PowerPrice - ambitne cele, duże nadzieje

Ambitne plany

Przedmiotowa spółka zakłada osiągnięcie prawie 110 milionów obrotu po 3 latach działalności. To bardzo ambitne, tym bardziej że rynek traci dynamikę wzrostu. Tak wynika z raportu SMB. Do tej pory rynek e-commerce rozwijał się bardzo szybko, ale obecnie tempo wzrostu maleje. Do tego mocno rośnie konkurencja, bo liczba podmiotów na rynku rośnie szybciej niż sam rynek.

Można także mieć pewne zastrzeżenia co do średniej wielkości transakcji. Spółka zakłada, że będzie ponad 4 tysiące złotych. W 2008 roku średnia dla rynku wyniosła raptem ponad 800 PLN.

Można się oczywiście zgodzić ze stwierdzeniem, że klienci biznesowi składają większe zamówienia niż średnia dla wszystkich, ale biorąc pod uwagę wymienione zastrzeżenia dotyczące kredytu kupieckiego można mieć pewne obawy, przyjęta kwota aż czterokrotnie większa od średniej jest właściwa. Niestety bez odpowiedniego badania rynku nie da się tego sprawdzić, a spółka tych danych nie udostępniła.

Obiektywna wycena takiej spółki jest praktycznie niemożliwa. Wyceny majątkowe na razie wskazują po prostu na wielkość kapitału własnego. Potem będzie... mniej. Skoro w dużej mierze kosztami będzie marketing, promocja, to aktywów materialnych nie będzie dużo, tym bardziej, że sprzęt w sektorze usług IT szybko się amortyzuje. W wartości kapitałów własnych przy reinwestowaniu zysków ponownie w promocję portalu będą głównie wartości niematerialne i prawne, które przy konserwatywnym modelu należałoby pominąć.

Oczywiście cały miód z tej pasieki znajduje się w zyskach. W najprostszym modelu, gdzie przyjmiemy jako mnożnik wskaźnik C/Z w dniu prognozy i odpowiednio zdyskontujemy uzyskany wynik do dziś, to otrzymamy bieżącą wartość. Parametry modelu będą trzy. Zysk, czas i stopa dyskontowa (=zwrot z inwestycji bez ryzyka + premia za ryzyko).

Mediana wskaźnika C/Z dla polskich spółek na koniec 2 tygodnia stycznia wynosiła 12,4. Jeśli spółka osiągnęłaby w roku 2014 zakładany w prognozie wynik finansowy, to jej wartość z mnożnika wyniosłaby w roku 2015, po poznaniu tego wyniku.... 74 miliony złotych. To ta wartość tak rozpala wyobraźnię inwestorów, którzy składają zlecenia nabycia w ilościach niemożliwych do zrealizowania na rynku. Trzeba jednak tę wartość odnieść do dnia dzisiejszego, a ta wartość będzie nieliniowo zależna od stopy dyskontowej. O ile znany jest zwrot z inwestycji bezpiecznej, powiedzmy 5%, to już premia za ryzyko jest sprawą indywidualną. Im wyższą premię przyjmiemy, tym niższa będzie wycena.

W związku z faktem, że prognozy spółki są ambitne, w szczególności jeśli chodzi o wzrost w ostatnim roku, przyjąłbym bardziej konserwatywne tempo, powiedzmy takie jak dla Agito czyli 100 milionów obrotów po 5 latach. Niestety wynik netto byłby mniejszy niż w prognozach, bo spółka ponosiłaby relatywnie większe koszty operacyjne, choćby ze względu na płace.

Wtedy mając świadomość, że popełniamy pewien błąd, w zależności od stopu dyskontowej otrzymamy:

Widać, że od przyjętych założeń wartość jednej akcji waha się w przedziale 0,2-3,6 PLN. Które są prawidłowe, nie sposób powiedzieć. Od tego jest rynek, żeby w drodze masowych transakcji znaleźć właściwą wartość, a następnie ją na bieżąco korygować.

Zobacz też: Power Price: zakupy grupowe na New Connect

Warto jeszcze dodać, że w strukturze właścicielskiej i zarządczej są osoby związane ze spółką Zakupy.com. Obecnie podmiot ten działa w sferze dynamizowania sprzedaży, marketingu, promocji i wydaje się, że radzi sobie nie najgorzej po pobieżnym zerknięciu na wyniki finansowe. Ale jest także łyżka dziegciu. Spółka Zakupy.com prowadziła już biznes e-commerce, ale nie osiągnął on rentowności i został zaniechany. Można powiedzieć, że PowerPrice to ich drugie podejście do tematu.