Przegląd tygodnia 1-7.06

Niezależni operatorzy telefonii stacjonarnej coraz mocniej odczuwają na własnej skórze skutki podpisania przez rząd tajnego aneksu do umowy prywatyzacyjnej Telekomunikacji Polskiej SA. Ujawniony przez Internet Standard dokument wywołał prawdziwą burzę w kręgach telekomunikacyjnych.

Przed zamknięciem budowania księgi popytu wokół Areny zrobiło się bardzo głośno. Tym razem z powodu negatywnej rekomendacji i nieścisłości wykrytych w prospekcie emisyjnym. Zarząd odpiera ataki, które tłumaczy złośliwością konkurencji. Arena nie zgadza się ze stanowiskiem, Onetu, Wirtualnej Polski i Interii, które zarzucają warszawskiemu portalowi zawyżanie liczby swoich stałych użytkowników. W prospekcie emisyjnym spółka podała, że jest ich milion, co dawało Arenie drugie, po Onecie miejsce w tej klasyfikacji. Trzeci portal, Wirtualna Polska, miał także milion zarejestrowanych internautów, zaś kolejny, Interia, 300 tys. We wspólnym oficjalnym oświadczeniu trzy konkurencyjne wobec Areny portale stwierdziły, że 20 kwietnia Onet informował o posiadaniu 1,6 mln stałych użytkowników, Wirtualna Polska - 1,29 mln (co jest potwierdzone przez audytora - KPMG), a Interia - 721 tys. Dodatkowo „wielka trójka” zarzuca Arenie nieuczciwe zawyżenie liczby stałych użytkowników poprzez dodanie do niej użytkowników popularnego programu Gadu Gadu, którego właściciela - firmę SMS-Express - portal dopiero przejmie w najbliższym czasie. Kolejny cios w trakcie emisji Arena otrzymała od Beskidzkiego Domu Maklerskiego. BDM w swojej rekomendacji odradza kupno walorów Areny w przedziale 4,2 - 5 zł, gdyż uważa, że to zbyt wysoka cena.

Niezależni operatorzy telefonii stacjonarnej coraz mocniej odczuwają na własnej skórze skutki podpisania przez rząd tajnego aneksu do umowy prywatyzacyjnej Telekomunikacji Polskiej SA . Ujawniony przez Internet Standard dokument wywołał prawdziwą burzę w kręgach telekomunikacyjnych. Menedżerowie spółek telekomunikacyjnych nieoficjalnie już od dawna wyrażali obawy, że umowa sprzedaży akcji TP S.A. France Telecom i Kulczyk Holding zawiera tajny aneks dający tym inwestorom uprzywilejowaną pozycję na polskim rynku. Dotychczas jednak telekomy nie protestowały głośno, udając, że nie widzą, jak resort łączności i URT przymykają oczy na monopolistyczne praktyki TP S.A.. Jednak cierpliwość akcjonariuszy finansujących działalność spółek telekomunikacyjnych najwyraźniej się wyczerpała. W konferencji prasowej Telefonii Lokalnej Dialog wzięła udział konkurencja w osobach przedstawicieli Netii i El-Netu, które to spółki do niedawna zwalczały się na rynku warszawskim. Trójka działających w województwie mazowieckim telekomów poinformowała o złożeniu do Ministerstwa Łączności wniosków o obniżenie opłat koncesyjnych. Spółki uczyniły to wprawdzie niezależnie, ale jak zapewnił prezes El-Netu Krzysztof Heller, treść pism jest podobna. Operatorzy negatywnie ocenili warunki stworzone dla rozwoju telefonii stacjonarnej i liberalizacji rynku telekomunikacyjnego. El-Net, Netia i Dialog są zdania, że „prawo regulujące inwestycje na rynku telekomunikacyjnym jest niespójne, różnicuje operatorów według arbitralnie przyjętych kryteriów, oraz daje prawo do wielorakiej interpretacji przyjętych przepisów”. Mniej powściągliwy okazał się Niezależny Operator Międzystrefowy. Nie czekając na efekty rozmów Netii, El-Netu i Dialogu z rządem NOM złożył do sądu wniosek o wypłatę odszkodowania przeciwko Telekomunikacji Polskiej.

Erada podjęła decyzję o zakończeniu działalności Pilota Finansowego. Decyzja związana jest ze zmianą polityki internetowej strategicznego inwestora Erady - TP Internet oraz brakiem środków na bieżącą działalność spółki. Portal istniał od maja 2000 r. Celem działalności Pilota Finansowego była sprzedaż produktów finansowych użytkownikom Portalu.pl. „Jako firma porządkujemy aktywa - Erada nie była w stanie przeskoczyć progu efektywności. Nie wypełniła celów wyznaczonych w biznesplanie, czyli nie osiągnęła niezależności finansowej ani nie znalazła inwestora strategicznego” - powiedziała Renata Paleń z TP Internet. Erada nie wyklucza odsprzedania Pilota Finansowego ewentualnemu inwestorowi.

