Metalowy Prokom

A jest o co walczyć. Niezależni analitycy (cytat za Ce-market) szacują, że do 2010 r. handel metalami droga elektroniczną obejmie od 40 do 60 proc. całości rynku, co da 95 proc. obniżkę kosztów, jaką niesie tradycyjna forma zawierania transakcji.

Ale Prokom i Impexmetal nie będą jedynymi, którzy o ten rynek walczą. Pierwszą giełdą, która uruchomiła tego typu działalność jest e-st@l.com założona przez Howella (firmę handlującą metalami) i MCI Management (fundusz vemture capital inwestujący w firmy informatyczne). Ale wszyscy czekają na posunięcie ComputerLandu i Stalexportu, które miały założyć konkurencyjną giełdę wobec projektu Prokomu i Impexmetalu. Zamiar taki ComputerLand i Stalexport ogłosiły niemal zaraz po tym, jak uczyniły to konkurenci - Prokom i Impexmetal. Na razie tylko druga para wprowadziła zamiary w życie.

Pytanie, czy takie projekty mają szansę błyskawicznego powodzenia, jakie jest w planach. Obecnie rynkiem handlu metalami w Polsce rządzą wielcy. Przede wszystkim KGHM, a także wspomniane Impexmetal i Stalexport. Ale ich domeną nie jest wirtualny, ale rzeczywisty handel metalami. Przy czym pozostaje wątpliwość, czy tacy giganci jak KGHM będą chcieli wziąć udział w projektach swoich konkurentów. „Nie liczymy na to, że KGHM zacznie z nami od razu współpracować” - przyznał Bogusław Bartczak. Zupełnie inną sprawą jest to, czy partnerzy dotychczasowych firm handlujących metalami będą chcieli przejść na system internetowy. Ale bez względu na te wątpliwości jedno pozostaje faktem. Wirtualne giełdy B2B wyszły poza sferę deklaracji i zaczęły działać.