Every year, collectors and enthusiasts wonder what Products Rolex will launch, and the extra months of speculation have only magnified the process this year. New are always exciting, but it seems to be forgotten that the brand also discontinues a few models each year - and the most important tend to be those that are removed from the catalogue.

Zamieszanie wokół fałszywych kliknięć

Co szóste kliknięcię w reklamę typu PPC (pay per click) jest fałszywe i najczęściej dotyczy takich gigantów internetu jak Yahoo i Google, uważają analitycy z Click Forensics w ogłoszonym ostatnio raporcie. Google odpiera zarzuty twierdząc, że firma ta specjalnie manipuluje liczbami, by wywołać strach wśród klientów i zachęcić ich do korzystania ze swoich usług.

Według lipcowych szacunków Click Forensics, które opierają się na danych uzyskanych od agencji reklamowych i przedsiębiorstw, fałszywe kliknięcia (click fraud) w II kwartale stanowiły 15,8% wszystkich uzyskanych kliknięć.

- Obserwatorzy rynku internetowego dostrzegają szybki rozwój sektora reklamy online i liczby oszustw - mówi Tom Cuthbert, dyrektor zarządzający Click Forensics. - Problem staje się coraz poważniejszy, ponieważ dotyczy dużych korporacji jak Google i Yahoo, które nie robią wystarczająco dużo, by zapanować nad sztucznie generowanym ruchem.

Według wyników badań, w przypadku reklam dostarczanych przez te dwie amerykańskie korporacje odsetek fałszywych klinięć wynosi 25,6%.

Przedstawiciele Yahoo nie dyskredytują całkowicie tych badań, lecz tłumaczą, że ciągle ulepszają swoje usługi, by reklamodawcy płacili jedynie za rzeczywisty ruch na swoich reklamach.

- Stale pracujemy nad większą kontrolą fałszywych kliknięć - mówi Reggie Davis z Yahoo. - W ostatnim czasie przedstawiliśmy nowe funkcjonalności dla reklamodawców, takie jak bardziej przejrzysty system wyceny oraz polepszone narzędzia do bezpośredniego docierania do zainteresowanych klientów.

Tymczasem Google już od kilku miesięcy walczy z firmami, które badają częstotliwość fałszywych kliknięć i zarzuca im błędną metodologię badań. - W obecnym roku zaledwie dwóch reklamodawców skontaktowało się z nami w sprawie fałszywych kliknięć opierając się na danych uzyskanych od Click Forensics. W obu przypadkach uznaliśmy, że nie naliczono opłaty za podejrzane kliknięcia - czytamy w oficjalnym oświadczeniu Google.

Przedstawiciele amerykańskiego giganta zarzucili również firmie badawczej, że specjalnie straszy swoimi statystykami, by zachęcić do korzystanie z usług jej firmy-córki, zajmującej się zwalczaniem fałszywych kliknięć.

Patrz także:

Google: Szacunki dotyczące click fraud są zawyżone

Ugoda w sprawie fałszywych kliknięć