchodzi w cień.
Kilka rad ...
Wszyscy ci, którzy wysylaja newsletter, musią wiedzieć, że poprzez spam tylko szkodzą marce - mówi Katarzyna Domańska, prezes, dyrektor zarządzający, ThinkOpen.
Treści newslettrów powoli zaczynają być generowane przez użytkowników (social). Walcz z przewidywalnością w mailu. Recalling messeges - przypominają o tym, że ktoś np. zaczął wypełniać ankietę, formularz i go nie dokończył (30 proc. skuteczność). O 25 proc. klikalność może zwiększyć umieszczenie w emailu formy wideo.
Augmented Reality - matrix przy tym wymięka (Godzina 14:43) Augmented Reality (tj. rzeczywistość rozrzeszona) to połączenie rzeczywistego obrazu i wirtualnych efektów dające "na żywo" dodatkowy obraz w realu - zdradził wyjaśnienie tego dziwnego pojęcia Krzysztof Piwowar.
Augmented Reality stopniowo toruje sobie miejsce w działaniach reklamowych. Są już przykłady, które uczestnicy konferencji adStandard 2009 mają możliwość obejrzenia podczas "matrixowej" prezentacji Krzysztofa Piwowara.
Volvo Ocean Race (angażowanie wyobraźni użytkownika i stworzenie spersonalizowanych obiektów wizualnych), Mini Cabrio (możliwość obejrzenia produktu z wszystkich stron w 3D), Hello Kitty, Smart Grid (przedstawienie koncepcji na ekologiczną energię, angażowanie użytkowników oraz uczenie i uświadamianie przez zabawę - ten przykład akurat nie zadziałał :)) - to przykłady wykorzystania AR w działaniach reklamowych.
Wyższa szkoła jazdy AR w reklamie to kampanie: Dove Soap czy News Breaker Live (tzw. interactive cinema) angażująca widownię kinową w aktywne obcowanie i zabawę z marką. Augmented Reality w e-commerce można z kolei zaobserwować na przykładzie Duo Shop w postaci interaktywnego katalogu produktów.
A a wykorzystanie AR w prezentacji firmy Total Immersion (Francja) - cóż.. Matrix faktycznie przy tym wymięka...
Citylajf - nowa forma wykorzystania wideo (Godzina 14:42) Współczesny widz ma inne potrzeby i chce mieć kontrolę nad treścią, czasem, miejscem i formą przekazów docierających do niego - mówi Anna Sakowicz (Mindshare) we wprowadzeniu do casu opisującego projekt "Citylajf" dodając, że konsument jest lojalny wobec treści, a nie kanału odbioru.
Inspiracją do stworzenia do Citylajf były produkcje Mindshare na świecie m. in. "In the Mother Hood" (2006) oraz "Roommates".
Grupa docelowa serialu: wiek 19-40 lat, duże miasta, wykształcenie średnie +. Projekt od samego początku pomyślany był jako samofinansujący się - trudno było znaleźć odważnych sponsorów, w tym przyadku ryzyko podjęły firmy LG i Mazda. Celem były działania wizerunkowe reklamodawców angażujące konsumentów, które realizowane były poprzez: "branded integration", branding strony oraz konkursy i fundowanie nagród.
Jak zrobić profesjonalną produkcję za internetowy budżet? W przypadku "Citylajf" udało się to dzięki ograniczeniu promocji (ta funkcjonowała w obszarze współpracy z WP oraz w formie profilu bohaterki w serwisie Nasza Klasa i obecności w YT, uwagę przyłożono też do działań PR) oraz cięciu kosztów produkcyjnych (w miarę możliwości) przy zainteresowaniu produkcją znanych nazwisk ze świata filmu.
Efekty projektu: 523 tys. unikalnych użytkowników, 6,7 mln odsłon, średni czas spędzany na stronie wynoszący 43 minuty oraz ponad 350 tys. wyświetleń odcinków.
Efektywność kosztowa serialu przedstawiona przez Annę Sakowicz robi wrażenie: koszt dotarcia z przekazem reklamowym był 3-krotnie niższy niż w innych działaniach internetowych partnerów w 2008 r.
