Tim Berners-Lee o potędze Sieci semantycznej

Żeby określić moje preferencje co do tego, jak mogą być używane moje prywatne dane, będę pewnie musiał posiadać jakieś umiejętności techniczne. Czy nie będzie to barierą dla wielu osób?

Po pierwsze, jeśli używasz prywatnych danych w Sieci semantycznej, to nie są one dostępne w sieci Web. Masz swoją prywatną sieć Web dla wszystkich danych i wykorzystujesz ją do nawigacji lokalnej. Nie umieszczasz ich w ogólnodostępnym internecie. Wiele narzędzi, jak Quicken czy MS Money, jest zaprojektowane do pracy lokalnej, a dane wymieniane są z bankiem za pomocą bezpiecznego kanału. W takim wypadku nie korzystasz z technologii Web, nie wędrujesz po internecie, nie umieszczasz w siecie prywatnych danych.

Mówimy o tym, że możesz łączyć na swoim pulpicie informacje osobiste - do których masz prawa, te informacje firmowe, do których masz prawa oraz informacje dostępne publicznie, w całym swoim bogactwie.

Mówiłeś, że ludzie będą potrzebowali dodatkowych umiejętności by poradzić sobie z tymi danymi. Czasami rzeczywiście tak jest. Na przykład, żeby korzystać z kalendarza stwarzasz nowe dane, zgadza się? Kiedy tworzysz książkę adresową, również powstaje informacja. Te rozwiązania mają interfejsy, które pozwalają zrobić zawsze to czego potrzebujesz i nigdy nie będziesz mieć problemów z danymi, chyba, że używasz niekompatybilnego oprogramowania. Obecnie pracujemy nad tym, by opracowywana przez nas technologia była dostępna dla firm i organizacji pracujących nad dużą liczbą dokumentów. To prawda, że nie mamy jak na razie rozwiązań, z których w łatwy sposób mogłyby korzystać małe dzieci, czy ich babcie. Jednak i nad tym pracujemy. Mamy zespół, który zajmuje się tylko tym, by ludzie, normalni ludzie, mogli pracować ze swoimi danymi.

Czy w momencie kiedy Sieć semantyczna będzie już w pełni działała, nadejdzie czas drugiego boomu internetowego?

W pewnym sensie olbrzymie zainteresowanie internetem na nowo już się zaczęło, a sieć na pewno nie osiągnęła jeszcze swojego pełnego potencjału. A istnieje już prawie 16 lat. Semantyczny Web zdobędzie popularność kiedy ludzie zaczną z niego korzystać do przetwarzania danych, kiedy zaczną korzystać z niego na coraz to nowe sposoby, dodając dane własne czy korzystając z danych rządowych. Myślę, że to zajmie wiele lat.

Na czym polega neutralność internetu? Jaki masz do niej stosunek?

W skrócie neutralność internetu polega na tym, że jeśli ja zapłacę za dostęp do sieci, i ty zapłacisz za dostęp, to możemy się skomunikować, bez względu na to kim jesteśmy. W tej chwili jesteśmy świadkami dziejowego momenty w rozwoju internetu, a więc eksplozji popularności wideo, czego najlepszym przykładem jest YouTube.

Załóżmy teraz, że jestem w Massachusetts i chcę znaleźć brazylijski film. Idę do internetu gdzie odnajduję moją ulubioną niezależną produkcję. Jednak firma z Massachusetts blokuje transmisję i mówi: "Nie możemy Ci na to pozwolić, ponieważ to my sprzedajemy filmy. Tak, dajemy dostęp do internetu, ale nie do oglądania filmów. Chcemy kontrolować jakie filmy możesz kupić."

Mamy też przykłady firm telekomunikacyjnych, które chciały blokować usługi telefonii internetowej. Jestem tym zmartwiony i wraz z kilkoma innymi zaangażowanymi ludźmi robię co mogę żeby do tego nie doszło. Myślę, że bardzo ważne jest, by był otwarty dla wszystkich, bez względu na to kim się jest. Właśnie na tym polega neutralność sieci. Bardzo ważne by internet na zawsze taki pozostał.