Rada Nadzorcza Polkomtela wciąż nie wybrała nowego prezesa firmy. Negocjacje między głównymi akcjonariuszami właściciela Plus GSM toczą się od tygodni. Najnowszym faworytem spółek z udziałem Skarbu Państwa jest Wojciech Pytel, szef Nokia Poland, która od lat dostarcza sprzęt dla Polkomtela. Od czasu, gdy przed dwoma miesiącami skończyła się trzyletnia kadencja poprzedniego zarządu Polkomtela spółka nie ma prezesa. Jego obowiązki pełni tymczasowo Marek Mroczkowski, wiceprezes PKN Orlen, jednego z głównych akcjonariuszy operatora. W skład nowego zarządu spółki pod koniec marca weszli też szef Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Krzysztof Żmijewski i wiceprezes KGHM Marek Sypek, którzy zrezygnowali z pełnienia dotychczasowych funkcji. Po jednym przedstawicielu mają zagraniczne koncerny Tele Danmark i Vodafone. Liczbę członków zarządu okrojono z siedmiu do pięciu.

Przed rokiem, gdy spółki nowych technologii były „na topie” na GPW, mało było publicznych emisji firm z tego sektora. Teraz, gdy gorączka opadła, liczba subskrypcji rośnie. Jeszcze w tym roku doczekamy się być może kolejnej spółki nowych technologii na warszawskim parkiecie - poznańskiego Emaksu. „Ale stanie się tak pod warunkiem, że ustalona cena emisyjna będzie atrakcyjna” - mówi Piotr Kardach. W przeciwnym razie publiczna subskrypcja zostanie przesunięta na drugie półrocze, albo nawet na początek 2002 r., bo dopiero wtedy skończy się ważność prospektu emisyjnego. Szczegóły emisji powinny zostać podane do wiadomości w ciągu dwóch tygodni. Dopuszczony już do publicznego obrotu Emax zamierza zarobić na dzięki emisji kilkadziesiąt mln zł.

MCI Management obejmie 88% akcji firmy S.A., za które zapłaci 4 mln zł. Spółka zajmująca się archiwizacją danych ma zmienić nazwę na S7E, a w 2004 lub 2005 r. trafi na giełdę. Inwestycja MCI ma zostać przeprowadzona w czterech etapach. Każdy etap zakłada objęcie przez MCI jednego miliona akcji za jeden milion złotych. Kolejne trzy etapy będą uzależnione od realizacji przez S7E założeń biznes planu. Docelowo MCI ma objąć 88% udziałów w S7E. Spółka będzie działać w segmencie matryc dyskowych oraz systemów archiwizacji danych. MCI spodziewa się rocznego wzrostu rynku w tym segmencie na poziomie 80%.

Niemiecki urząd regulacji telekomunikacji RegTP poinformował, że pozwoli sześciu zwycięzcom przetargu na świadczenie usług UMTS na podzielenie się kosztami budowy infrastruktury. Spółki telekomunikacyjne będą mogły podzielić się kosztami m.in. budowy stacji bazowych i wież, na których umieszczone będą anteny. Zwycięzcy przetargu liczą na obniżenie kosztów inwestycji w infrastrukturę o ok. 20-30%, czyli oszczędności na poziomie kilku miliardów USD.

Zarząd przeżywającego kłopoty One.Tela zerwał umowy z Telstra Corp. oraz Cable and Wireless Optus. Może to oznaczać ostateczny upadek telekomu. Porozumienie przewidywało, że Telstra zapłaci pewną kwotę za każdego przejmowanego klienta sieci One.Tel. W podobny sposób na przykład C&W zamierzało przejąć 220 tys. klientów sieci telefonii komórkowej One.Tel. Według informacji Financial Times, One.Tel zamierza wystawić na sprzedaż swoje przedsięwzięcia w Europie i Hongkongu. Potwierdza to pogłoski o mającym nastąpić wkrótce końcu spółki.