Skutek - prace nad kolejnymi sezonami Citylajf trwają.
N1ckola to projekt wykorzystujący cross-mediowość przekazu. Krótkie 1-5 minutowe odcinki ukazujące się w częstotliwości 4-5 odcinków na tydzeń (ukaże się 100-200 odcinków) wzbogacone są innymi formułami takimi jak: blog, diary, radio, 3rd Party. Cross medialność jest wg Kamila Przełęckiego kluczem do sukcesu projektu.
Dla reklamodawcy obecność i promocja w serialu możliwa jest w kilku obszarach: product placement, brand integration, świadczenia reklamowe oraz działania redakcyjne autopromocyjne.
Marcin Męczkowski reprezentuje firmę A2 Multimedia, która do tej pory wyprodukowała sześć internetowych seriali (m. in. Pitu Pitu, Klatka B oraz najnowszy projekt N1ckola). Product placement i branded integration jest w tych projektach otwarcie komunikowany. Długie życie produktu, wciąż nowi widzowie, viralowe działanie "you tube" oraz partnerstwa strategiczne z fotka.tv i ipla.pl - najważniejsze cechy i zalety reklamowania się w serialach internetowych takich jak Pitu Pitu.
Klatka B to - wg Marcina Męczkowskiego - "pierwszy kultowy serial w internecie", czego potwierdzeniem jest (szacunkowo) 15 mln odtworzeń w Tivi i YouTube. Niestety ze względu na charakter i specyfikę serialu projekt ten jest niezwykle trudny do monetyzacji (sławny "Paradoks Pani Barbary"). Możliwy biznes możliwy jest poprzez wykorzystanie go np. w innych mediach - Pani Barbara była gościem programu Szymon Majewski Show, a niebawem serial w postaci 23 minutowych odcinków emitowany będzie w Polsat Play.
Zarówno badania jakościowe jak i ilościowe mają swoje wady jeśli chodzi o badanie serwisów flashowych. Narzędzie "Use it better" stanowić ma rozwiązanie,jego celem jest badanie jak prawdziwi użytkownicy poruszają się po witrynach wykorzystujących serwisy flash. Bez widocznej ingerencji program UIB "obserwuje" wszelkie akcje (tj. ogromną masę szczegółowych czynności), jakie wykonuje użytkownik korzystający z serwisu oraz daje możliwość ich dokładnego odtworzenia w panelu administratora i przeprowadzenia dokładnej analizy zachowania internauty oraz prześledzenia statystyk.
Uczestnicy konferencji adStandard mają możliwość obserwacji "na żywo" całej sesji działania programu Use it better, które prezentowane jest przez dyrektora kreatywnego agencji Cookie.
Flash nie jest chyba taki całkiem zły... jeśli strona wykorzystująca tę technologię będzie przede wszystkim uwzględniać potrzeby i zachowania użytkownika.
Wideo nie jest nowością - na poparcie tej tezy prelegent posługuje się fragmentami swej prezentacji z 2004. Coś się jednak zmieniło... Dzisiaj bowiem: zwiększa się licza serwisów z kontentem wideo (tj. zwiększa się podaż dla pre-roll), coraz bardziej popularne stają się overlay'e w wideo, pojawiają się produkcje na potrzeby internetu oraz pojawia się to co najważniejsze dla każdego marketera czyli dobry viral. Potencjał reklamy wideo potwierdzają liczne cytowane przez Bartosza badania.
Targetowanie 2.0 to zbudowanie pełnego obrazu usera i oparcie przekazu nie na kontencie tylko na użytkowniku. 66% internautów potwierdza większą chęć klikania w reklamy, które są bardziej dostosowane do ich potrzeb (eMarketer). Wzrost wartości reklamy targetowanej potwierdzają badania.
Bartosz Drozdowski porównuje obraz rynku z roku 2000 i teraz, a także zestawia funkcjonujące dawniej i obecnie modele sprzedażowe reklamy, technologie i dostępne media. Po raz kolejny potwierdza się fakt, że 9 lat w sieci to wieczność, a nawet dłużej.
