Marketing w słuchawce - the next big thing... (2)

Odbijanie piłeczki

Osoby bezpośrednio związane z mobilnym marketingiem zwracają uwagę, że jedną ze znaczących barier w popularyzowaniu i powszechnym wykorzystaniu pełnych możliwości tego medium jest brak zrozumienia, a czasem nawet brak wiedzy ze strony marketerów oraz pracowników domów mediowych i agencji interaktywnych. Bywa również, że niestety same podmioty świadczące usługi mobilnego marketingu oferują swe produkty bez dokładnego przemyślenia i zanalizowania specyfiki promowanego przedmiotu, w myśl zasady "najważniejsze to sprzedać".

Jarosław  Przybyła <br> mobijoy!

Jarosław Przybyła mobijoy!

Największy problem dostrzegam po stronie branży, w której sam funkcjonuję - mówi Jarosław Przybyła prezes zarządu mobijoy! Mam na myśli wszelkie nowe rozwiązania pojawiające się na rynku, które przez część firm zajmujących się szeroko rozumianymi usługami marketingowymi z wykorzystaniem tych rozwiązań mobilnych, są wykorzystywane w sposób niewłaściwy.

Prezes zarządu mobijoy! zwraca tym samym uwagę na błędne wnioskowanie przeprowadzane przez niektóre podmioty działające w branży marketingu mobilnego, które niejako "na siłę" starają się zaoferować klientom swoje rozwiązania nie zawsze pasujące do celu kampanii, specyfiki produktu, zakresu usługi, czasu czy miejsca.

Błędne założenia i scenariusze projektów mobilnych, nieprzemyślane rozwiązania w zakresie zastosowania danej technologii w określonym przypadku skutkują oczywiście niskimi efektami i automatycznie stają się przyczyną utraty zaufania marketera i reklamodawcy do określonego narzędzia. Sam spotykam się z sytuacjami, gdy pokazując pewne rozwiązania otrzymuję informację, że marketer już tę technologię (np. bluetooth) wykorzystywał i kompletnie się nie sprawdziła, więc nie chce już o niej słyszeć (zresztą trudno mu się w takiej sytuacji dziwić) - wspomina Jarosław Przybyła (mobijoy!). Taka krótkowzroczność prezentowana przez niektóre podmioty na rynku oferujące rozwiązania z zakresu marketingu mobilnego skutkuje spadkiem zaufania po stronie potencjalnych zainteresowanych, a tym samym ogranicza możliwość poszerzania zakresu sposobów komunikacji.

Domy mediowe oraz agencje interaktywne zaczynają jednak doceniać potencjał mobilnego marketingu, który stopniowo i konsekwentnie toruje sobie drogę do zajęcia należytego miejsca w świadomości ich pracowników.

Radosław Całka <br> Telecom Media

Radosław Całka Telecom Media

W Telecom Media aktywnie sprzedajemy mobile advertising od końca 2006 roku, ale dopiero od połowy 2008 u planerów największych domów mediowych nasze produkty reklamowe funkcjonują jako stała pozycja obok TV, prasy czy internetu - mówi Radosław Całka (Telecom Media). Już wyraźnie widać, że nasze usługi są dostrzegane zarówno przez brand managerów jak i domy mediowie. Obecnie spływa do nas kilkadziesiąt zapytań miesięcznie, z czego kilka kończy się zrealizowaniem kampanii. Większość z takich zapytań pochodzi z agencji i domów mediowych, ale trzeba podkreślić, że to klient ma decydujący głos - z naszego doświadczenia widać, ze często agencja czy dom mediowy na wyraźną prośbę klienta prosi o przygotowanie propozycji kampanii, ale potem w wyniku braku dokładnej wiedzy nie rekomenduje klientowi tego kanału - nie potrafi / nie ma interesu w tym, aby ten kanał bronić...

