Every year, collectors and enthusiasts wonder what Products Rolex will launch, and the extra months of speculation have only magnified the process this year. New are always exciting, but it seems to be forgotten that the brand also discontinues a few models each year - and the most important tend to be those that are removed from the catalogue.

Na tropie "listy Wildsteina"... mega ruch w sieci

Poszukiwania "listy Wildsteina" trwają od kilku dni. Zapytanie generuje ogromny ruch w sieci - przyznają polskie portale i wortale - ruch, który nie zawsze są w stanie obsłużyć. W ostatnich dniach były problemy z dostępnością kilku serwisów oraz magazynów na bieżąco opisujących sprawę. "Lista Wildsteina" stała się też bezwzględnym numerem jeden w liście zapytań wyszukiwarek krajowych portali. I odkąd dokument pojawił się w sieci, rozpoczął się szał poszukiwań oryginalnej wersji. Gdzie jest "lista Wildsteina"?

Na tropie "listy Wildsteina"... mega ruch w sieci
W top listach zapytań wyszukiwarek trzech największych portali "lista Wildsteina" jest na pierwszym miejscu. W Interii, która udostępnia mechanizm Google, na pierwszych sześciu pozycjach znajdowały się hasła związane ze sprawą. Podobnie było w Onecie i w WP.pl. "Lista, którą wyniósł były publicysta "Rzeczpospolitej" Bronisław Wildstein z Instytutu Pamięci Narodowej, jest o wczoraj najczęściej poszukiwanym dokumentem w internecie" - zaznacza Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy WP.pl - Ilość zapytań dotycząca tej kwestii była kilka razy większa niż innych zagadnień" W rankingu tematów Onetu "lista Wildsteina" wyprzedza gry online, sex, tapety erotyczne, które zwykle generują najwięcej ruchu (hasła związane z listą miały 22 razy więcej zapytań od dotychczasowo najpopularniejszych zapytań).

"Wbrew obiegowym opiniom polityków, "lista Wildsteina" podziałała jednak na społeczną świadomość - a przynajmniej na umysły użytkowników internetu" - wskazuje Mariusz Kuziak, dyrektor marketingu portalu Interia.pl - "W ostatnich dniach znacząco wzrosła w Interia.pl oglądalność serwisu Fakty, gdzie pojawiały się kolejne informacje o sprawie." Statystyki zwiększyły się również w WP - 4 razy wzrosło zainteresowanie Wiadomościami w portalu. W Gery.pl wczoraj i przedwczoraj w newsroomie nastąpił wzrost ruchu o 80%, a w o2.pl o ponad 200%.

"Można powiedzieć, że w związku z zawieruchą lustracyjno-wildsteinową mieliśmy w portalu rekord oglądalności" - powiedziała dla Internet Standard Benita Jakubowska, dyrektor sprzedaży w projekcie Internet Gazeta.pl - "Wczoraj odwiedziło nas 521,7 tys. osób, a we wtorek ruch był niewiele mniejszy."

Ciężar poszukiwań

Stanowisko IPN w sprawie "listy Wildsteina" rozpowszechnianej w sieci

Instytut Pamięci Narodowej informuje, że jest autorem bazy danych "Akta osobowe", znajdującej się od listopada 2004 r. w czytelni akt jawnych Instytutu Pamięci Narodowej. Za wszelkie inne bazy o podobnym charakterze, kolportowane m.in. w internecie, Instytut nie ponosi żadnej odpowiedzialności.

Ta baza danych stanowi pomoc inwentarzową archiwum Instytutu i jest udostępniana osobom uprawnionym na dotychczasowych zasadach.

We wtorek były problemy z dotarciem do kilku serwisów i magazynów. Trudno było połączyć się m.in. z witryną Wprost, do której odnośnik po wpisaniu hasła "lista Wildsteina" pojawiał się na jednej z pierwszych pozycji w wyszukiwarce Google.

Jak anonimowo podkreśliło kilka podmiotów internetowych, przekleństwem okazały się komentarze użytkowników z adresami do miejsc, skąd można było pobrać listę. Serwery nie wyrabiały się z ilością ruchu. W jednym z forów tego typu komentarz wygenerował w krótkim czasie ok. 3 mln zapytań.

Pytanie o źródło

Kiedy i gdzie lista po raz pierwszy pojawiła się w sieci? Wirtualna Polska wskazuje, że udostępniono ją najpierw na jednym z darmowych amerykańskich serwerów. W tej chwili trudno znaleźć źródło wycieku. Strony, które udostępniają listę, pojawiają się i znikają. Wiele odnośników nie jest już dostępnych.

Co więcej, w internecie zaczęło krążyć już co najmniej kilka "list Wildsteina". Pojawiają się dokumenty ze zmienioną, zwykle okrojoną liczbą nazwisk (jak zaznaczał Bronisław Wildstein liczba wymienionych osób, którą skopiował z IPN, wynosiła ok. 240 tys.).