Duże i robią hałas, ale czasem fajne(Godzina 13:20) Czym są rich media? Im bardziej forma reklamowa miga, rusza się, gada - tym bardziej jest rich - mówi Michał Rutkowski przytaczając głośny w środowisku branżowym przykład witryny www.mamwdupiebanery.pl (Webstar 2007) oraz liczne wypowiedzi znanych nazwisk potwierdzających fakt, że za banerami nikt tak naprawdę nie przepada.
Jak zwykle (to już standard w pieczołowicie dopieszczonych prezentacjach Michała Rutkowskiego) prelegent posługuje się licznymi ciekawymi przykładami wygrzebanymi z czeluści internetu oraz zaczerpniętych z innych mediów.
Dlaczego nie lubimy banerów? Bo zazwyczaj są żałosne, prymitywne, głupie - brzmi potoczna opinia o tej formie reklamy internetowej. Czy da się zabić banery? Na zapytanie "banner killers" Google wypluwa ponad 2 mln 300 tys. wyników. Nie da się zabić banerów - więc może warto je pokochać?
Banerem jak każdą formą reklamową można się bawić - przekonuje Michał Rutkowski przytaczając przykłady ciekawych kampanii wykorzystująch banery np. podpisy na banerze sponsora polskiej reprezentacji piłkarskiej, banery personalizowane "zasysające" dane z profili użytkowników serwisów społecznościowych, banery z grami jak np. flipper od Coca-Cola, baner do którego można strzelać, interakcje pomiędzy banerami, banery gadające itd itp., można nawet za pośrednictwem banera prowadzić relację na żywo.
Nie bójmy się rich. Im bardziej rich, tym więcej możliwości, tym większa interakcja i tym większy fun - kończy swą prezentację dyrektor zarządzający Tribal DDB.
Reklamy powinny być duże i robić hałas? (Godzina 12:15) "Jak się ograniczamy i jak branża dała się spętać oraz kupić pomysły ludzi spoza branży i wstydzi się sprzedawać reklamy" - o tym mówi Michał Brański, 1/3 szefa o2.pl zapowiadając swą prezentację o podstawowych formatach reklamy.
Margines budżetów reklamowych przeznaczanych jest wyszukane modele reklamowe (wirusowe kampanie, seriale internetowe, social marketing itp), które również nie nadają się się do ogromnej masy zwykłych produktów i usług.
Tradycyjne formy reklamy (np. billboard, sky scaper, boks śródtekstowy) nie są efektywnie wykorzystywane (pośrednio rozwiązaniem jest stosowanie scrolli, zmiana miejsc i formatów wyświetlana) - brzmi kontrowersyjna teza Michała Brańskiego. Wg członka zarządu o2.pl stan pożądany to: większe formaty, reklama bliżej treści, odejście od miejsc peryferyjnych oraz oferowanie efektu "zanurzenia". Cały czas pamiętając o oczywiście o korzyściach dla klienta.
Korzyści dla portali są znaczące to m. in. przyciągnięcie tych budżetów, które nie przechodzą jeszcze do sieci, bo nie są na pierwszym miejscu oferowane ich formaty, które daję efekt "zanurzenia" jak w innych mediach. To również przewaga konkurencyjna w walce z sieciami reklamowymi.
Nieistniejącym ryzykiem nazwał Michał Brański obawę "internauci nas porzucą" - użytkownicy nie pójdą zagranicę, a dobremu kontentowi podawanemu przez lubiane marki nic się nie stanie.
Członek zarządu o2.pl proponuje wprowadzenie standardu większych form reklamowych, odpowiedniego umieszczania ich w serwisach oraz podjęcia rozmów w tej sprawie pomiędzy portalami... i odsyła do cennika o2.pl.
AdTotal multimedialna sieć Premium - integracja różnych mediów (Godzina 11:47) Michał Tober (WP) oraz Szymon Szmigiel (AdTotal) zaczęli od stwierdzenia, że cieszą się z kryzysu, który dokona weryfikacji rynku i uświadomi potrzebę działań mierzalnych i efektywnych.