W rok po internetowej gorączce mamy pierwszego bankruta - The Mothership Poland. Zależna od 4Media spółka The Mothership Poland, eks-właściciel portalu Ahoj.pl zostanie postawiona w stan upadłości. Według Marka Hinzta, prezesa TMP, krótkoterminowe zadłużenie spółki szacowane jest na ok. 8 mln zł, z czego 1,5 mln zł to należności byłych pracowników portalu Ahoj.pl. Kolejnych 5 mln zł spółka winna jest dostawcom usług i towarów. Same należności dla ZUS szacowane są na 1 mln 315 tys. zł. Na podobną sumę firma zalega fiskusowi. Nowy właściciel The Mothership Poland - giełdowe 4Media wypłaciły byłym pracownikom portalu dwie raty zaległych wypłat po 130 tys. zł każda. „Realizację trzeciej raty planowaliśmy na koniec maja. Nie mogła ona jednak zostać wypłacona” - mówi Marek Hintz. Wcześniej zarząd TMP złożył w sądzie wniosek o rozpoczęcie postępowania układowego wobec wierzycieli spółki. Część z nich rozpoczęła jednak niezależnie postępowania egzekucyjne.

Trwają rozmowy pomiędzy Microsoftem i AOL, dotyczące wzajemnego wykorzystywania produktów i usług. Nowe Windows XP mają zostać wprowadzone na rynek 25 października br., wydarzeniu temu towarzyszyć będzie zakrojona na szeroką skalę kampania reklamowa. Porozumienie musi więc zostać zawarte do końca sierpnia br., kiedy to oprogramowanie zostanie dostarczone producentom komputerów. Umowa, na podstawie której AOL miał miejsce na desktopie Microsoftu, a Internet Explorer był domyślną przeglądarką portalu, wygasła 1 stycznia br. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, firmy wciąż nie doszły do porozumienia w kwestiach technicznych. AOL wspiera obecnie program wykorzystywany m.in. do odbioru internetowych stacji radiowych Real Player, firmy RealNetworks, Microsoft zaś chciałby, żeby w portalu swoje miejsce znalazł jego program - Windows Media Player. Istotne dla dalszego rozwoju negocjacji będzie również stanowisko AOL w postępowaniu antymonopolowym przeciwko Microsoftowi.

Rząd norweski zamierza znacząco zredukować swój udział w Telenorze. Norweska minister Przemysłu i Handlu, Grete Knudsen, oświadczyła, że skarb państwa chce obniżyć z obecnych 77,7% do 34% swoje udziały w narodowym operatorze. Rząd liczy na poparcie tej inicjatywy przez parlament. Wartość Telenoru szacowana jest obecnie na 7,89 mld USD. W wyniku sprzedaży akcji należących do państwa, spółka zyskałaby środki niezbędne aby sprostać coraz silniejszej konkurencji na konsolidującym się skandynawskim rynku telekomunikacyjnym. W ostatnich dniach skandynawskie media spekulowały o możliwości fuzji szwedzkiej Telii, fińskiej Sonery i duńskiego TDC. Takie połączenie oznaczałoby dla Telenoru poważne kłopoty z zachowaniem silnej pozycji na rynku. 28 maja br. szwedzki parlament zaakceptował obniżenie przez państwo udziału w narodowym operatorze - Telii do 51%.

NTT DoCoMo poinformowało o kłopotach z próbnym użytkowaniem sieci telefonii 3G w Japonii. Rozpoczęty w tym tygodniu test został przerwany w wyniku trwających przez 18 godzin zakłóceń w serwisie pocztowym. Kłopoty próbnej sieci 4500 urządzeń, działających w okolicach Tokyo, rozpoczęły się w czwartek. Wiadomości z komputerów stacjonarnych nie mogły przez 18 godzin dotrzeć do urządzeń przenośnych, ze względu na kłopoty serwera w Yokohamie. Z zakłóceniami uporano się z nim w piątek po południu czasu miejscowego. Niedawno japoński operator przełożył uruchomienie usług telefonii 3G do października br., ze względu na problemy z oprogramowaniem. Przełożono również inaugurację wideofonów, także ze względu na błędy ich oprogramowania. Pod koniec czerwca br. spodziewane jest włączenie do testów 1200 wideofonów. Do uczestnictwa w testach zgłosiło się wcześniej 147 tys. osób.

Hewlett Packard ostrzegł, że skutki spowolnienia wzrostu w sektorze IT są już odczuwalne na całym świecie i mogą spowodować dalsze obniżenie i tak już zredukowanych prognoz finansowych. Carly Fiorina, dyrektor wykonawczy HP oświadczyła, że firma używa nadzwyczajnych środków aby złagodzić skutki złej koniunktury. Stwierdziła również, że dostrzegalne są pierwsze objawy osłabienia rynku w Chinach i zmniejszenia popytu w Ameryce Łacińskiej - obydwa regiony w zeszłym roku były znaczącym źródłem przychodów firmy. Zdaniem Carly Fioriny, która jeszcze na początku br. mówiła o widocznym końcu schłodzenia gospodarki, globalne osłabienie może potrwać do 2002 r. Krótkoterminowym celem firmy jest obecnie osiągnięcie zgodnego z przewidywaniami analityków wzrostu zysku na akcję do 23 centów.