Inaczej na bariery stojące na drodze do sławy i chwały mobilnego marketingu patrzą domy mediowe i agencje interaktywne. Arkadiusz Szulc (Hypermedia) zaprzecza sytuacji, w której rzekoma wina tkwiłaby po stronie domów mediowych. Gdy mobilny kanał komunikacji z użytkownikami wpisuje się w strategie mediów cyfrowych klienta to rekomendujemy tego typu rozwiązania - mówi Arkadiusz Szulc i odbija piłeczkę. Z naszego doświadczenia wynika, że podstawową barierą rozwoju marketingu mobilnego w Polsce (rozumianego jako coś więcej niż tylko wysłanie SMS-ów) jest wciąż niska świadomość tkwiącego w nim potencjału po stronie marketerów oraz początkowy etap rozwoju usług po stronie dostawców (mam tu na myśli np. usługi reklamowe na serwisach mobilnych, mierzalność efektow, etc).

Na niekompletną wiedzę z omawianego zakresu wśród marketerów zwraca również uwagę Radosław Całka (Telecom Media) - Trzeba przyznać, że ta świadomość staje się coraz większa, ale wiedza marketerów jest wciąż bardzo pobieżna - najczęściej ogranicza się do wiedzy na temat kampanii konsumenckich z wykorzystaniem SMSów i wysyłek/SPAM-ów SMS-owych. Nowe i bardziej zaawansowane formy dopiero torują sobie drogę.

Szkiełkiem i okiem... w Danii

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że brak ujednoliconych zasad i standardów do mierzenia obszaru mobile w Polsce znacząco utrudnia jego rozwój. Mowa jest w tym przypadku zarówno o mierzeniu mobilnego dostępu do "zwykłych" witryn przeglądanych za pośrednictwem telefonu komórkowego, a także - a w zasadzie przede wszystkim - o statystykach odwiedzalności witryn typowo mobilnych. Nie wspominając już o mierzeniu efektywności różnych form reklamy mobilnej.

W przypadku badania dotyczącego "zwykłych" witryn, każdy właściciel strony, posiadający badanie gemiusTraffic, ma dostęp do informacji o ruchu generowanym przez użytkowników łączących się za pomocą telefonów komórkowych. Udostępniane są również informacje o markach producentów oraz podziale na poszczególne modele telefonów, z których korzystają użytkownicy witryny - wyjaśnia Krystyna Bębenek, Kierownik Działu Badań gemiusAudience. Problem w tym, że mało który gracz publicznie takie dane udostępnia.

Jeśli zaś chodzi to badanie typowych witryn "mobile" to taki produkt, wg deklaracji Krystyny Bębenek, występuje w ofercie Gemius. Niestety wdrożono go jedynie w Danii. Firma Gemius dysponuje metodami badania witryn stricte typu "mobile" (bez względu na sposób łączenia się z taką witryną), tak więc każdy zainteresowany właściciel takiej witryny może wdrożyć takie badanie. Przykładem takiego działania jest rynek duński, gdzie tego typu pomiar został wprowadzony dla podmiotów funkcjonujących w regionie. Jego wyniki, prezentujące obraz całego rynku witryn typu mobile" są oficjalnie publikowane i dostępne dla wszystkich zainteresowanych - dodaje Kierownik Działu Badań gemiusAudience.

Na pytanie czy w ofercie badań marketingowych Gemiusa znaleźć się może również badanie efektywności reklamy mobilnej Krystyna Bębenek odpowiada wymijająco. Gemius prowadzi badania efektywności kampanii reklamowych we wszystkich mediach. Zatem, naturalne jest, że w obszarze zainteresowań firmy Gemius znajduje się tego typu badanie i jest ono uwzględnione w planach firmy.

Ogłoszonym niedawno przez Gemius zmianom w metodologii badań Megapanelu towarzyszyła również zapowiedź wdrożenia analiz obszaru mobile - co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość. Szczególnie, iż polskim rynkiem coraz wyraźniej zainteresowani są inni znaczący światowi gracze. W rozmowie z Internet Standard przedstawiciel firmy Nielsen nie wykluczył możliwości pojawienia się w najbliższym czasie w naszym kraju oferty Nielsen Mobile.