Myślenie o reklamie nie powinno obecnie sprowadzać się tylko do internetu, ale polegać na integrowaniu różnych mediów i wykorzystaniu ich synergii - przekonują prelegenci. Sieć AdTotal jest pewną ideą, swoistym laboratorum, wprowadzającym tę tezę w życie.
AdTotal to nowy brand WP stworzony do obsługi sprzedażowej i współpracy z partnerami tworzącymi sieć, oferujący całościową wieloekranową reklamę (TV, PC, Mobile, LCD oraz np. reklama w bankomatach). Innowacyjność polega na połączeniu wszystkich mediów i kanałów.
Zasięg sieci AdTotal tworzą: serwisy WP (ponad 100 serwisów domenowych oraz innych samoistnych marek WP), serwis TVP.pl, różne produkty Orange (np. muzyka, bramka sms, Orange Sport). Daje to sieci możliwość dotarcia do ok. 9,5 mln użytkowników.
Michał Tober stwierdził na koniec prezentacji, że nie potrafi odpowiedzieć na pytanie "co to jest marketing totalny?". On go po prostu wymyślił.
Świat się zmienił: komunikacja jednostronna -> internet 1.0 -> internet 2.0 i wirtualne społeczności -> przeplatanie się świata wirtualnego i rzeczywistego, wzajemne oddziaływanie, nowe schematy interakcji. Zmieniły się więc potrzeby klienta, który jest aktywnym i wymagającym prosumentem. W tym momencie agencja musi zaoferować coś więcej a więc np. usługi marketingu 2.0 opierające się kompleksowo na internecie oraz konsumencie i jego prawdziwych potrzebach (kluczową rolę odgrywają: zintegrowana bezpośrednia, emocjonalna komunikacja, nowe media, buzz i in.).
Inspiracją do rozszerzania oferty FireFly była obserwacja potrzeb klientów i realizowanie dla nich zintegrowanych kampanii (np. kampania "nadchodzi 4" dla P4 angażująca 15 tys. beta testerów oraz akcja "kochanie przez gotowanie" zrealizowana dla Winiary wykorzystująca również ATL).
Co klientowi daje marketing 2.0? To przede wszystkim: aktywne dotarcie do konsumenta, zainspirowanie ambasadorów marki, optymalizacja budżetowa, synergia działań oraz zaspokojenie potrzeb konsumentów.
Co agencji daje interaktywność? Nowe media (planowany wzrost rynku, ale nie wystarczający), aby się rozwijać trzeba biec, a nie tylko iść z prądem, klienci agencji chcą mieć w niej partnera i oczekują kompleksowego oraz strategicznego myślenia. Czas kryzysu jest dobry aby biec szybciej niż inni - przekonuje Marek Piotrowski.
Marketing 3.0 (interactivity beyond imagination) jest kolejnym wyzwaniem, ponieważ: telewizja i internet będą w tym samym miejscu, społeczności zaczną się przenikać, komórki będa miały wszystko, "pure ATL is dead" (powstaną reklamy wielopłaszczyznowe) oraz "database is king!" (dopasowanie do zachowań reklamy rozponającej potrzeby) - case "Times of India".
Agencja interaktywna - wczoraj, dziś, jutro (Godzina 09:26) Olgierd Cygan (Digital One) przedstawić chce w swej prezentacji cykl przemyśleń, które finalnie tworzyć mają jedną, logiczną całość.
Liczby: W 1996 r. na rynku działały 3 agencje interaktywne (do dziś jako agencja działa jedynie Artegence). Dziś jest ich blisko 800 podmiotów (wg katalogu Mediarun), a może i więcej... (małe duże, full service, wyspecjalizowane). Zmienia się i stale poszerza zakres usług - trudno to ogarnąć zwłaszcza klientom: wielu dostawców, wiele narzędzi, wielki ból głowy...
Na intaractive znają się wszyscy - ale niestety zdarza się, że nie zawsze dopasowują swoją ofertę do faktycznych potrzeb klienta. Skutek - obawa klientów w wykorzystaniu nowych produktów i kurczowe trzymanie się tego co sprawdzone i znane.