Nie sposób wskazać, która z list jest oryginalna. Jak powiedział wczoraj dla Internet Standard Bronisław Wildstein, nie widział żadnej z list krążących po internecie, zadaje sobie jednak sprawę z tego, że mogą pojawić się liczne fałszerstwa.

Apel do IPN - sposób na super marketing?

Ilość zapytań dotyczących

Zapytania "lista wildsteina", "lista ipn", "wildstein", "ipn", "lista", "lustracja", "lista wildstein" w wyszukiwarce Onet.pl biją absolutne rekordy. W poniedziałek 1 lutego pytano o nie łącznie 206 tys. razy, zaś we

wtorek 2 lutego już 300 tys.razy (czyli razem w ciągu tych dwóch dni ponad pół miliona zapytań). W porównaniu do tradycyjnie najpopularniejszego słowa "sex" - w poniedziałek pytano o te słowa 23 razy częściej niż o "sex", a we wtorek aż 35 razy częściej. Jednocześnie we wtorek było to ponad 8% wszystkich zapytań do wyszukiwarek Onet.pl, przy czym samo zapytanie "lista wildsteina" w ciągu tych dwóch

dni odnotowało aż 350 tys. zapytań.

Wiele z serwisów internetowych przygotowało sondy dotyczące wydarzenia. I jak wskazuje większość z nich, internauci uważają, że dobrze się stało, iż lista przedostała się do sieci (weź udział w naszej sondzie).

Z kolei Onet wykorzystał zainteresowanie tematem do zorganizowania akcji "Apel do IPNu" o jak najszybsze opublikowanie listy katalogowej w sieci. "W internecie od kilku dni krąży tzw. "Lista Wildsteina" i żyje już własnym życiem" - wskazują przedstawiciele Onetu - "Na kilku serwerach zagranicznych i w sieciach P2P są dostępne różne jej wersje. Dlatego apelujemy do Instytutu Pamięci Narodowej o publikację pełnej i autoryzowanej listy katalogowej. Zapobiegnie to chaosowi, który ogarnął sieć."

Onet sugeruje IPN, że oryginalną listę może umieścić na swoich serwerach. Gdyby IPN zgodził się na takie rozwiązanie, oglądalność Onetu z pewnością drastycznie by wzrosła.

Wszyscy mają świadomości, że to dopiero początek historii, a wzmożony ruch z pewnością jeszcze się utrzyma. Jak poinformowało nas kilka podmiotów, po raz pierwszy polska sprawa polityczna wygenerowała tak ogromne zainteresowanie w sieci.

Lista Top haseł w tym tygodniu w NetSprincie

1. Sex 100,00%

2. Gry 63,55%

3. Mp3 46,34%

4. Wildstein 17,77%

5. Praca 14,73%

6. Lista Wildsteina 12,26%

7. Download 9,92%

8. Lista IPN 2,27%

9. Lustracja 1,37%

Pojawia się coraz więcej głosów, które żądają od IPN opublikowania skatalogowanej wersji. Dziś szefowie Ruchu Katolicko-Narodowego oraz Ruchu Odbudowy Polski zaapelowali w liście otwartym do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa o jak najszybsze oficjalne opublikowanie listy akt osobowych IPN. Najlepszym medium do publikacji tak długiej listy byłby z pewnością internet. Czy do tego dojdzie? Zobaczymy. Publikacja oryginalnego pliku z pewnością spowodowałaby kolejną falę gigantycznego ruchu.

Wildstein o liście krążącej w internecie

Aktualizacja: 04 lutego 2005 15:52

Pod tekstem znajdą Państwo top hasła wyszukiwarki NetSprint (dane nie obejmują jednak wyników z portalu Onet.pl czy WP.pl).

Aktualizacja: 04 lutego 2005 15:46

Dodaliśmy przesłaną przez Mariusz Biedrzyckiego, dyrektora komunikacji Onet.pl, informacje na temat popularności hasła "lista Wildsteina" w wyszukiwarce Onetu.

Aktualizacja: 03 lutego 2005 23:24

Dodaliśmy stanowisko IPN w sprawie rozpowszechniania "listy Wildsteina" w sieci.

Aktualizacja: 03 lutego 2005 17:44

Lista Wildsteina w 1000 egzamplarzach pojawiła się również na aukcjach Allegro. Właściciel aukcji ustanowił cenę wywoławczą na 5 zł.

Lista Wildsteina służy również coraz większej ilości podmiotów do promocji własnej strony. Po wpisaniu tej frazy w Google, w jednym z pierwszych wyników pojawiają się odniesienia do działu Hotele w Onecie, w innym do podstrony Filmy w WP.pl. Jak się okazuje, na politycznej aferze, coraz więcej osób zamierza zrobić intratny interes.