Olgierd Cygan szuka podobieństw pomiędzy bańką nowotechnologiczną z 2000 r. a obecną sytuacją spowolnienia gospodarczego.
Jak przetrwać w 2009?
1. Świadome budowanie strategii e-marketingowych / e-businesowych.
2. Precyzyjne okeślenie celów oraz oczekiwanych rezultatów (KPI).
3. Opracowanie platformy komunikacyjnej.
4. Dobór najbardziej efektywnych narzędzi oraz dostawców.
5. Testowanie, ewaluacja, poszukiwanie lepszych rozwiązań.
6. Niepopadanie w skrajności.
7. Myślenie całościowe - before i after click.
Wskaźniki efektywości działań marketingowych w internecie w Polsce i na świecie (Godzina 09:25) Andrzej Garapich zaczyna od... wytłumaczenia. Co przedstawi, a co zamierzał przedstawić. Otóż okazało się, że prezes PBI wczoraj wieczorem dowiedział się od przedstawicieli MIA Project (organizacji odpowiedzialnej za ujednolicenie nomenklatury prowadzenia badań w wielu krajach i współpracującej m.in. z ComScore, Hitwise, Nielsen i Gemius): tych badań nie możesz pokazać.
Dlaczego te badania zostały zatrzymane? Zgromadzono ciekawe dane, które miały na celu wypracowanie pewnego porównywalnego standardu badań i ich porównywania, ale okazało się, że mediaplanerzy, którzy wypełnili ankietę absolutnie nie rozumieją materii na której pracują. Andrzej Garapich obiecał uczestnikom AdStandard 2009, że jak tylko wywalczy zgodę na "uwolnienie" badań udostępni je na stronie Internet Standard.
Prezes PBI pokazał jedynie 4, mało znaczące slajdy ukazujące metryczkę respondentów, którzy wzieli udział w badaniu MIA Project. Badanie przeprowadzono wśród 800 marketerów z całego świata (80% ankiet pochodzi jednak z Europy).
Wniosek: fatalna wiedza i o specyfice badania internetu wśród przedstawicieli wydawnictw, agencji, sieci reklamowych oraz właścicieli mediów internetowych.
Z niecierpliwością czekamy na oficjalną publikację badań.
Wyobraźnia bez wiedzy może tworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe (Albert Einstein) - ta myśl, wg Artura Zawadzkiego, przyświeca działaniom Gemiusa na kilkunastu rynkach europejskich.
Dlaczego badania na żywo? - czyli dlaczego musimy czekać 2 miesiące na wyniki badania Megapanelu PBI/Gemius.
Bo liczy się każdy dzień - tłumaczy w skrócie Artur Zawadzki opóźnienia w publikacji wyników Megapanelu, oraz dodaje: a czasami każda chwila... (jak np. podczas relacji meczu). Liczy się również człowiek - nie tylko jego płeć, wiek czy status zawodowy, ale również dodatkowe dane społeczno-demograficzne (np. wiek posiadanego auta, aktywność w e-commerce, preferencje turystyczne itp), a niekiedy czasem pochodzenie (polski MegaPanel nie uwzględnia internautów zagranicznych, w Czechach i Danii jest są oni badani).
Testy badania stron typu mobile (dedykowane do przeglądania przez urządzenia mobilne) są najbardziej zaawansowane w Danii.
Wszelkie granice wyznacza tylko wyobraźnia
Przyszłość to dążenie do połączenia danych panelowych z innymi badaniami w celu stworzenia efektu synergii.
Materiały wideo w sieci są mierzone przez GemiusStream - produkt obecnie testowany w Polsce we współpracy z partnerami. Dokładny pomiar oglądalności streamingu, dokłady pomiar reklam wideo, rankingi, możliwość prowadzenia analiz dla określonych kategorii - to już jest. Wkrótce będą: dane społeczno-demograficzne dostępne dla streamingu - zapowiada prezes Gemiusa.
Pytajcie i proponujcie nowe rozwiązania i pomysły - zachęca Artur Zawadzki argumentując, iż to najlepszy sposób na rozwijanie profesjonalnej oferty badania internetu.